2022/01/19

17. Lechicki Przegląd Tygodniowy: Robot Perun nie będzie strzelać do Rosjan


    Zapraszamy do 17 Lechickiego Przeglądu Tygodniowego, w którym wydarzenia omawiamy w duchu wartości słowiańskich i narodowych. Dziś w przeglądzie między innymi:

    - Perun w polskiej armii i jej słowiańskie przeobrażanie

    - Chazarski magistrat boi się niewidzialnych Lechitów

    - Seksualna gonitwa za kobietami w Mediolanie

    - Ginekolodzy odrzucający pacjentki, czyli nowa mutacja obłędu covidowego


        - Inżynierowie z Tarnowskich Zakładów Mechanicznych skonstruowali robota bojowego dla Polskiego Wojska. Jest on odpowiednikiem amerykańskiego Terminatora, przy czym imię dostał słowiańskie: Perun. To, co media systemu nazywają naiwnie modą na Słowiańszczyznę, a my nazywamy po prostu Powrotem Do Domu, coraz bardziej rozwija skrzydła: słowiańskie nazwy wracają wskutek świadomych, podświadomych czy nawet żartobliwych intencji - ale wracają. Jest to proces, który uruchomi inne - na przykład powstrzyma anglicyzację polskiego języka i obyczajów. Jak to jest, że właściciel sklepu w Polsce na witrynie wiesza napis SALE zamiast WYPRZEDAŻ? To jest dziś powszechnie widoczne, ale się skończy. Wracając do Peruna bojowego, jak na robota przystało, samodzielnie manewruje, aby omijać przeszkody terenowe, lecz kwestie bojowe pozostają oczywiście pod kontrolą ludzi. Robot wystrzeliwuje między innymi pociski przeciwpancerne Pirat. Przy tej okazji przypomnijmy, co kiedyś zaznaczyłem w jednym z artykułów o przemianach w Polsce-Lechii: w interesie każdego zdrowo myślącego dowództwa armii i Narodu jest nieujawnianie pełnych możliwości konstruowanej broni (ot, tyle, aby mogła dać do myślenia potencjalnym agresorom jako groźba kontry o nieznanej sile). Równie niedorzeczną praktyką jest organizowanie targów broni, co sprawia, że kraje, które wystawiają na nich wszelkie cuda konstrukcji swoich projektantów, zmniejszają swym Narodom szanse skutecznej obrony w przypadku odpierania inwazji. Broń powinna być traktowana jako intymna tajemnica każdego Kraju, bo choć skrytość i tajemniczość są obce świętym zasadom Słowian, w przypadku świata kontrolowanego przez satanistów i obce rasy jest to usprawiedliwione i po prostu rozsądne. 

    Targi broni i wzajemna wymiana sprzętu militarnego między Narodami Ziemi będzie rzeczywiście mieć sens - kiedy już zjednoczą się one we współpracy i będą pełnić wspólną straż nad planetą, przed zakusami obcych agresorów. 

    Jeśli zaś o Peruna chodzi, to ani bóg, czy inaczej mówiąc - pradawny Posłaniec Wedy Perun - nie ciskałby piorunów ni to w Polaków, ni w Chorwatów, ni w innych Słowian, ani też czołg-robot nigdy nie wystrzeli rakiety w Rosjan, jak to sugeruje portal Wirtualna Polska. Mówimy o jednym z tych portali, które od początku stoją na linii antysłowiańskiej i antynarodowej, podsycają hologram Covid-19 i lęk Polaków, czy właśnie niechęć do Braci Rosjan, zgodnie z polityką masonów i Babilończyków kontrolujących nasz Kraj. Mówimy o jednym z portali do likwidacji lub gruntownego przeobrażenia na wzór słowiański.

    Polacy nigdy już nie dadzą się omamić okultystycznym projektom wojen bratobójczych, ani żadnych innych. Przeciwnie, nasz Naród przystępuje do coraz bardziej intensywnych prac nad uzdrowieniem braterstwa z Rosją i wszystkimi Narodami Słowian. Z kolei Wojsko Polskie dzięki Stowarzyszeniu Bronimy Munduru, wspieranemu między innymi przez blog Lechickie Odrodzenie i Stowarzyszenie Lechistan Gniezno, przechodzi patriotyczne przeobrażenie słowiańskie i ostatecznie likwiduje plany satanistów o zniszczeniu lub skierowaniu tegoż wojska przeciw Narodowi.

    - Seksualne łowy migrantów, obcych kulturowo i - co szczególnie istotne - duchowo, na Włoszki w Mediolanie były kolejną lekcją upokorzenia i traumy dla tego wprowadzonego w pułapkę masońską Narodu. Kilka lat wcześniej w taki sam sposób, także w Sylwestra, osaczono i pozbawiono godności co najmniej kilkaset niemieckich kobiet w Kolonii. Zgłoszeń było ponad półtora tysiąca, a samych dokonanych zgwałceń lub ich prób kilkadziesiąt. Można niestety przypuszczać, że dane, mimo eksplozywnego skandalu i gniewu publicznego, mimo wszystko pomniejszono. Była to nie tylko sytuacja o ogromnym rezonansie traumatycznym dla kobiet i ich krewnych na liniach rodowych, ale też wstrząs dla narodu jako oświeconego w swej bezradności. Przy tym wszystkim: żałosna kompromitacja mediów niemieckich, które początkowo kombinowały, aby ten straszny incydent przemilczeć lub możliwie zbagatelizować.

