2021/01/23

Dlaczego tylu polityków i celebrytów nagle określa się satanistami? Słowiańska definicja satanizmu

     

 

     System przyzwyczaił nas, że satanizm to oddawanie czci zbuntowanemu przeciw Bogu i jego prawom (Miłości i Wolnej Kreacji) Szatanowi, i wprogramował dominujące skojarzenie. Do dziś zatem wielu ludzi postrzega satanistów jako buntowników bluzgających na Boga, i dokonujących na część Szatana rytuałów mniej lub bardziej krwawych (ofiary ze zwierząt albo ludzi).

     Ściślej rzecz ujmując, Szatan jest mrocznym wykonawcą zleceń dla istoty górującej nad nim Mocą: dla Lucyfera, który jest jeszcze bardziej przebiegły, jest arcymistrzem zwodzenia.

     Definicja satanizmu jest w rzeczywistości bardziej szeroka i tłumaczy, dlaczego dotyczy tak wielu znanych nam z mediów ludzi:

     Bóg jako Źródło Wszystkiego uwolnił do istnienia ludzi jako stworzonych na swoje podobieństwo. Prawa nadane ludziom to prawo do życia, zdrowia, Mocy, bogactwa i Wolnej Kreacji. Ludzie żyją według praw boskich.

     Każdy, kto występuje przeciw prawom boskim, wspiera Szatana. Każdy, kto występuje przeciw Wolności i Życiu ludzi, jest satanistą. 

     Sataniści projektują przeciw świadomości, wiedzy, wolności i wolnej ewolucji istot boskich, w tym: ludzkości.

     Każdy celebryta, urzędnik, polityk, lekarz, naukowiec, który wsparł projekt na krzywdę dziecka, Rodziny, Narodu, człowieka i zwierzęcia - jest satanistą.

     Długotrwałe działania Szatana i obcych ras miały wpływ na obyczajowość i postrzeganie norm na naszej planecie:

     - zniewalanie, dręczenie i zabijanie zwierząt uwalnia rozciągłą w lokalnej i planetarnej przestrzeni energię cierpienia i strachu, co stanowi pożywkę dla wszystkich istot demonicznych, w tym Szatana i Lucyfera.

     - wojna jest projektem tak antyboskim, niedorzecznym, idiotycznym i destrukcyjnym, że Ludzkość nigdy by na taki nie wpadła. Wyprawianie się jednych na drugich... - ten projekt został wmanipulowany w obyczaje ludzkości przez Szatana i okupacyjne rasy pozaziemskie.

     - zwyczaj jedzenia mięsa został ludzkości wprogramowany przez agresywną rasę pozaziemską Annunaki - w celu nieprzerwanego emitowania energii cierpienia i strachu i utrzymywaniu ludzi w nawyku zabijania i akceptowaniu niewolnictwa. W niektórych społecznościach zabijanie zwierząt ma charakter rytualny i na pewno nic nie mający wspólnego z prawami boskimi.

     - sataniści stworzyli systemy religijne, aby ograniczyć ludzkości wiarę w swój boski potencjał i świadomość swego boskiego pochodzenia i praw, wpoić poddańczość i odsunąć od Źródła. 

     Słowian dotknął paradoks: omamienie religijne zyskało na sile dzięki ich cnotom - dobroduszności, ufności i wysokiej duchowości. Niezwykle bitni, niezłomni i uporczywie oddani boskim wartościom wolności, zostali szczególnie mocno zaatakowani okultyzmem i programami religijnymi, i ostatecznie weszli w nie silnie z racji swej duchowości. Kiedy już Słowianin zawierzy jakiejś "świętej" sprawie, oddaje się jej całym sercem.

     Satanistą jest ten, kto występuje przeciw prawom boskim świadomie, a nie ten, który wspiera takie projekty bez świadomości czynienia krzywdy. Oczywiście nie dotyczy to ludzi, którzy jedzą mięso zwierząt, co jako program objęło większość ludzkości, natomiast dotyczy już producentów szczepionek i tych, którzy je z przymusem lub wyrachowaną manipulacja stosują na dzieciach. Stan nieświadomości nie uwalnia od destrukcyjnych dla duszy i ciała skutków, ale dobra nowina jest taka, że postępuje Wielka Pobudka, a siły ciemności ustępują. Wszyscy, dzięki wzrostowi naszej świadomości, zyskujemy siły i narzędzia do zdejmowania z siebie narzuconych programów kontroli - i odzyskując Moc i światło w sercu, znów czujemy w nim Źródło. Tym samym ludzkość wraca do tego, co jej podarował Stwórca: do świata radosnej i wolnej kreacji. Czas satanizmu na naszej planecie się skończył.

     Czcibor i Edyta

Lechickie Odrodzenie, a manipulacje chazarskie. Jak odróżnić Lacha od Chazara?

 

     W Kraju mamy rzecz poza kontrolą: liczne osadnictwo grup narodowościowych, których część żyje z nami dzięki akceptacji Narodu, a nawet wspierała nasze sprawy obronne - część jednak zaległa w wyniku cichej, spiskowej inwazji i sabotażu chazarskich władz. Jeśli Lach nie trzyma w ręku buławy na własnej ziemi, niczego w istocie nie kontroluje, szczególnie kwestii strategicznych. Za ten stan odpowiada status państwa podbitego i poddanego wyrachowanej kontroli. Lechistanem władają obcy - Chazarowie i masoni. Jest ich wystarczająco wielu, by dzięki przejęciu mediów, ratuszy i instytucji, mogli nie tylko szachować Naród gospodarzy, ale też manipulować jego przekonaniami i wyborami.

     Nie jest jednak ich tak wielu - by zlikwidować biologiczną siłę Polaków w chwili próby i zjawisko czegoś ponad stan pojmowania wroga: możliwość Pospolitego Ruszenia.

     Chazarom przede wszystkim, oprócz słowiańskich cech Lwa - siły, dumy, niezłomności i szlachetności - brak duchowości jako takiej, i to już samo w sobie skazuje ich na upadek w czasach tak mocnych energii transfomacyjnych. Tu i okultyzm nie pomoże, ani desperacko wysilone operacje zrzucania husarii z kolan dzięki środkom niszczącym ciało i umysł (na przykład masowym szczepieniom). Ten czas się kończy i nawet sami Chazarowie to wiedzą.

     Co zatem oznacza to dla ich dalszych działań taktycznych?

     Część z ludności chazarsko-żydowskiej nie wykonała żadnych czynów przeciw życiu, zdrowiu i mieniu Gospodarzy, i w związku z wyrozumiałością i życzliwością tychże, być może otrzymają zgodę na kontynuowanie życia na ich ziemi. O tym - jak o wszystkim - będzie decydować Naród, a nie parlament (do rozwiązania). Jednak tysiące obecnych w Kraju Chazarów odpowiadają za działania okupacyjne, manipulacyjne, szykanujące, upokarzające, wreszcie przeciw mieniu, zdrowiu i życiu Polaków. Mimo że mogli powstrzymać się od tego odpowiednio wcześniej, do końca, jak to bezduszne, zaprogramowane, lub oddane Szatanowi istoty, ciągną swoją wojnę z Wolną Słowiańszczyzną. Tym samym zapisują swój los zgodny z takimi zasługami. Lechici bowiem odbiorą swoje ratusze i sądy, i nie ma od tego odwołania. 

