2017/11/25

Powinności Lechitów

     W naszych słowiańskich duszach wibruje wielka wolność, rozciąga się ona tam szeroką, zieloną prerią, a próby jej zbrukania wywołują bunt i opór.
Powinności Lechitów to rzecz arcyważna i dość złożona.
I słusznie! Bo taka jest nasza lechicka, szlachetna krew - że na wyciągnięte kajdany zaciskamy pięści. Tacy jesteśmy. Trzeba dużo ciosów zadać Lechicie, by opadł na kolana.
     I wtedy nie ma gwarancji, że z nich nie powstanie.
     O wolność od kajdan walczymy co najmniej 1000 lat. Tacy jesteśmy.
     Umiłowanie dla wolności przestrzeni, wierzeń, słowa nie uwalnia z kolei od powinności. Skoro bowiem jest tak, że Słowianie mają silniejsze więzi z Przyrodą, i większą świadomość praw życia, to powinni czuć się odpowiedzialni za komfort życia i tej Przyrody, i zwierząt, i rodaków, i całej Ojczyzny.
     Z tej racji, i z racji życzliwości jako naturalnie przejawianej radości życia, my, Lechici, powinniśmy także wspierać inne narody, gdy szukają uzdrowienia i poprawy losu. 
     Jeśli zatem Lechita jest dumny i wolny, nieskrępowany kajdanami i narzucanymi wierzeniami, to jednak ma dokładnie z tych właśnie przyczyn następujące powinności:

     - ŻYCZLIWOŚĆ. Wielka cnota Lechów i Słowian, skierowana do siebie samego, do bliskich, sąsiadów, przechodniów, gości, cudzoziemców, zwycięzców i zabiedzonych, do zwierząt i roślin, do porządku życia, do planety, i wszechświata.

     - ćwiczenie tężyzny fizycznej. W zdrowym ciele zdrowy duch? Oczywiście! Dlatego trenujmy mocno albo umiarkowanie, w zależności od chęci, potrzeb, energii, zdrowia i dostępnych warunków. Każdy ma pewne skłonności do dyscyplin; jeden woli biegać, inny przerzucać żelazo, i każdy sport utrzymuje ciało i duszę w endorfinach i sprawności. Lechita zawsze trenował ramiona, by przebiec całe pole bitwy z tarczą i toporem, albo przenieść lechickie dziewczę nad strumieniem... Dziś jakby strumieni mniej, czy może kładek więcej, a i toporów tylu nie widać - a jednak trzeba o krzepę nam Słowianom dbać. Jesteśmy wojownikami słońca!

     - szacunek do rodziców, rodu i osób starszych. Taka kolej rzeczy, że nam dano życie, i my dajemy życie; koło narodzin toczy się mimo rozmaitych losów ojczyzny i cywilizacji, i należy je traktować wdzięcznie, ponieważ życie i miłość są największymi darami, jakie człowiek może dać, i jakie może otrzymać. Świętujmy te dary i dzielmy się po słowiańsku!

     - troskliwość dla wszystkich dzieci - własnych i spoza rodziny, i także dla dzieci cudzoziemców. Dziecko jest wielką świętością Słowian, a każdy świadomy Słowianin wie, że poczucie bezpieczeństwa, opieki, emocji, więzi, kształtuje dziecko na przyszłe postawy, w tym odwagę tworzenia. Każdy uśmiech, gest, czułość, spojrzenie życzliwe i świadome - jest silnym przekazem dla dziecka. Dzieci należy chronić, zapewniając im jednocześnie tak atencję, jak swobodę odkrywania świata poprzez (bezpieczne) badanie go.


     - oddanie ojczyźnie. Patriotyzm nie jest archaiczną, uwsteczniającą cechą minionych pokoleń, lecz wciąż potrzebnym narzędziem przetrwania dla narodu i zachowania nie tylko jego zjednoczenia i stanu świadomości, ale zajmowanego terytorium i jego dóbr naturalnych i strukturalnych. Gdy słabnie patriotyzm, słabnie moralność, moc i znaczenie narodu, a jego los może się dopełnić.
     Patriotyzm to nie tylko energia ducha nakarmionego ideą, jest to także bardzo racjonalne poczucie więzi z ludźmi, z którymi wiąże nas miejsce, tradycja, historia, obyczaje oraz wspólnota interesów (zjednoczenie w wojnie obronnej, politycznej, ekonomicznej czy militarnej to zabezpieczanie zasobów i interesów własnych i rodziny: przejęcie ojczyzny przez obce siły musi wiązać się z rabunkiem dóbr i zagrożeniem dla jakości życia rodziny).