        Błędy wspólne dla Niemców i Włochów to ślepa ugoda na wprowadzenie się w patologiczny, bezkrytyczny tryb przyjmowania obcokrajowców i tolerowania ich wybryków. Zaznaczmy, że w to samo trzęsawisko wprowadza nas chazarski rząd warszawski mimo zupełnie innych sloganów podczas kampanii wyborczej. Ponieważ oba przypadki, niemiecki i włoski, zważywszy i charakter przestępstwa i jego rozmiar, trzeba traktować jako wydarzenie wojenne. Masowy atak na kobiety jest atakiem na kraj, jego prawo i godność, i oczywiste święte dobro (ponieważ kobiety rodzą i wychowują Dzieci, są zatem boską platformą każdego państwa). Jakkolwiek każde zgwałcenie kobiety zasługuje na nienaruszalną karę dożywocia według prawa słowiańskiego, to sytuacja masowego naruszenia praw kobiet wymaga nie tylko błyskawicznego nagłośnienia prawdy (zamiast tuszowania), ale i stanowczych działań i rządu, i samego Narodu. Istotą wolności Narodu jest jego aktywna presja wobec rządu i instytucji (zamiast przyjmowania odgórnych decyzji). 

    Bezradność Westów wobec powszechnego łamania ich praw i nietykalności kobiet, i wobec targowicy zdegenerowanych władz, każe nam spojrzeć na problem z punktu widzenia prawa i obyczajów Słowian. W przypadku aktu wojennego wykonanego na grupie kobiet reakcja całego Narodu, gdyby miał nie tylko zdrowe, rodzime kryteria, ale i zdrowy, rodzimy rząd (zamiast cynicznych sabotażystów) wyglądałaby i musi zawsze być następująca: 

    1. Media natychmiast nagłaśniają pełnię zbrodni

    2. Delegacja policji i lokalnych władz wymusza błyskawiczne spotkanie z oficjalnymi reprezentantami mniejszości narodowej odpowiedzialnej za bandytyzm (w przypadku dużej społeczności obcego pochodzenia).

    3. Dzięki wszelkiej technologii oraz pospolitemu ruszeniu narodowemu, to jest: maksymalnemu zaangażowaniu policji, urzędników, mediów i wszelkich ochotników, oraz obowiązkowo zarządowi wmieszanej mniejszości narodowej - wszyscy podejrzani są doprowadzeni do przesłuchania i konfrontacji.

    4. Wyroki za złamanie świętych praw słowiańskich, w tym prawa gościnności (o czym pisałem w artykule Dwa prawa lechickiej gościnności) i prawa nietykalności/godności kobiety muszą być odpowiednio surowe, ponieważ mówimy o charakterze przestępstwa jako wojennym i traumatyzującym. Moim zdaniem niepodważalnie udowodniony udział w grupowym zniewoleniu i upokorzeniu polskiej kobiety(znieważanie słowne i fizyczne obmacywaniem) to kara minimum 5-10 lat więzienia oraz dożywotni zakaz wjazdu do Lechii po odbyciu wyroku (na skrócenie kary może wydać zgodę tylko ofiara).

     5. Ewidentnie udowodniony gwałt oznacza nienaruszalny wyrok dożywocia (chyba że zweryfikuje to ofiara, nigdy instytucja).

    Uwaga: w kilku artykułach tłumaczyliśmy, dlaczego gwałt jest zbrodnią tak ciężką, że bliską rezonansem traumy zabójstwu. Kobiety i Dzieci Słowian mają święte prawo do życia w rodzimej przestrzeni w absolutnym poczuciu pieczy, ochrony, nietykalności, godności. Goście Ojczyzny muszą mieć jednakowo silne poczucie tak ujmującej życzliwości i gościnności Lechitów, jak respektu wobec ich praw.

    Dla zagwarantowania powyższego każda duża, lokalna, regionalna grupa migrantów powinna powołać zarząd odpowiedzialny za utrzymanie poszanowania praw polskich przez tę grupę, gotowy na konfrontację i uczciwą współpracę z urzędami krajowymi.

    Dodajmy też, że sztuczne, planowe sprowadzanie wielkich grup migracyjnych, nierezonujących z prawami i obyczajami słowiańskimi, wbrew wiedzy i woli Narodu, jest aktem sabotażu wobec tego Narodu