     Przy całym sprycie i cynizmie chazarskim ich taktyka przetrwania jest bardzo rozciągnięta. Wielu zwyczajnie wdziało stroje lechickie, wstępując do internetowych lub fizycznych (lokalnych i ogólnokrajowych) związków patriotycznych i słowiańskich. Służy to przetrwaniu, lecz zarazem tradycyjnie wiąże się z żądzą utrzymania Lachów pod kontrolą i manipulacją na tyle, na ile będzie to tylko możliwe. 

     W zakres tej taktyki wchodzą próby masońsko-chazarskie przejmowania lokalnych związków, stowarzyszeń, grup patriotyczno-lechickich pod "większe opiekuńcze ramię" liczniejszych organizacji. Oznacza to zatem pułapkę, nawet jeśli niekoniecznie organizacyjno-finansowo-polityczną, to na nie mniej istotnym poziomie duchowo-energetycznym. Trzeba to mieć na uwadze, bo system nigdy nas tego nie uczył (nie ujawniał po prostu): wszelka zależność "pod" (kimś/czymś) to zawiązanie liny, która uzależnia, może ciągnąć energię i wpływać na energetykę i mentalność, na siły duchowe i sprawcze naszej grupy, organizacji, związku. 

     Polacy nie muszą iść po wyzwolenie pod jednym logo. Lachy mogą - ale nie muszą stać się członkami jednej partii/stowarzyszenia słowiańskiego, niezależnie jak efektownie okraszonego symbolami rodzimymi. Polacy mogą nieść Lechickie Odrodzenie lokalnymi siłami i organizacjami - ważna jest współpraca, decydujące jest zjednoczenie mentalne i duchowe. Jak już pisaliśmy, nowa era buduje się nowymi procesami. Dziś wyzwolenie oraz Moc Wolnego Lechistanu budują się lokalnymi ogniskami Pobudki. Komórki tworzą całość. Zmiany i reformy planety i jej narodów przychodzą z zewnątrz, lecz tak samo oddolnie, we wszystkich regionach, lokalnych punktach - i tak samo w myśli i osobistej kreacji każdego wolnego człowieka. Ta całość zakopuje stary świat i sprowadza nowy. 

     Oznacza to zatem, że Lechici mogą ewoluować i budować nowe zgodnie z własnymi wyborami, odczuciami, statutami, czynami - i każdy prawdziwy Słowianin, Rodak szanujący Rodaka, to zrozumie, poczuje i przyjmie. Jeśli jakieś propozycje przygarnięcia "pod skrzydło" będą natarczywe, a odmowy przyjmowane z rozdrażnieniem, to powinno budzić czujność i de facto: upewnienie w swym odczuciu. Lach zawsze powinien iść za intuicją, i nie ma obowiązku wspierania żadnego projektu, niezależnie od zdobiących go patriotycznych etykiet, jeśli mu coś (program, ludzie, zarząd) nie rezonuje. Po prostu.

     Nikt z zewnątrz nie ma prawa wnosić poprawek w nasze projekty narodowe.

     Niektórzy potrafią odróżnić Lacha od Chazara po rysach twarzy, po genotypie, inni intuicyjnie, jeszcze inni nadal wchodzą w pułapkę, która sabotuje ich dotychczasowe osiągnięcia (liczne przykłady zdegenerowanych grup, a nawet partii). W rzeczywistości klucz do rozpoznania nie-Lacha jest prosty. Lach jest życzliwy - nawet odmowę przyjmuje ze zrozumieniem, bo wie, czym jest wolność sarmacka, aryjska, duchowa. Krytyczność, uszczypliwość, nieżyczliwość to nie są cechy słowiańskie, to cechy chazarskie. Coraz więcej projektów polskich będzie nierozerwalnie związana z duchowością i świadomym ujmowaniem energii. Chazarowie z uporem milczą w tej kwestii, trzymając się systemowych, fizycznych definicji wszelkiej działalności. Nic dziwnego: uświadamianie Słowian w ich Mocy i rytuałach energetycznych nie leży w ich interesie. To tak, jakby Sithowie gromadzili kandydatów na rycerzy Jedi w kontrolowanych akademiach i uczyli ich wszystkiego, tylko nie władania energiami, pojmowania i uwalniania Mocy, walki na miecze świetlne. Bo też w pełni uwolniony potencjał Słowian przerasta takowy u ras hybrydowych, niezasilanych duchem boskim. 

     Kiedy Lach słucha Lacha, może wyrazić swoje wątpliwości i sugestie, zasadniczo jednak mówiąc to, będzie brzmieć i wibrować życzliwie. Farbowany lis będzie rozdrażniony i krytyczny wobec niezależnego projektu. Przykład: krytyczna ocena możliwości, formy działania i dokonań danego polskiego stowarzyszenia. To wskazać może zmanipulowanego, myślącego systemowo Rodaka - ale też podstawionego sabotażystę. Słowianin ze swej natury jest dobroduszny i uczynny, życzliwy: wyjściowo widzi zalety, a nie wady, czuje radość z każdej narodowej inicjatywy, widzi sens, pożytek i podwaliny czegoś większego w najmniejszej inicjatywie. Gdzie tu miejsce na krytyczność, pomniejszanie, negowanie Wolnego Wyboru Ewolucji?

     Stowarzyszenie oparte na prawie naturalnym jest niczym innym, niż prawdziwym, realnym związkiem Wolnych Lachów. Dla masonów i Chazarów podesłanych w zamiarze przejęcia lokalnego ogniska Pobudki - będzie to "żadne stowarzyszenie", "nie rejestrowaliście się urzędowo", "nie ma was". Jeśli ktoś tak zakomunikuje, przychodząc z ofertą współpracy lub opieki, sprawa jest jasna. Nie rozumie - lub udaje, że nie wie. Wszyscy jesteśmy wolni, a podlegamy rzeczywiście tylko naturalnym prawom boskim. 

     I niezależnie od tego - Wolny Człowiek, czy to Polak, czy Islandczyk, czy Amerykanin, rozumie, czym jest autonomiczna droga ewolucji, kreacji, poznawania, każdego innego Wolnego Człowieka, Wolnego Stowarzyszenia, Wolnego Narodu. Wolne Komórki są decydujące o statusie planety jako wolnej. Do takiej planety właśnie w przyspieszeniu zmierzamy. Kto tego nie zrozumie, nie odegra żadnej roli. Kto sabotuje - odpadnie. 

     Pamiętajmy, że każdy, kto sabotuje prawa, dobra i godność Lechitów, sabotuje trwałość i bezpieczeństwo Rodzin i Dzieci, sabotuje Wolność Ludzkości. Jest zatem antyboski. Zatem - jest satanistą. Nie mamy obowiązku pobłażać i ustępować satanistom. Mamy obowiązek chronić przestrzeń, w której rodzą się nasze polskie dzieci. 

     A co z Rodakami, którzy bywają opryskliwi, zawistni, natarczywi, czepliwi, nieżyczliwi? Oczywiście nie każdy gbur i rabuś jest Chazarem; pewna ilość Polaków dała się omamić i tkwi w programach blokujących tak ich cnoty rasowe i narodowe, jak osobisty wielki potencjał. To wszystko jednak zaczyna się rozpuszczać. Różnice między etyką Słowian, a ich okupantów stają się coraz bardziej widoczne. Przykład, niczym mosiężny dzwon Pobudki, to restrykcje "covidowe" nielechickiej administracji. Taki wskaźnik należy czujnie przenosić na pola lokalnej i osobistej interakcji. Ktokolwiek przyjdzie z dobrymi intencjami - będą odczuwalne. I tak samo z intencjami fałszywymi. Natomiast każdy, kto potrafi już odróżniać Chazarów, widzi jakie cechy dominują w ich zachowaniu i przekazach: zuchwałość, pogarda, szyderczość, czepliwość, roszczeniowość, władczość. Kompletna antysłowiańszczyzna. 