     - szacunek dla Przyrody. Słowianie mają umiłowanie do Przyrody w genach i w zakamarkach duszy. Przyroda jest wielkim dobrem narodowym, ponieważ nas karmi, uzdrawia fizycznie i psychicznie, regeneruje i odpręża, uszczęśliwia, i zapewnia zasoby naturalne. Stosunek do Przyrody jest stosunkiem do rodaków i Ojczyzny - i tak to musimy traktować. Bezpodstawne wycinanie drzew jest czynem antynarodowym i każdy Lechita powinien bronić drzewa jako wartości ojczystej - i jako żywej istoty, bo tym w istocie drzewo jest.

     - szacunek dla zwierząt. Dopóki dieta wegetariańska nie jest powszechną, i jedyną prawnie dozwoloną dietą Słowianina (a tego się spodziewam w przyszłości), komercyjne zabijanie zwierząt dla potrzeb spożywczych jest kontynuowane, ale należy zwalczać wszelkie przejawy daremnego zabijania i znęcania się nad zwierzętami. Nie ma żadnych powodów, by uznać wartość życia zwierząt za mniejszą od ludzkiego, ich obserwacja potwierdza, że mają poczucie więzi rodzinnych, radość życia i eksplorują świat. Z racji powszechnie dostępnych dziś hodowli zwierząt przeznaczonych na żywność i z racji niskiej etyki myśliwych, myślistwo jest profanacją i zbrodnią na Lesie i jego strukturach życia i popieram całkowite wyeliminowanie tego kryminalnego zajęcia z przestrzeni polskiej.

     -  szacunek do owadów. Niezależnie od tego, jak ważne są owady w ekosystemie planety, nie widzę żadnego powodu, by traktować je z lekceważeniem albo bezmyślnie zabijać. Jako Lechici nie mierzymy wartości życia wielkością ciała fizycznego, w którym jest osadzone. To, że niektórzy ludzie zabijają BEZ SENSU pająki czy osy, wynika z wprogramowanego strachu albo bezmyślnego okrucieństwa i należy takie postawy eliminować, aż społeczeństwo będzie od nich wolne.
     Jesteś chwatem? Kozakiem? Udowodnisz to uwalniając lisa z wnyków, ale nie mniej - wyławiając osę ze szklanki soku... w miejscu publicznym. Trzeba szerzyć dobry, szlachetny przykład - zawsze i wszędzie!

     - szerzenie wiedzy o starożytnej historii Ojczyzny i zdrowym odżywianiu, i naturalnym uzdrawianiu - zawsze i wszędzie, gdzie są chętni ku temu potrzebujący.

     - zwalczanie szkalowania Ojczyzny i fałszowania jej historii. Dobrego imienia Polski należy bronić tak samo, jak imienia własnego i bliskich. Jesteś Lechitą dumnym z kraju - reaguj.


     Jak sądzę, wymienione wyżej powinności nie kojarzą się nikomu z kajdanami i narzuconymi wierzeniami, lecz z naturalną postawą dobrego i charakternego człowieka. A tacy są właśnie zdrowi na ciele i umyśle Słowianie.
Jeśli przychodzi Wam cokolwiek do głowy, dopiszemy. :)     
Czcibor


6 komentarzy:

  1. Nie mogę nie pochwalić się, że tego pająka wyszperałem w Internecie, dorobiłem mu napis, wrzuciłem na FB, a poprzez udostępnienia pająk rozszedł się po Sieci, co... jest chyba naturalne 😉🕷🕸😀. Trafił nawet do wykładu Ewy Filipkowskiej (minuta 22.53). Mała cegiełka może daleko zawędrować, okazuje się. 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://www.youtube.com/watch?v=7VG5LPxWRG4

      Usuń
    2. Ja sama go udostepniałam , nie wiedząc że to Twoje dzieło!!! ;)

      Usuń
    3. Wooow! No to pajączek dla Ciebie Fiolciu 🕷😀

      Usuń
  2. Wrażliwość nie zna granic. Internety też...

    OdpowiedzUsuń