    - System zgnił, cuchnie, zraża do siebie coraz więcej Polaków, ale dopóki może kopie jak obłąkany koń wszelkie boskie prawa. Tym razem politykom oderwanym od tych praw chodzi po głowie obowiązek rejestrowania ciąż. Dlaczego? Żeby zyskać jeszcze większą kontrolę nad Rodzinami Lechickimi. Co zaś dalej idzie - mieć dokładne rozpoznanie, ilu Rodziców decyduje się na porody poza szpitalem, czyli poza systemem właśnie. Coraz bardziej obfite oferty wspierania Rodziców zasiłkami niestety też nie mogą wynikać ze szlachetnych intencji władz - bo nie mamy władz z takimi intencjami. Nie mamy po prostu słowiańskich władz. A że władze te dostrzegają rosnący problem - powiększającą się liczbę porodów pozaszpitalnych, to jest chroniących noworodki od prawa morskiego i drapieżnych celów satanistów, to wprowadzają wszelkie dostępne środki taktyczne. Obfite zasiłki mają zatrzymać polskich Rodziców w systemie i dotychczasowym trybie rodzenia  rejestracji. Jednocześnie mało która Rodzina może całkowicie ominąć system, obywając się bez zapomóg państwowych. Z tego powodu część Wolnych Lachów wybiera wariant lawirujący - poród domowy bez oficjalnej asysty medycznej i rejestrację bez pożądanej przez urzędy karty porodowej. Jest to żmudna droga, ale jesteśmy w najtrudniejszym momencie zderzania się ze sobą całkowicie odmiennych rzeczywistości i w zasadzie spiętrzone trudności dotyczą dziś prawie wszystkich form działania. Lawirują obie strony, ale złoty wschód dotyczy tylko jednej i wszyscy wiemy, której. Od roku 2021 proces porodów domowych wszedł na nowy przyspieszony tor w Polsce, a w tym roku silniejszy bodziec otrzyma także słowiański poród lotosowy. Wszystkim Rodzicom i Dzieciom życzymy odwagi, spokoju, pewności, zdrowia i radości. Niech święty rytuał narodzin Dziecka ozłoci Wam dusze najwyższym szczęściem. 

    - Zaprojektowany hologram Covid-19 i nie mniej zaprojektowany obłęd z tym związany - przynoszą naszym umysłom i sercom zupełnie niespodziewanie i niezwykle trudne dla równowagi psychicznej doświadczanie. Trudne nawet przy wysokiej świadomości i długotrwałym przygotowywaniu na apokalipsę między światami. Dlatego jest ważnym dla nas podkreślić kolejny raz, że priorytety nade wszystko są dziś dwa, nawet ponad projekty dla dobra narodowego: systematyczne, codzienne zabiegi i własną i rodzinną równowagę ducha i zdrowia, oraz podanie ramienia każdemu z Rodaków, który ulegnie depresji, zwątpieniu, lękom i załamaniu. Ciągle bowiem zderzamy się z ciężkimi konsekwencjami wprowadzonego obłędu.  Od pewnego czasu jesteśmy świadkami przykrych kryzysów małżeńskich, wiodących nieomal w każdym przypadku do nieodwracalnego rozstania. Dotyczy to kwestii wyjątkowo dramatycznej rozbieżności co do szczepienia się na tak zwany Covid-19. Nikt do tej pory nie mógł sobie wyobrazić, aby przetrwanie małżeństwa i monolitu rodzinnego mogło zostać zagrożone czymś takim, ale prawda jest taka, że wybór między szczepionką covidową, a jej odrzuceniem, to wybór między niewiedzą, niewolą i autodestrukcją, a świadomością, wyzwoleniem i odzyskaniem pełni potencjałów. Obłęd zrodził jednak nowe dramaty i wyzwania. Rozdzielenie między mężem, a żoną to oczywisty rezonans dla Dzieci, ale szczególnie teraz, gdy dotyczy to szczepień. Niestety dogadanie się w tej kwestii nie jest oczywiste, mimo że rozum powinien dawać jasny komunikat nawet ludziom odrzucającym tak zwane teorie spiskowe, że Dziecku preparatu czysto eksperymentalnego należałoby odmówić. Rodzi to tragiczne skutki. We Wrocławiu ojciec zaszczepił pierwszą dawką syna wbrew woli jego matki. Drugiej dawce udało się zapobiec dzięki wyrokowi sądu i decyzji samego Dziecka, ale nie wiadomo, jakie szkody sprawił już chłopcu upór ojca, który nie tylko zignorował wolę matki i żony, ale też jasną intuicję potomka i liczne dostępne niezależne źródła weryfikacji tak zwanych szczepionek covidowych. Sytuacje takie jak ta to rezultaty taktycznych granatów rzucanych z okrucieństwem do polskich Domów przez magistrat chazarski. Odpieranie takich zagrożeń i konsekwencji jest trudne, ale jesteśmy Narodem Mistrzów Mobilizacji i Poświęcenia  - i czynimy inspirujący, owocny trud na tym polu. 

    Mutacji obłędu covidowego jest więcej. Gnieźniankę w piątym miesiącu ciaży odrzuciły trzy kobiety-ginekolog, po tym, gdy na pytanie czy jest szczepiona i nosi maseczkę, odpowiedziała, że nie. W tej sytuacji gnieźnianka zadzwoniła do lekarki w pobliskiej Wrześni i od razu trafiła na kobietę z godnością, odpowiedzialnością i troskliwością wymaganymi dla takiego zawodu. Żeby to uściślić: uważamy ginekologię męskich rąk za jedną z najwyższych i szkodliwych mentalnie, duchowo, energetycznie i zdrowotnie patologii wprowadzonych jako normy masońskiej medycyny. Jakkolwiek ginekologia w wykonaniu lekarzy-kobiet o wiele mniej narusza godność i równowagę energetyczną pacjentek, to nadal pozostaje praktyką nie dość, że opartą o ingerencję, to w minionych epokach kompletnie nieznaną nikomu. Po prostu poziom zdrowia, wibracji, świadomości, godności i samokontroli dawnych Słowianek nie pozwalał sprowadzać chorób związanych ze świętą intymnością, a porody były rytuałem i świętem domowym, a nigdy szpitalnym. Niestety, ponieważ dziś część kobiet ma liczne choroby lub uszkodzenia spreparowane przez Matrix, a jeszcze więcej ma wprogramowane kody strachu - nie wyobrażają sobie ani samodzielnej kontroli zdrowia intymnego, ani tym bardziej samodzielnej ciąży i porodu. W takiej sytuacji ich odrzucenie spod gabinetów lekarskich na zasadzie szantażu i przymusu zaszczepienia się satanistycznym preparatem zakrawa na ciężkie przestępstwo kryminalne. 