     Jak poznać z kolei, czy jakiś związek lub stowarzyszenie o charakterze słowiańskim dało się zwieść i poddać kontroli sił zewnętrznych? To także jest proste: Wolny Słowianin nie zna strachu i ograniczenia; sięga zatem z odwagą, pragnieniem i zapałem po każdą Wedę. Jeśli jakaś grupa odrzuca starożytne dokonania naszego Narodu, odrzuca duchowe przekazy przodków sprzed tysięcy lat, odrzuca szerokie, prawdziwie wedyjskie spektrum poznawania, obejmujące kosmos, czakry, wiedzę o energiach, istotach demonicznych i innych wymiarach, jednocześnie podtrzymując podręcznik sfabrykowany przez babilońskiego i masońskiego okupanta - to gdzie tu jest wartość narodowa i duch Słowiańszczyzny?

     Proces oczyszczania i odbudowy Kraju i jego potencjałów jest odpowiedzialny: dlatego każda najmniejsza grupa, lokalne ognisko, mają prawo do trzymania ścisłych słowiańskich reguł wzajemnego traktowania. Osoby judzące, wyśmiewające, oczerniające, nietaktowe, straszące lub zbijające zapał swym przekazem - powinny być natychmiast usuwane. Jeśli są trollami, grupa tylko zyska na Mocy i trwałości, a ludzie na pozytywnych wibracjach. Jeśli są Rodakami, wrócą, kiedy uwolnią się ze swoich programów. W tej kwestii, mimo naturalnej dobroduszności i wyrozumiałości, warto być twardym, a nawet surowym (jak to zawsze przodkowie traktowali najeźdźców i niszczycieli wolności). Wróg stosuje taktykę spalonej ziemi: wie, że dni są policzone, że ustąpi, i zażarcie zabiega o pozostawienie po sobie jak największej liczby zwaśnionych, rozżalonych i zaciętych Lachów. Na to mu nie pozwolimy.

     Dziś odczucie skłóconego Narodu i antyrodzinnego charakteru urzędów jest tak powszechne i dominujące, że przygnębia i osłabia wiarę. Będzie to wprost zadziwiającą i budzącą euforię niespodzianką, jak szybko pójdą nam Lachom projekty naprawy, uzdrowienia, wzbogacenia, powszechna życzliwość, poczucie ochrony i wolności - kiedy Chazarowie i masoni odpadną od wszelkich instytucji i mediów. 

     Jeszcze nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, że największą tarczą naszego Narodu jest wzajemna życzliwość. Wkrótce okaże się, że stanowi o Mocy każdego osobistego, rodowego i narodowego projektu.

     Lechistan zostanie odbudowany.

     Czcibor i Edyta


     O sabotażu chazarskim dotyczącym między innymi patriotycznych forów na portalu Facebook pisaliśmy w artykule Oczyszczanie forów, stowarzyszeń, partii i przestrzeni lechickich z chazarskiego sabotażu: https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2020/01/oczyszczanie-forow-stowarzyszen-partii.html

Życzliwość i wdzięczność stanowią o Mocy każdego osobistego, rodowego i narodowego projektu:

2021/01/17

Moc czerwonej nici - Kabała czy jednak Słowiańszczyzna? O amulecie, który przestaje być postrzegany jako gusła, a zaczyna jako przejaw świadomości


     "Odkąd założyłem tę nitkę na rękę, czuję większe siły psychiczne" i "Syn kazał mi nosić czerwoną nić, bo przychodzi tu dużo ludzi, żeby mnie nikt nie "ociotował" - oba cytaty to słowa, które usłyszeliśmy w ostatnim czasie. Tak wskutek rozchodzącej się Wedy, jak dzięki intuicji i coraz lepiej odczytywanym potrzebom, Lachy sięgają po dawne środki ochrony i wzmocnienia. Czerwona nitka to chyba najprostsze, najtańsze, najszybciej dostępne narzędzie wsparcia ciała i duszy - i jeszcze przez pewien czas warto po nie sięgnąć. 

     Skąd się wzięła czerwona nić u naszych przodków? Nawet źródła Braci Rosjan nie są zawsze w tym zgodne i część powiela nadal propagandę antysłowiańską - że podebraliśmy ten amulet od Kabały. W rzeczywistości Moc czerwonej nici jest znana Słowiańszczyźnie od wielu tysięcy lat, Wedy mówią o tym, że poleciła ją stosować bogini Łada dla ochrony Domu. Słowo "bogini" wypada traktować ostrożnie: nasi przodkowie, wolni jeszcze od inwazji, degradacji helis DNA i manipulacji, nie tworzyli religii, a same najstarsze świątynie nie były tym, za co podaje się je dzisiaj. Starożytni Słowianie nie jedli zwierząt i nie składali ich w ofierze, ponieważ ich duchowość i świadomość nie pozwalała na dwie rzeczy: na okrucieństwo i na poddańczość.

     Łada była zatem nikim innym niż wiedźmą, to jest kobietą wiedzącą i wspierającą swoim zakresem wiedzy słowiańskie Rodziny, zaś pierwsze, właściwie rozumiane świątynie przodków były portalami, między innymi do czerpania informacji od Wyższej Jaźni bądź Przestrzeni,czerpania uzdrowienia i wyciszenia, a jednocześnie architektoniczną i energetyczną formą wyrażania wdzięczności dla Źródła. 

     Moc czerwonej nici nie bierze się z efektu placebo, jak mogliby definiować sceptycy (a przede wszystkim sabotażyści Słowiańskiej Pobudki i Siły), lecz z dwóch właściwości: wibracji tej boskiej barwy oraz interakcji wełny z ludzkim organizmem (szerokie spektrum dobroczynne, miedzy innymi dla krwi). Ponieważ dziś niewielu z nas sięga po wełnę, siła ochronna i równoważąca ogranicza się do wpływu czerwieni (podpartej intencjami) - ale i to jest wystarczająco mocne.

     Czerwień to kolor boski, najbardziej ochronny z wszystkich. Nie przypadkiem czerwoną mamy krew: to substancja święta, o wiele bardziej mistyczna i osobista, niż to się dziś ujawnia. Transfuzje krwi znikną w bliskiej przyszłości i zostaną zastąpione już dostępnymi, a ukrywanymi zamiennikami, które nie powodują zaburzeń energetycznych, duchowych ani mutacji DNA. Poza tym - spadnie nie tylko przestępczość, ale zanikną wypadki i katastrofy (efekt wyzwolenia, samokontroli, harmonii, Równowagi).

     Czerwona nić nie tylko wzmacnia naszą energię i ducha, ale chroni jako tarcza energetyczna przed wampiryzmem energetycznym, urokami, atakami nienawiści i pomsty z dystansu, co zaś istotne nie mniej - przed okultystycznymi atakami oraz napaściami demonicznymi, a nawet próbami podczepienia przez niematerialne istoty. Spektrum jest szerokie, choć jak we wszystkim, o poziomie skuteczności i trwałości decydują takie czynniki jak poziom energii, stan ducha i świadomości, intencje, etyka, samokontrola.