     - Informacje o śmierci lub zapaści młodych sportowców, artystów, dziennikarzy są już codzienną smutną jaskółką. To ostateczny dowód spisku, kłamstwa i zbrodni dla ostatnich ludzi, którzy zachowali zdolność obserwacji i myślenia. Trzeba też, jak dawno uprzedzaliśmy, liczyć się z takimi i to licznymi przypadkami na ulicach naszych miast. Do tego dochodzą przypadki ataku szalonej agresji, co ma złożony ciąg przyczyn: wstrząs toksyczny i energetyczny po szczepionce, upośledzenie narkotyczne, głęboka depresja, podczepy demoniczne i inne. W ostatnich dniach słyszeliśmy zatem o napaściach przy użyciu noża czy strzykawki z igłą. W tej sytuacji wszystkim Rodakom przypominamy o tym, że mamy obecnie czas, w którym codzienną praktyką wręcz świętością, powinny być wszelkie zabiegi samoochrony, które podpowiada intuicja i starosłowiańska Weda

    Przy tym wszystkim nie przeoczmy jednak tego, że to my, Naród Polski - i inne słowiańskie - zwyciężyliśmy w tej decydującej bitwie, ponieważ większość z nas nie dała się wprowadzić w pułapkę i nie przyjęła szczepionki. Odratujemy też wielu zaszczepionych Rodaków

        - Ludobójczy taśmociąg szczepionkowy ugrzązł w błotach niepokornej ziemi Lechitów niczym przestrzelony czołg - pisaliśmy w maju zeszłego roku. Od tamtej pory ten wrak ani nie drgnął do przodu, oddawszy jedynie kilka strzałów. Tym samym Polskie Ruszenie Narodowe odniosło najważniejsze zwycięstwo w całej swej historii walk wyzwoleńczych i każdy, kto wspierał ten opór przeciw szczepieniom na Covid-19, zazna wdzięczności i szacunku na wolnej ziemi. W szeregach urzędników, polityków i lekarzy postępuje od dawna obserwowane zagubienie i komizm niekonsekwentnych posunięć. Część z odpowiedzialnych za hologram Covid-19 jest od dłuższego czasu w trybie ewakuacji, część próbuje przyjąć postawę pojednawczą i przetrwać na zasadzie ugody z Narodem, a jeszcze inni w otępieniu mechanicznych wykonawców instrukcji uporczywie kontynuują kampanię skazaną na klęskę. Dymisje członków Rady Medycznej są częścią tego zamieszania i braku zgodności w taktyce. Rozbieżności będą postępować, podczas gdy Naród Lechitów wytrwale i z determinacją jednoczy szeregi. Polskie ulice wypełniają zmobilizowani patrioci z wolą życia i wolności. Ruch oporu tylko rośnie. Wrogowie życia i wolności mają jeszcze sporo planów zniszczenia na swoich mapach, ale niewiele zdołają uczynić. Polacy na to nie pozwolą, co więcej, protesty lub zrezygnowanie zaczynają iskrzyć także w sferach dotąd będących podporami satanistów. Wszystko im się sypie, w czasie, kiedy my projektujemy swój wolny i bogaty słowiański Kraj.

    Wszystkim Słowianom życzymy zdrowia, jasności umysłu, radości w sercu i motywacji do jednoczenia naszej pięknej Wspólnoty,

    Czcibor i Dobromiła

    Zdjęcie robota Peruna ze strony https://www.rdn.pl/news/robot-bojowy-perun-po-testach-bojowych-strzelal-pociskami-przeciwpancernymi-pirat . Ilustracja boga Peruna ze strony https://pl.pinterest.com/pin/6262886972883178/ .

    Nieodwracalny paraliż maszynerii szczepionkowej ogłosiliśmy w 15. Tygodniowym Przeglądzie Lechickimhttps://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2021/05/15-lechicki-przeglad-tygodniowy.html

    O Stowarzyszeniu  Bronimy Munduru Dla Przyszłych Pokoleń pisaliśmy w artykule Lechickie Odrodzenie zapowiada najbardziej niezwykłe wojsko w historii Polaków i Słowian - i zarazem ostatnie - https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2021/11/lechickie-odrodzenie-zapowiada.html

    O tym, że świadomi klęski Chazarowie stosują mściwą taktykę spalonej ziemi pisaliśmy w artykule Ostatnia antylechicka ofensywa systemu oparta jest na zastraszaniu, upokarzaniu i skłócaniu Narodu Lachówhttps://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2020/10/ostatnia-antylechicka-ofensywa-systemu.html

    W ramach naszej kampanii Blogu Lechickiego Odrodzenia dla Zniesienia Ginekologii Męskich Rąk publikowaliśmy między innymi artykuł Upadek masońskiej ginekologii oznacza wzrost Mocy Kobiethttps://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2020/07/masonska-ginekologia.html

     Nasze publikacje na temat Słowiańskiego Porodu Lotosowego w dziale bloga Lechickie Odrodzenie:  https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/p/sowianski-porod-lotosowy.html

2022/01/12

Reklamy łamiące obyczaje narodowe i słowiańskie. E-mail Stowarzyszenia Lechistan Gniezno do Zarządu i właścicieli Aflofarmu

 

    Jakiś czas temu zwróciliśmy Państwu/Zarządowi uwagę, że niekonwencjonalny charakter reklamy Waszych produktów łamie przyjęte dawno i słusznie standardy taktu i poszanowania intymności. Intymność to słowo klucz, odpowiedź sama w sobie. Jeszcze niedawno w ogóle nie było medialnych reklam środków do użytku intymnego w przestrzeni publicznej (telewizja i prasa jest przestrzenią nie tylko dorosłych, ale i Dzieci) - a jednak wszystkie kobiety radziły sobie bez tego, potrafiły pójść gdzie trzeba po pożądane środki.

    Jednak dosłowne ujmowanie treści związanej z intymnością kobiet to już krok dalej: jest to sprzeczne z naszym słowiańskim obyczajem delikatności, taktu i poszanowania czyichś spraw osobistych, szczególnie kobiecych. Jest to zatem kompletnie nieeleganckie, wskazujące brak szacunku do tradycji i zasad Polskiego Narodu, a zarazem pęd za zarobkiem poprzez chwytliwą kontrowersję. Przypomnijmy, że odbiorcą takiej reklamy może być cała Rodzina przy stole, gdzie matkom może to czynić uczucie skrępowania, a Dzieciom niepotrzebnie ściągać wyobraźnię w sprawy, do których jeszcze mają czas. 

    W obecnych czasach wszyscy zauważamy zmiany mentalne w społeczeństwie, takie jak wulgaryzację języka czy postępujący brak szacunku dla osób starszych i kobiet - ale też ignorowanie odwiecznych i niewątpliwie dobroczynnych norm obyczajowych chroniących świętości i intymności. Najwyraźniej Zarząd Aflofarmu zdecydował się na strategiczne umocowanie po stronie tych, którzy ten niepożądany proces zasilają.

    Naszym zdaniem dobre intencje firmy i jej odpowiedzialność to nie tylko jakość produktu, ale też forma jego prezentacji.

    Czy zaiste jest to przemyślane, nieodzowne i uznane przez sztab reklamy i wizerunku firmy, oraz jej właścicieli, za dobry pomysł?  

    Dobromiła i Czcibor

    Stowarzyszenie Lechistan Gniezno

    w dniu 12.01.2022

    Link do publikacji na Facebooku:  https://www.facebook.com/groups/595121354539786/permalink/861749324543653/  oraz https://www.facebook.com/groups/1513130285712809/permalink/1592807764411727/

    E-mail (oraz list) do Aflofarmu z listopada 2020: https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2020/11/maillist-do-zarzad-aflofarm-farmacja.html


2022/01/09

Natives and Slavs. We react Spiritual and Energy Bridge between our Peoples

 

    On the basis of the available sources of knowledge about our Ancestors, we can already - having rejected Babylonian and Masonic scams - think of them with pride, tenderness and gratitude. We already know that with their abilities and sense of beauty they made a wonderful work of creation. They were doing that all as a spiritual, devoted Parents, as architects, constructors, builders, creators of laws and customs ... There still remains to verify a compelling issue of military disasters, all the way from the threshold between the officially established (and therefore rightly dubious) ancient and modern eras. Even our Lehian/Lehitic (Polish-Slavic profiled) forums often justify the fall of Free Slavicism, among other things, with the naivety of their Ancestors, their childlike trust and openness towards strangers. Is it really so?

    The same is written about the Natives and the reasons for the fall of their great, independent culture: naive, inclined to accept beads and alcohol, too technologically backward to repel the aggressive troops of Europeans. Consider this - is it possible that the peoples shaping their Vedas over the centuries, passing on wisdom and warnings from generation to generation, could also act foolishly, with an extreme lack of vigilance and foreseeing consequences? After all, there is something fishy with that. As Slavs as American Natives were more than brave tribes rushing at the enemy with spears and axes. They had a Vedas and had a link to the Source. They had witches, shamans, screamers, sorcerers, clairvoyants. They used methods of self-protection, they used energies, erected buildings generating rings of energy reflecting the strikes of unconventional weapons and demonic attacks.
 
    So how does this relate to accepting beads and declarations of friendship from newcomers with whom the wolf stared out of their eyes? How does this relate to opening the gates to aggressors? Even most of us can see, instantly feel a man who has impure intentions, vibrates low, is attached, does not resonate with our aura and values ​​- not to mention the ancestors' ability.

    The assumption that at least the most talented among Natives and Slavs magicians, chiefs, witches - could not read the intentions and consequences of interactions with new forces on their continents, there is no basis except those contained in the publications of the system. Which, like mantras, repeat that the Slavs and Natives were backward - despite their bizarre bravery - naive, prone to quarrels, internal shattering and addictions. This is how our perception and evaluation of systemic messages shape.