     Czerwoną nić wiążemy na lewej ręce - to samo czynimy urodzonemu dziecku jak najszybciej, zwiększając natychmiast jego parasol ochronny. Dla wzmocnienia tarczy przeciw agresji astralnej lub czarnomagicznej, warto w nić wetknąć mały czarny turmalin. 

     Jest znamiennym, że tak mnóstwo ludzi podważa działanie czerwonej nici - bo albo to jest "zbyt proste", "zbyt dziecinne", "zbyt zabobonne", albo - "pogańskie i satanistyczne" (niektóre fora chrześcijańskie zabraniają wręcz sięgać po czerwoną nić z takiego powodu). Wielu Słowian zatraciło już to, co wciąż potrafią spokrewnieni duchem i Wedą Indianie: myśleć, wybierać, określać, oceniać z prostotą. Programowanie nauczyło wielu z nas, że o wiarygodności i skuteczności stanowi zawiłość i komplikacja struktury - a jest to tylko wypchnięciem Słowian z właściwego szlaku decydowania odczuciami. 

     Zatem systemowi intelektualiści będą jeszcze jakiś czas wyszydzać "gusła" czerwonych nici, a zapytani, dlaczego noszą je celebryci i kabaliści, być może określą to jako modę lub trend artystyczny. Dziś jednak wiemy już wszyscy, że ani pośród kabalistów, ani pośród objętych cyrografami celebrytów nie ma głupców marnujących czas na paciorki bez działania. Wszyscy oni mają dostęp do wiedzy, która Słowianom została wymazana. Wiedza ta jest znana zatem i Chazarom, i iluminatom, i okultystom, a przykłady widoczne dla oczu występują i w polskiej telewizji: wystarczy z uwagą obejrzeć kilka odcinków Kuchennych Rewolucji...

     Kabała upada, a ciemne siły są rozbijane, wschodzi słońce dla Wolnej Ludzkości. Czy warto zatem jeszcze sięgnąć po czerwoną nić i inne amulety? Zdecydowanie tak. Czas transformacji to czas chaosu, bezduszne i sfrustrowane istoty kopią do końca, wokoło nie brak także zanieczyszczonych, agresywnych energii ludzi zagubionych w trudnych okolicznościach. Jednocześnie wzrasta nasza sensytywność, a ciało i dusza przechodzą niełatwe procesy przeprogramowania - każdy środek łagodzący taki czas jest zatem dobrodziejstwem.

     Sięgając po czerwoną nitkę pamiętajmy, że:

     - zawiązujemy ją na lewej ręce, ponieważ przez lewą rękę istoty nisko wibrujące usiłują ściągać od nas energię

     - zakładając ją ukochanej osobie dokładamy ochronie sprawczą Moc serca

     - zakładając amulet sobie lub komukolwiek, skupiamy myśl tylko na tej czynności, dokładając intencje i afirmacje

     - wełna wspiera dodatkowo organizm, poprawiając krążenie, leczenie chorób, ran, kontuzji i zapalenia stawów, a przy tym dostarcza ciut elektryczności statycznej

     - dzieci do siódmego roku życia są wyjątkowo wrażliwe na przekazy emocji i energii od osób spoza Rodu, a niemowlęta mają pole energetyczne wrażliwe i podatne na uszkodzenia nawet w przypadku silnych emocji pozytywnych

     - amulety bardzo rzadko uszkadza przypadek - jeśli w ogóle. Zerwanie nici lub turmalinu należy przyjąć ze spokojem: amulet odbił silny atak negatywnej energii, czyli spełnił swoją rolę. Może to się zdarzyć nawet podczas snu (bez amuletu i afirmacji ochronnych śpiący ludzie  są niczym rycerstwo bez zbroi w przypadku agresji astralnej). Należy po prostu odnowić środki ochrony. 

     Przy okazji tematu czerwonej nici wychodzi kłopot, jaki mamy w ogóle z podejściem do wiedzy przodków, po części ukrytej, po części ironicznie (zarazem taktycznie) sklasyfikowanej jako gusła i zabobony, przez jezuitów z Watykanu. To się kończy: jako Naród wyzwolony z okupacji i systemu przeobrażamy się w Naród wolny od bojaźni indywidualnych weryfikacji. W tym sensie stajemy się znów "Indianami", to jest wolnymi istotami dokonującymi wyborów nie dzięki opiniom tak zwanych fachowców i instytucji, lecz przede wszystkim dzięki własnym odczuciom. Można rzec, że słowiański rozum mieści się w sercu. Dlatego widok przechodnia z czerwoną nitką na nadgarstku nie będzie więcej kojarzony z zacofaniem, lecz będzie coraz częściej postrzegany jako manifestacja świadomości Wolnego Rodaka. A przecież miło spotkać swego...

     Z czasem, w miarę wzrostu Mocy Rodów, Narodów, planety, i jednoczesnym zanikiem przestępczości oraz agresji z innych światów i wymiarów - zapotrzebowanie na dodatkowe amulety i rytuały ochronne w sposób naturalny spadnie. Tymczasem zaś: chrońmy swoje wybory, swoje Domy i Rody, i niech Lechistan nam wschodzi.

     Darz Bór, Rodacy, 

     Czcibor i Edyta

     O powrocie NIE MODY lecz rodzimych obyczajów i praktyk, w tym ochronnych, pisaliśmy w artykule Powrót do rodzimych symboli, amuletów, ubrań, praw i rytuałów to powrót do Domu https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2020/07/powrot-do-rodzimych-symboli-amuletow.html

 

 W końcu powszechnie zorientowaliśmy się, że celebryci i kabaliści stosują czerwoną nić jako amulet i talizman:



Jeśli kogoś kochasz, to już jesteś jego tarczą. Zawiązując tej osobie czerwoną nić, dokładasz tej tarczy Mocy:


Dzieci, Laszęta; ich najważniejsze potrzeby na Przyczółku Życia to niezachwiane poczucie miłości i niezachwiane poczucie ochrony:

 

Świadomość przestaje być wartością wyznaczaną przez pozycję społeczną...


 SILNE RODY = SILNY NARÓD

2021/01/15

Gnieźnieńskie dni 21-22 grudnia, czyli wzrost narodowej świadomości

 

     Czując ożywcze energie przełomowych dni udaliśmy się na zakupy świąteczne. Słowianin jako istota boska czyli wolna i radosna, jest skłonny do świętowania niczym nie ograniczonego. Nie pozwoliliśmy, aby szykany okupacyjnej administracji wepchnęły nas w przygnębienie, a i świadomość zachodzących zmian i zmierzchu niewolniczego porządku swoje zrobiła...

     W eterze czuje się już od pewnego czasu zachodzące procesy, świadomość gnieźnian rośnie, ale też rośnie ich lechickość: nie wahają się jak dawniej powiedzieć, co myślą. Widać wielki przełom, jaki zaszedł na lokalnych portalach informacyjnych na Facebooku: Gniezno NaszeMiasto.pl, TV-Gniezno, Moje Gniezno.pl,  Gniezno24.com, Królewskie Gniezno czy Gniezno-Fakty-Interwencje. Ten ostatni portal pozostaje niezmiennie najbardziej obiektywnym, dlatego zdarza nam się współpracować. Pozostałe portale, tak samo jak strona prezydenta miasta podtrzymują antynarodową kampanię kłamstwa i siania lęku, a Moje-Gniezno i TV-Gniezno podtrzymują od kilku miesięcy blokadę na komentarze i przekazy Stowarzyszenia Lechistan (czyli: blokują gnieźnianom dostęp do prawdy i wiedzy, czego nie zapomnimy). Przełom oczywiście nie dotyczy redakcji, które zmienią desperacko front, gdy się ockną na pokładach tonących statków. Przemiana jest widoczna w komentarzach pod artykułami o plandemii i kolejnych planowanych lub zatwierdzonych szykanach obcej Lachom władzy. U gnieźnian budzi się duch sprzed tysiąca lat - w jednym z gniazd Lechickiej Wolnej Słowiańszczyzny, tu, gdzie miał miejsce dramatyczny ciąg zdarzeń wciąż pokrytych sekretem i manipulacją: założenie świętego grodu z czakramem Mocy, upadek tegoż grodu dla satanistycznego Babilonu - i wreszcie Nowa Pobudka...