    It's time to finally stop accepting uncritically academic versions of the history of the Slavs, American Natives and all peoples of the Earth - because we already know that the current repressive system was constructed on lies, robbery, executions and occupation. We have a completely different spectrum of knowledge about the real aggressors of the planet, about real scriptwriters and directors of all wars. There is no reason to assume that the Ancestors had some low level of intelligence. You could say: "But it is enough that they lacked experience. This experience stimulates distrust, vigilance and improves arsenals." Experience is important, but so is the intuition, feeling/reading the informations from Space/Higher Self - thanks to the connection with Nature and the Higher Self, it provides access to timeless knowledge.

    Experience, however - the Ancestors also had used. Artifacts and chronicles are flowing out in abundance, as well as our freed abilities of sensing past events - they say that the history provided by the system is false, manipulative and audacious milled down with specks of truth, or two hundred years, a thousand years of dignity and wisdom. And most of all: giving up freedom and the will to live. Which is the same for the Slavs.

    Could diseases, such as the planted germs (for example in the blankets given to the Natives), decimate the tribes by millions? Because the Indian world was a world of millions. In addition, millions of healthy, energetic, contemplating and highly vibrating Divine Beings. This is how it is presented to us, as well as the mysterious disappearance of the ancient Hyperborean, Aryan, and finally Lehian families - basically to zero, it is explained by floods, wars, deportations, repressions.

    When you think about it, think with courage, reason, and finally reach for the Ancestors with your heart - there is no doubt that a great curtain of falsehood has been hung over all of this. This is confirmed by artifacts - they will soon burst out loud. While some must be taken as alien fakes in order to steer the consciousness of Humanity, many are genuine remnants of distant relatives. Who knew that in due course they would come into our hands with message and energy to support awakening.

    The great wave of disclosures is already underway, we've written about it many times, and you can see it all around. However, it is good to assume that the greatest blows of this wave are yet to come, so it is good to assume, with the calmness and flexibility of common Slavic reason, that history is either quite a bit or even colossal.

    If the Earthlings were repeatedly reseted to collapse their "too loose" comfort of life, technology, enlightenment to bring them to their knees in the next great cataclysms or fratricidal wars (the last wars on Earth were fratricidal games driven by the extraterrestrial core of the Jesuit Order), that is that many of the "obviousness" contained in the official history may not be there. It may not have been the North-South War, for example, but a great hundreds of years of European invasion (led by hybrids and aliens from a satanic nest in London) against Natives.
    So it might not be that the Natives were fooled, drunk and poisoned in blinking. This wise, noble, Earth Guard race, so close to us, bravely and long-term repelled aggression, facing not only the cruelty of hybrid armies, but also occult attacks. The Natives'es resistance, noble and tactically wise, was not a matter of hundreds of years - but many thousands. And, of course, decisive for that whole said result could be the (erased from the memory of mankind) Big Reset that destroyed Great Tartaria too. It will be beneficial for our Balance to assume this at least as a possible variant of events - an open mind will perfectly absorb the avalanche of events that already hangs over us and will overwhelm many souls.

    We the Poles, (Lehits, the Lahs) and the whole Free Slavic region had to face the same thing. Thousands of years of conscious resistance against the invasion of the demonic cosmic races, based on strength of heart, devotion to the Creator, tactical wisdom, wonderful creation (engineering and energy control). Reptilians or Dracons had already seen and recognized our distant Ancestors, who called them skeletons. Our Ancestors, like the Natives, had no place in their hearts for submission and betrayal of divine values. They were fearless and protected what they loved.
 
    This look at the past changes everything immediately. It allows you to accept it - this trauma that unites and still vibrates for our souls - and to understand all the causes and consequences. The beautiful world of human cultures was not a world of fools prone to incomprehensible self-destruction, to deny the laws of God and the Creator himself - therefore it was not a world of people willing to surrender to Lucifer. And this is the very essence of our nature of the Divine Beings, and the very essence of everything that explains our present condition. The fall of humanity pushed into the dark, slave Matrix was a remarkably long operation of extraterrestrial demonic forces. You cannot overcome or kill light in humans in two weeks, or in two centuries even. It took many thousands of years. During this time, our DNA, potentials, consciousness were degraded and we were all encompassed by the overwhelming energy of personal, ancestral and racial traumas. The great trauma spread over all deluded mankind.
 
    The Great Free Slavic Land, the world of radiant, beautiful, wise, alert and joyful Ancestors, was based for a long time in its exquisitely designed fortress cities. After all, they succumbed, and one might look at it resignedly as a final and hopeless defeat, were it not for what is happening now. Humanity gets up from its knees and demands the Vedas, not holograms. It demands freedom and rights, and the dark forces are retreating. Our Ancestors have survived - because they are in us. We returned with the blessing of the Source for ours. When we think of ancient relatives, let us know that many of us are them. The are back - we are back to heal the Earth. This is why traumas about the power of phantoms vibrate in our hearts, but also and therefore our determination, Veda, light and Power grow rapidly in us. We know what to do.
 
    More and more Vedas arise in us from within, the need to seek advice and information from others diminishes. It is the right process that heralds true human freedom. More and more Poles repair their families, heal the space around them, remove traumas from themselves and others. The community of hearts proper to the Slavs is being subtly rebuilt. A similar process is taking place among the Natives, they may be more advanced in it as persistent performers of healing rituals for the entire planet, and as messengers of the Vedas for all mankind. The spiritual strength of the Natives of both Americas proves the same as the indissoluble devotion of the Slavs to freedom - the inevitable victory of divine laws over all others. When you watch American programs on the displacement of demonic forces from many family homes on TV, you can see how many so-called exorcists are simply Natives'es shamans. This shows who and what has the real power to drive Darkness out of the Earth.
 
    We Slavs have a lot in common with Natives. The invaders of the planet immediately knew who was its Guard and what Power it had. Therefore, a particular increase in the resets and degeneration of DNA reached our races, which are closer to each other than we used to think. The common element between us is so strong, it connects so much that when you realize it - you can be lost in emotion.

    American Natives and Slavs even happened to be direct neighbors, friendly, affectionate, supportive and exchanging information - in several hidden epochs of our world. It is likely that we lived together in harmony even on the continent of Mu. Although the forces of darkness successively destroyed humanity biologically, genetically and spiritually, eventually depriving the Slavs, Natives and other indigenous races (divine seed) of abilities at the level of the Jedi Knights - nevertheless inconspicuous, yet magically resonating customs survived in them. And we have many of them in common. The common divine element between our peoples is so strong that so many of us Slavs could feel great in Natives costumes and listen to their singing, as many Natives would enjoy our clothes and native mantras and pride.
 

WHAT NATIVES AND SLAVS HAD IN COMMON AS A LIFE RULES:

    1. There was no doubt that our ancient races had the same level of awarness for clothing importance (fluence). The fact that its cut and design generate various energies stimulate vibration, health and even consciousness. That the garment of a decent and intelligent being should resonate with these values, which applies to both women and men. Contrary to today's programmed tendencies (fashion is a mind control program), the Ancestors never wore tight-fitting clothes (disturbances in the circulation of energy, fertility, health, loss of strength), holes, tattered, denuding and tempting (underestimating their dignity and will), or poor in patterns and colors (underestimating the power of creation, free will, joy of life, sense of divine origin).
    2. The Natives and Slavs did not eat in restaurants, but ate in family circles, often from a common vessel. The power of the Circle is at work in all of this application. When it comes to nutrition, it not only strengthens bonds, but also synchronizes the vibration level of family members. The functioning of the Family was also based on the Circle: Native and Slavic women circled (acted, created) around the Inner Circle - the House, caring for the protection of Children, fire, food, clothes, harmony, Men circled around the Outer Circle - taking care of providing food, tools, materials (fuel, construction, own and neighborhood repairs), protection of the House, Family, Children. It created absolute harmony, yin-yang, and at the same time satisfied everyone in the creation and evolution of the soul.
     3. Braiding the braids connected - and still unites - aware Native and Slavic women. If in the Slavic women it translated into the energies of the three worlds (dimensions: Navii, Pravii and Javii, which had a harmonizing effect, then in the case of Native women it had an appropriate substitute, since no activity in the native races, especially when practiced regularly, was an unproductive accident. Long hair also characterized men of both races - it was a sign of awareness, a link with the Source's information, a generator of strength and charisma.
     4. Both the Slavs and the Natives used similar rituals before going into battle or a war campaign. Warriors affirmed their weapons, and took additional mental and physical strength from Nature (the Lehits, Russians/Etrusks embraced oaks). Their clothes were specially prepared by Mothers and Wives for protection; contain appropriate design. Additionally, the women hung heavily programmed amulets on the breasts of the outgoing warriors, and placed their hands on their hearts, blessing them with love. The affirmations, mantras, and protective chants of the women lined up in the Circle accompanied their husbands and sons long while they were on the march, and even when they had already entered the fight.
    5. Bonfires were a ritual performed in the Circle and had more strong energetic impact on virtually all aspects of life. His destiny depended on circumstances and intentions. These could be initiations, rituals of cleansing, healing (of someone sick, attached, or of the affairs of the entire Family, tribe), or joyful celebration. The fire often combined contemplation with chanting and dancing.
     6. Both races were aware of the Power of sound and the importance of frequencies for strength, reason, health, and Balance. In so many books about Natives and Slavs, we read that imitation of sounds was a hallmark in the case of an attack or retreat from battle and in other situations. Such dedication to the matter is another shallowing of our Ancestors' reason and Vedas. Mastering sounds had a much deeper application and resonance. Every Native and every Slav, even Children, knew that proper articulation gives strength, influences matter, harmonizes the body, and so on. In our time of manipulative academic science, hardly anyone has even deciphered the fact that the sounds mastered by Bruce Lee greatly stimulated his strokes, making them electrifying and virtually irresistible, and by the way - they proved the Vedas he had achieved...
     7. For both, the Slavs and the Natives, the Child was regarded as the supreme Gift. It was enjoyed not only by the couple and the Family - but by the entire settlement. The child was a celebration, gift, joy, value celebrated together. And child was never an orphan for a moment - if the Parents passed away prematurely, immediately a Family would invite the Child to their home, treating it as a distinction.
 