      Kiedy wsiadamy do gnieźnieńskiej taksówki, zwykle rzucamy rozpoznawczo:

     - Jak tam nastawienie ludzi do szczepionek? Klienci coś mówią?

     Taksówkarz zaskoczył nas wyjątkowo mile. Od razu podkreślił swój wysoki poziom świadomości, mówiąc, że nikt w jego Rodzinie nie jest od dawna szczepiony, dzieci zaś są w doskonałej formie zdrowia. 

     - Nie szczepiłem nawet psa - zaznaczył. - I jest okazem siły i zdrowia mimo kilkunastu lat życia już. Gdy usłyszał, że jesteśmy ze Stowarzyszenia, dodał: - A wy już dawno nic nie publikowaliście. Przedtem było więcej artykułów, czytam każdy. 

     - Sprawy życia się natłoczyły - zaśmialiśmy się. - Mamy dziecko, a to swoje robi. Ale będziemy pisać więcej, bo dużo się dzieje, zaczął się decydujący czas. Proszę wziąć kilka wizytówek i kierować do nas ludzi szukających informacji lub porady prawnej na przykład w związku z restrykcjami.

     Jest to znamienne, ale odkryliśmy, że współczynnik świadomości (i sarmackiego ducha wolności myśli i Słowa) u taksówkarzy gnieźnieńskich jest bardzo wysoki. Być może ma to związek z ilością interakcji z ludźmi i możliwością weryfikacji rozmaitych informacji - w każdym razie cieszy serce.

     Weszliśmy do apteki, żeby uzupełnić niezbędne teraz suplementy, tak ze względu na porę roku, jak silne procesy Przestrzeni i ciała ludzkiego - witaminę C, D, B12 i cytrynian magnezu. Farmaceuta zaczął od sugerowania dawek, na co usłyszał:

     - My bierzemy dużo więcej, niż to się oficjalnie zaleca.

     To być może zabrzmiało jak sygnał mówiący o pewnych poglądach i otwartości z naszej strony, bo sprzedawca ostrożnie zaczął rozmowę, tonem zatroskanego i znużonego człowieka:

     - Czy wrócą jeszcze normalne czasy?

     - Wrócą, to już końcówka tego obłędu, choć wyjątkowo dokuczliwa. Ale nowy rok zacznie wszystko uzdrawiać. 

     - Chciałbym, żeby tak było... Bo się tyle dziwnych teorii spiskowych słyszy. Nie wiadomo, co o tym sądzić - badawczo spojrzał nam w oczy. - Czy to jest prawda, że światem rządzą masoni?

     - Tak, to prawda. Wystarczy to przełożyć logicznym mechanizmem: samo Gniezno jak raczej większość miast w Polsce ma swoją piramidę układów, prawda? Układy, kolesiostwo, korupcja. Wpływy pieniądza dla kontroli władzy. Im dalej z tym na zewnątrz, tym rośnie tylko zasięg takiego wpływu i ilość pieniędzy - ale mechanizm ten sam. Źli ludzie dążą do powiększania władzy nad warstwami niżej. Czysto logiczne i wciąż potwierdzane tym, co widzimy, że się dzieje... Dlatego jeżeli ktoś mówi o rodach i korporacjach sterujących światem, to opiera się na rozumie, a nie fantazjach.

     Aptekarz słuchał nas ze skupieniem, i z ulgą przyjął optymistyczny ton naszego spojrzenia na finał procesu Kraju i świata. Na koniec usłyszał to, co wielu innych naszych "przypadkowych" rozmówców na obszarze Gniezna, wypowiedziane nieomal głosem konfidenta - a raczej życzliwego Rodaka -konspiratora:

     - Proszę nam wierzyć i za żadne skarby nie dać się namówić na tę szczepionkę.

     Poszliśmy dalej, będąc pod wrażeniem, że w ten sposób porozmawialiśmy z farmaceutą, teoretycznie kimś z "drugiej strony", a jednak otwartym, intuicyjnie szukającym prawdy pod czymś, co zgrzyta niekonsekwencją i hipokryzją mainstreamowych informacji. Nie można przekreślać żadnej sfery społeczeństwa lechickiego, lecz wypatrywać każdej wstającej po wolność duszy, wyciągać rękę do każdego Rodaka, który staje do szeregu ludzi wolnych i zabezpieczających swoje Rodziny. 

     W sklepie nieopodal jedna klientka nieżyczliwie reaguje na nas wchodzących do sklepu z wózkiem, podkreślając "brak dystansu", natomiast wszystkie trzy sprzedawczynie ignorują tę wypowiedź tak samo jak brak maseczek** u nas. Obsługują nas z bardzo sympatycznie, za co dziękujemy na końcu, dodając życzenia bycia wolnym od szaleństw obcej władzy w nowym roku. Tak podziękowania jak obiecująca prognoza rozpromieniają ekspedientki, sklep opuszczamy z radosnym uczuciem w sercu. Już całkiem niedługo, w Wolnym Kraju, takie pozytywne, wzajemnie stymulujące radość i siły, interakcje między "przypadkowymi" Rodakami - będą codzienne i niezliczone...

     W sklepie zielarskim kupujemy kolejne dobra: wrotycz do oczyszczania organizmu i dodania sił oraz energii, świetlik dla wzmocnienia i odświeżenia oczu, i olej kokosowy. Na ladzie zauważamy styczniowy numer Zdrowia bez leków, gdzie publikują miedzy innymi dr Czerniak i dr Jaśkowscy, wielcy hejnaliści Lechickiego Odrodzenia.

     - O, to pismo to cenimy - odzywamy się z uznaniem. - Jerzy Zięba też tu się pojawia, a to wielki człowiek jest, bardzo zasłużony.

     - To prawda - ożywia się sprzedawczyni. - Wielki człowiek.

     - Czasy, w którym niektóre znane nam media go szykanują, skończą się wkrótce - zapowiadamy. - Będą go przepraszać publicznie. 

     - Oby tak było.

     - Bez przesady można powiedzieć, że Jerzy Zięba dzięki swej pracy uratował tysiące polskich dzieci od krzywdy i degradacji

     - Zgadzam się!

     - Powiem jeszcze tyle - kończymy z uśmiechem. - Od dawna przepowiadamy, że pan Jerzy Zięba będzie premierem Polski.

     - To byłoby coś wspaniałego - zgadza się z nami sprzedawczyni, której świadomość zasług Jerzego Zięby (dr Czerniaka, Jaśkowskiego i innych) jest oczywista.

     Wkraczamy na ulicę Warszawską, gdzie jest natłoczenie małych, uroczych sklepów (którym życzymy przetrwania ekspansji i mody na galerie handlowe). Kupujemy na prezent bransoletkę z czerwonych korali, mających działanie ochronne tak ze względu na wibracje koloru, jak swej struktury. Kiedy właścicielka słyszy o tym (gaduły jesteśmy, tak z lechicka), pokazuje czerwoną nić na swojej ręce:

     - No właśnie syn (!*) mi to kazał nosić, bo przychodzi to wielu ludzi, więc żeby nikt mnie nie "ociotował". 

     W sklepie pracują też dwie młode dziewczyny, być może uczennice. Kiedy napomykamy od słowa do słowa o tym, że rząd jest antynarodowy, obcy, i że z premedytacją zatapia dorobek handlowy Narodu, reagują:

     - No właśnie o tym rozmawialiśmy.

     W sklepie zoologicznym kupujemy piasek do kuwety. Sprzedawczyni ma na sobie maseczkę, ale nie wspomina o braku takowej u nas. Natomiast dość łatwo nawiązuje się rozmowa na temat tego, że antynarodowy rząd uprzykrzył nam życie i umęczył wszystkich. Oczywiście nie zostawiamy i tego sklepu i miłej kobiety bez dobrej prognozy na nowy rok. Wręczamy także wizytówkę, którą sprzedawczyni przegląda w ręku:

     - Lechistan?... Znam tę stronę.

     Podczas ostatnich zakupów świątecznych w jednej z gnieźnieńskich Biedronek podszedł do nas ochroniarz, który nigdy nie zwrócił nam uwagi na brak maseczek, lecz właśnie z tego powodu uwagę zwrócił na nas, ujawniając bardzo słowiańskie cnoty: życzliwość, opanowanie, ciekawość, otwarty umysł i serce. Teraz pociągnął nas do drzwi i wyciągnął z kieszeni opłatek, mówiąc:

     - Ja państwu życzę tylko jednego: żebyście pozostali ludźmi.

     Taksówkarz wiozący nas do domu temat szczepionki podchwytuje szybko i dobitnie:

     - Piętnaście lat pracowałem w służbie zdrowia i znam temat. Nikt mnie nie namówi do tego szajsu.

     Zakupy świąteczne kończymy z odczuciem nowych, reformujących, pokrzepiających energii. Rozmowy z gnieźnianami uświadomiły nam jeszcze jeden bardzo istotny przełom roku 2020: w Narodzie kończą się krytyki "tego rządu", "tej partii", kończy się kwestia "która partia lepsza", a nawet w ogóle kwestia partii jako takiej, a zaczyna to, co stanowi sedno - zaczynamy mówić o okupacji chazarsko-żydowskiej. Wreszcie, dzięki rozpasaniu niewdzięcznych i wyrachowanych gości ziemi Lechów, umiera hologram partii i ich "programów"*** - świadomość każe mówić o okupacji obcych, jako problemie i źródle wszelkiej patologii i zła w Kraju. Wielki przełom, wielki skok świadomości.

     Gniezno, miasto zbudowane na czakramie, miasto dramatycznych zwrotów dziejowych nie tylko dla regionu, ale i Kraju, a także całej Słowiańszczyzny - wstaje jak nowy świt, aby z resztą rozpalających się ognisk lokalnych Pobudek, odegrać swoją rolę dla wolności.

     Gnieźnianom i Rodakom, i wszystkim Słowianom, i wszystkim Ziemianom, życzymy otuchy, spokoju i odczucia Mocy.

     Pozostając z nadal niezarejestrowanym synem, rodzonym w domu według Wed jako Wolny Lach, administratorom Stowarzyszenia Lechistan Gniezno i Rodakom z innych stron Kraju, którzy wsparli finansowo nasz Ród - dziękujemy z całego serca, wypatrując okazji do odwdzięczenia się. 

     Dziękujemy cukierni Jarosław Niemann z ulicy Grunwaldzkiej za szczodre zaopatrzenie nas na czas świąteczny. https://www.facebook.com/cukierniaNiemann

     Dziękujemy także korporacji taksówkarskiej Maxi-Taxi za darmowy kurs, ponieważ, jak wyraził się jej kierowca, w ten sposób dorzuci swoją cegiełkę dla Lechistanu.

     Czcibor i Edyta

      * w dniach 21-22 grudnia we wszystkich sklepach obsłużono nas mimo braku maseczek i nikt nie poruszył tej kwestii.

     ** syn doradził matce noszenie ochronnej czerwonej nici, nie odwrotnie. To bardzo wymowny przejaw procesu zachodzącego w Narodzie.

     *** programy partyjne były i są niezmiennie tym samym: programami kontroli umysłu społeczeństwa.

     Zdjęcie Starówki z kieleckiej strony Tym Razem https://tymrazem.pl/gniezno-na-weekend/

     Wklejony symbol słowiański: Ręce Boga - symbol został odkryty na naczyniu ceramicznym podczas wykopalisk archeologicznych pod Łodzią w 1936 roku. Symbol stanowi talizman zapewniający wszechstronną ochronę. Nazywany jest również symbolem Sventovity, który uosabia ideał niebiańskiej sprawiedliwości. Ma silne działanie energetyczne, harmonizujące projekty, plony i sprawy dnia.

     Wymienione portale gnieźnieńskie uczestniczące w antynarodowym spisku covidowym zostaną zlikwidowane lub znacjonalizowane zgodnie z prawami Słowian. Ich kłamliwe treści warto zatem dokumentować. Wybrane komentarze gnieźnian spod niektórych artykułów:

     Nasadzenia to piękny prezent dla gnieźnian za 10-20 lat, kiedy drzewa staną się okazałe - ale nam, teraz żyjącym i potrzebującym zieleni, proszę już NIC nie wycinać, to jest PRIORYTET, którego nasadzenia NIE wyrównują. 

     Jak będą szczepić tak, jak na filmie poniżej lekarzy i głowy państw chowającą się gumową igłą i pustymi strzykawkami nie naciągniętymi, więc ich nie naduszają, to ja idę się zaszczepić i taką metodą, to mogą mnie nawet domózgowo szczepić...

     Otwórzcie szpitale i przychodnie bo niedługo raczkujące dzieci będą umierać. Banda hipokrytów.

     Ja mam wrażenie, że padł w 2020 nie tylko rekord zgonów, ale i rekord głupoty i zaciemnienia...

     Są na tym świecie (ku zdziwieniu pseudo panom świata) ludzie , którzy nie są ciemnogrodem , mają oczy które nie zostały zamydlone i mają rozum ( Uwaga! ) Którego używają, więc nie myślcie sobie że wasz plan się powiedzie bo będziemy każde wasze kłamstwa obnażać a was, tych którzy biorą udział w tym teatrze , każdego z was osobiście rozliczymy.

     Znowu straszycie ludzi ogarnijcie się to już wszystkie choroby zniknęły poza covid dajcie ludziom żyć. Ile jeszcze propagandy będzie serwować.

     Cała Unia uzależniona od przemysłu farmaceutycznego ale ten wrzód pęknie jeszcze troszkę czas przyjdzie i na was.

     Z braku prawidłowej a raczej jakiejkolwiek opieki zdrowotnej, dlaczego nikt tego nie napisze... tylko sieje ferment i strach w śród ludzi... macie płacone za straszenie ludzi? doprowadzanie do depresji?

     Niech pozamykają więcej szpitali bo choroba bezobjawowa jest.W 2017/18 na grypę z powikłaniami umarło w Polsce około 18 tysięcy osób (oczywiście nie naginano tak statystyk jak teraz) i jakoś nie zamykano wszystkiego. Pragnę tylko przypomnieć, że zarówno PiS, PO jak i Lewica popierają tą psychozę.

     UWAGA, UWAGA, UWAGA!!! Ten post jest nieprawdziwy i szerzy propagandę kłamstwa!!! Ściemopandemia jest wytworzona i hodowana testami PCR. Nie ma żadnych innych dowodów na te pandemię, prócz testów PCR, które nie mogą być stosowane do wykrywania wirusów, badania i diagnozowania stanu zdrowia ludzi, o czym mówi nawet ich producent na stronie c d c . g o v. Więc nie ma osób zakażonych, bo testy PCR nie wykrywają koronawirusa i do tego nie służą, więc jest szerzenie kłamstw. Pani profesor i dr w tym filmie poniżej mówią to samo, co ja zawsze mówiłem, że nie ma pandemii a jest to, co zawsze, czyli grypa, a ludziom z grypą wmawia się, że mają cov id (znakowanie bydła). Marny redaktorze, który wciąż te kłamstwa powielasz, ty może pomyśl o zgłoszeniu się do psychiatryka, bo wciąż to samo PiSzesz- kłamstwa!!! Albo naPiSz, że zgodnie z wytycznymi kaczora o PiSaniu nieprawdy PiSzesz ją, bo nie chcesz wylecieć z pracy, co by się stało PiSząc prawdę...
 
    Wszystkich gnieźnian i Rodaków zapraszamy na nasze forum, gdzie energia jest kierowana tylko na wartości słowiańskie i narodowe, na Wedy, prawdę, wolność, Pospolite Ruszenie, zjednoczenie.



 Zdrowie bez leków - pismo dla Wolnych Lachów, biorące wraz z redakcją udział w uzdrawianiu spraw Narodu:


 

2021/01/12

Lechicki Przegląd Tygodniowy. Koniec bezkarności w Polsce i na Ziemi

 

     Zapraszamy do 12 Lechickiego Przeglądu Tygodniowego, gdzie wydarzenia omawiamy w duchu wartości narodowych i słowiańskich. Dziś omawiamy między innymi:

     - dlaczego media okupantów i zabójców ujawniają Ruch QAnon i działania "spiskowców"?

     - manewry międzylechickie, a represje chazarskie

     - czy Lachom warto obserwować Amerykę i wspierać prezydenta Trumpa?

     - dlaczego egzekucje celebrytów są tajne?

     - Media kontrolowane przez masonerię i Kabałę przyjęły skrajnie odmienną taktykę ujawniania "spiskowców" od jakiegoś czasu. Nie ma już w tym żadnych granic i będziemy do końca - bliskiego - działań tej satanistycznej kliki - zaskakiwani ich otwartością. Publiczne ujawnienie ruchu QAnon - ruchu Wolnej Ludzkości zrodzonego dla niej na ziemi amerykańskiej - ma kilka przyczyn taktycznych, poza oczywistą utraconą już możliwością udawania, że QAnon (antyszczepionkowcy, płaskoziemcy, antycovidianie - ot, Wolni Ludzie) nie istnieją. Nawet Polsat News oficjalnie komunikuje, że jest taka właśnie "niebezpieczna sekta, licząca miliony" (!) członków/wyznawców, popleczników. Nie może być inaczej, ponieważ QAanon jest już jawny dzięki własnej działalności, liczny, rosnący i podświetlony neonami kompromitacji i represji ciemnych sił. To w rzeczy samej przewidziany i naturalny proces - jedna szala idzie w dół, druga w górę; następuje wymiana światów. Z niewolniczego i skrwawionego - w wolny i promienny. Tak więc gdy media okupacyjne komunikują nieświadomym jeszcze, kontrolowanym społeczeństwom, że istnieje coś takiego jak sekta QAnon, ruchy zwolenników teorii spiskowych, to tak, jakby informowały, że istnieją Wolni Ludzie, Ruch dla Wyzwolenia Planety. Gdyby mainstremowe kanały uporczywie ignorowały takie ruchy, ich odbiorcy mogliby zacząć się intrygować - tymczasem są uspakajani przekazem, że część ludzkości po prostu wariuje (w wyniku frustracji, przemian społecznych, przesycenia lękiem pandemicznym, i tak dalej). To przestrzelony pomysł taktyczny: zadziała tylko na bardzo mocno zaprogramowanych ludzi, innych pobudzi do myślenia i wyzwolenia. Po prostu okupanci Ziemi mają tak nikczemną duchowość, że ignorują wpływ procesów planety i Przestrzeni na umysły i serca ludzkości. Tego nie mogą zatrzymać. 

     - w taktyce masonów, iluminatów, kabalistów zawsze tkwi element okultystyczny. Dlatego cokolwiek komunikują oficjalnie w mediach, ma zostać zasilone milionami sprawczych myśli odbiorców. Tym samym próbują utrwalić status niewolniczej rzeczywistości dokładnie tak samo, jak to zrobili ze światową pandemią Covid-19, otwierając olimpiadę w Londynie w roku 2012. Media nie tylko programują umysł odbiorcy, ale rzeczywistość i linie czasowe - podany obraz podlega bowiem zasileniu dzięki ludzkim umysłom nieskłonnym do weryfikacji. To także dotyczy ujawnienia wszem i wobec, że istnieje tak liczny ruch QAnon. Media usiłują skierować energię widzów na zasilenie tego ruchu (i wszelkich przejawów Wolnej Ludzkości) jako zjawisko szalone, niebezpieczne, niedorzeczne, autodestrukcyjne, skazane na zagładę. Tyle że dzięki siłom światła i rosnącej Mocy sprawczej Wolnych Ludzi - dzieje się zupełnie przeciwnie...

     - w Kraju możemy mówić o historycznie kuriozalnych manewrach międzylechickich. Jest to samoochrona wobec restrykcji okupanta chazarsko-żydowskiego, podpartego siłami urzędów, medyków, policjantów i mediów. Ostatnie, czego nam trzeba, to nastroje waśni i pogardy międzylechickich, nienawiść brat do brata, dlatego agresywne incydenty zdarzają się stosunkowo rzadko. Część Polaków nosi maseczki, część nie, część sklepów szykanuje klientów wolnych od kontroli umysłu, ale większość nie. Jedna strona stara się nie wchodzić w kolizję z drugą, co zazwyczaj się udaje. 

     Przykładem niech będzie scena ze sklepu w Gnieźnie, gdzie robiliśmy zakupy. Gdy ochroniarz zwrócił uwagę klientowi, który wszedł do środka, żeby wyszedł, bo jest limit, odezwaliśmy się:

     - Co za czasy nastały po tak spokojnym PRL. Niczym za okupacji, sklep limituje i szykanuje Rodaków...

     Ochroniarz nie zareagował z agresją, lecz raczej z przygnębieniem, tłumacząc się:

     - Wiem, wiem, ale co ja mogę zrobić, to od góry nas tak zmuszają, mnie się to też nie podoba.

     - Tak, wiemy. Jakoś wszyscy staramy się przetrwać. Ale to już niedługo, bo Naród się budzi. 

     Można było skrytykować ochroniarza, że są sklepy, gdzie nie stosuje się żadnych restrykcji, że ich przybywa, rośnie opór, ale ważniejsze było Słowo wsparcia i życzliwości. Musimy stale mieć na uwadze, że to Chazaria chce za sobą zostawić "spaloną ziemię", Kraj skłóconych, rozżalonych na siebie ludzi. A liczy się spokój i zgoda. 

     Zresztą w tym sklepie, jak w większości gnieźnieńskich, nikt nie wspominał o maseczkach, których nie nosimy...

     Jest spora część Lachów, która ma świadomość spraw, a maseczki nosi z obawy przed szykanami czy stratami finansowymi, i niezależnie od tego, jak my, Wolni Lachy, postrzegamy kwestie dumy i oporu przeciw okupantom i niszczycielom Rodów - warto zawsze stymulować w sercu wysokie, decydujące wartości słowiańskie: wyrozumiałość i życzliwość. Bo przeciwnik ustąpi - wszystkie skorpiony zostaną wygnane z ratuszy i spod kamieni rozsianych w Polsce. Pozostaniemy My - włodarze. I liczyć się będzie jedność, wsparcie odbudowa - i Wolna Ewolucja. 

     - kolejny proces żywo potwierdzający Wielkie Zmiany to widoczny kres bezkarności dla wszelkiej przestępczości, w tym urzędniczej. System bezwiednie szykuje podkład pod przywrócenie Prawa Słowiańskiego w miejsce masońskiego. Przykłady się codziennie mnożą: samowola budowlana dotycząca zamku w Stobnicy nie przeszła, co więcej do osób pociągniętych do odpowiedzialności dołączył nawet wojewoda. Nie pozostanie już bezkarny ani syn policjanta, ani żaden urzędnik i krewny urzędnika, ani poseł wysyłający swoje nagie zdjęcia dzieciom. Upada Kościół i szpitalnictwo korporacyjno-masońskie, co uruchomi fale procesowe. Bezkarność skończyła się także dla Kabały i satanistów, ani ich okultystyczny pułk najemny celebrytów także nie uniknie rozliczenia - to koniec bezkarnej gry na życiu, zdrowiu, zasobach i wolności ludzkości. Wolny Lechistan będzie zawsze traktować prawo w oparciu o potencjały i prawa Rodów i ich dzieci. Dlatego - nie ma tu zmiłuj. Powrócimy także do prastarej, jakże rozumnej, logicznej reguły przestępstwo przeciw Rodakowi = przestępstwo przeciw Rodowi = przestępstwo przeciw Narodowi

     Wprowadzenie bezwzględnych rozliczeń przestępczości wiedzie jednak, jak dawno przepowiadaliśmy, do jeszcze lepszego stadium ewolucji: całkowitego zaniku przestępczości. 

     - pośród Wolnych Lachów, świadomych, dumnych, skupionych na kreowaniu własnej i ojczystej wolności, panuje pewna rozbieżność w postrzeganiu spraw amerykańskich i roli prezydenta Trumpa. Czasem sceptycznie wyrażają się oni wobec Rodaków zaangażowanych w wydarzenia za oceanem, zaznaczając, że nie należy liczyć na "zbawiciela z zewnątrz, lecz na siebie, na Moc własną Lachów". Że oni kreują sami sobie rodzime sprawy. Każda droga działania ma swój sens i pożytek, i oczywiście dobrze jest ewoluować i kreować w zgodzie z impulsami swego serca. Warto jednak zaznaczyć, że Ziemia to planeta ras, Narodów, Rodów połączonych niczym współzależny, a na pewno mogący się wspierać system komórek. Jedność rodowa i narodowa jest na pierwszym miejscu, ale wspólnota planetarna to większa siła i wdzięczne zasilanie Równowagi planety, matki-żywicielki wszystkich żywych komórek. 

     Poza tym - żaden świadomy spraw i Mocy myśli i Słowa Lach nie jest biernym obserwatorem spraw amerykańskich i na pewno nie czeka na zbawiciela skulony w kącie. Przecież kiedy myślą, Słowem, afirmacją, dobitnym komunikatem Wolnej Woli wspieramy sukces Trumpa i Wolnych Amerykanów, to kreujemy urzeczywistnienie zwycięstwa sił sprzyjających wyzwoleniu Polski. Kreując wyzwolenie Ameryki - kreujemy własne. Pracujemy nad wolnym życiem Lechickich Rodów z pełnymi potencjałami. 

     Pamiętajmy też, że przypadków nie ma, a wokół prezydenta Trumpa, zwycięzcy i reformatora, generuje się Moc żeńskiej energii słowiańskiej...

     - dlaczego aresztowania, procesy i egzekucje polityków i celebrytów są jeszcze utajnione? Ponieważ system zaprogramował społeczeństwa świata na uwielbianie ich i naśladowanie (zwłaszcza celebrytów). Siły światła działają z odpowiedzialnością, i chcą uniknąć powszechnego wstrząsu społecznego, zagrażającego Równowadze psychicznej i funkcjonalnej. Dlatego każdy aresztowany zbrodniarz jest zastępowany klonem lub sobowtórem. Jednocześnie nikt naprawdę nie blokuje informacji na ten temat - wyjąwszy zaprzedane media Kabały - informacja jest gotowa dotrzeć do każdego, kto jej sobie zażyczy. W subtelny sposób, dzięki wspólnemu polu elektrycznemu, w jakim ludzie razem żyją, zachodzą dodatkowe interakcje i wiedza już przenika do podświadomości tak osobistej, jak narodowej. Zatem cały czas rośnie nasza osobista i zbiorowa świadomość, i jest to proces przygotowawczy, działający dokładnie na tej samej zasadzie jak szykowane ujawnienie ras pozaziemskich. Wszystko ma swój dobry czas - przy sprzyjających energiach. 

     Z czasem wszyscy pojmiemy, że antyludzka działalność celebrytów była zawsze widoczna...

     - nie można Przeglądu nie zakończyć optymistycznie, bo wszystko potwierdza upadek Matrixa i jego zbrodniczej administracji. O ile rok 2020 bywał chwilami nużący, frustrujący czy przygnębiający dla wypatrujących wolności Polaków, to ten idzie galopem. Rośnie powszechny opór zdeterminowanych i nabierających dumy i odwagi Lachów. Wobec masowego buntu, sprzeciwu, Pospolitego Ruszenia Narodu - żadna siła tego i innych światów nigdy nie sprostała i nie sprosta. Teraz każdy dzień zmienia rzeczywistość dynamicznie - i możemy być spokojni, że nie trzeba nam już miesiącami wypatrywać ulgi i radości. Wszak jest to rok wyzwoleńczy. :)

     Czcibor i Edyta

     Nowa taktyka to ślepa amunicja przeciwników, za to całkiem żywa jaskółka naszych spraw:

     https://pl.wikipedia.org/wiki/QAnon

 

     Wskazówka z pierwszego blogu Wolnych Lachów, Tajnego Archiwum Watykańskiego:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2021/01/10/od-dzis-codziennie-palimy-swiece-w-oknie/ 

 

Przestrzeń szykuje nam nieskończone niespodzianki i przeobrażenia, w tym te dotyczące kosmosu, nieba i kształtu i charakteru Ziemi. Od tego roku wzrastać zatem będą nie tylko ilość i niezwykłość zjawisk na ziemi - ale i nad nią... Za zdjęcia z Holandii dziękujemy PWS Montażowi Filmów:


ROŚNIE MOC SPRAWCZA NASZEJ LECHICKIEJ MYŚLI, SŁOWA, AFIRMACJI. 

ŻYCZENIA I KOMUNIKATY WOLNEJ WOLI SĄ URZECZYWISTNIANE PRZEZ WSZECHŚWIAT. 

CODZIENNIE KREUJMY SWOJE RADOSNE DOMOSTWO I WOLNY KRAJ.