    There were many more common customs: treating childbirth as an intimate and sacred ritual of accepting the divine gift of Life, which women from the Family were taking care of, never men, "doctors", using family/clann's and tribal totems, or young people's lonely trips to natural enclaves, geomantic points, energy centers - in order to entering a trance and obtaining information from the Source. All of these sacred, divine, welfare and freedom-preserving practices for mankind were ultimately driven out of the habits and consciousness of the indigenous peoples in arduous wars. In the face of technology, cruelty, occultism and satanic perfidy and cunning of the enemy, this brought down even the most eminent citadels of Slavic Tartaria. Without these (and other) rituals and customs, Humanity has been robbed of its Power and consciousness, deceived and enslaved, and reduced to what we all already see: the state of the ubiquitous program of self-destruction.
    
    Needless to say, the fate of the Natives, even if not everyone could explain it to themselves, has always been close to us. The fall of the red race gripped Slavic hearts. However, today we can look at the Natives with even more empathy, respect and gratitude than before. Their noble bravery for maintaining the divine order on the planet is a virtue that vibrates in the soul of every Slav. Our Brothers in the Guard (like our Ancestors) brought a lot of light to the common world. If we felt fully how much effort they put into protecting their rights, values, families, children - the most sensitive of us would cry.

    And let us emphasize with gratitude that just as we came out of the darkness, preserving and carrying the Veda thanks to the Guardians and the concealed resources of the last Houses, they, in their secret wisdom, passed through it, doing a tremendous work for themselves, for us and for all manifestations of life. on the ground. Continuously, over the centuries, and still so far, the American Natives Vedic Guardians have performed magical rituals to purify, raise vibration and awareness. Their resonance has worked and is also working for us.
 
    Why we were supposed to lose our wars? As we already know, they were designed by Jesuits from the Vatican nest, the core of the occupation races devoted to Lucifer. All wars and resets have always been a project of alien races without divine light. So the course of the war, winner and loser, and all its consequences were predetermined. Certainly no one wished wars to be won by the races that had long resisted hybridization, bearing with stubbornness and devotion the divine virtues in their genes, in holy blood, in their hearts. Such winners would not shoot the prisoners, they would not annihilate the cities to the basement level, they would not perform satanic rituals on the defeated (the slaughter of Warsaw district Wola, the slaughter of Chinese Nanjing, concentration camps). They wouldn't raise their hand to the Child. Wars and cataclysms were perfidiously calculated to slay as many Human Beings as possible. In these processes Families/Clanns, DNA, abilities, links with the Source were blurred, and more and more occupants and hybrids dressed as humans were increasing, and the planet was losing more and more light. The weight of the trauma has therefore pinned all the Houses and strains of our races, our lands have been plundered and also deformed by negatively vibrating places of torment and demonic rituals. The land without Guard was transformed into a great prison of despair where huge numbers of Children were harmed every day.
 
    And yet the question is - have we really lost our wars? Despite wounds, losses, delusions, and generational traumas - it turned out that the souls born of the Creator are indestructible. Wiping the most beautiful cities off the surface, plundering goods and technology, falsifying knowledge, controlling demons, Satanists and Babylonian priests, mind control programs and degenerating entire generations with the false benefits of medicine - were not enough to make mankind disappear. Humanity is getting up. The Veda was stored by the Planet Guardians (in America, Russia, Belarus, Poland, in da Vinci arts... just everywhere, if we want to see), the most important and indelible records of souls, the true values ​​- transferred in hearts, in DNA. Finally, we turn out to be winners, who are time to take away the full rights, freedoms, skills and decision-making for their existence and the world.

    It's time for us to rebuild the HEALTH of the families, countries and the planet. Time to clean up and create beautifully with God's blessing.
 
    This article and the Message for the Cooperation of Natives and Slavs will be sent to dozens of American tribal associations and dozens of associations of the Nations of the Slavic Community. We ask every soul that is touched to send out the Message for the Reconstruction of the Common Guard Bridge. Commitment does not have to be complicated and time-consuming: the mere sending of intentions and blessings into Space fuels our common projects for the Equilibrium of the Earth.

    It is also worth inviting all Nations and Indigenous Races of the Earth to cooperate - the planet is a common value. It is the Home of All Divine Beings. Let it happen.
 
 
    With love and gratitude to all the Natives of our world -

  

Arkady Fiedler's novel A Little Bison touched the hearts of thousands of Poles:
 

 
As the Slavic longing and conscious soul can do, Arkady Fiedler led his Readers with the utmost sensitivity between the two worlds: Free - and Captive Natives. The feeling of intertwining delight with sadness accompanies each illustration, photo and story that seems to be torn apart by these two worlds...
 
 
... I was born on the border of two great prairie periods, the Native's period and the white man's period ...



I was still very happy at my youth ...
 

A rare, historical photograph of the last Blackfeet camp in the wild.
 
 ...detachment from the Nest, from the Parents, from Nature and its Spirit, from loved and Felt (read with the heart) customs and values, cut hair, break dignity, take away the sense of value and strength, sew in fear, underestimate the Vedas and awareness, humiliation - that is, THE ABDUCTION and drowning of Children and entire Native Clanns in the ocean of traumas:
 

 
...We have not been spared humiliation. He was ordered to cut long hair...

Charisma is a modern term. Thousands of years ago, this word was not in the language of Natives and Slavs, because "charismatic", that is, confident in his values ​​and Strength, aware of his abilities and goals, joyful and creative - there was every single Free Man:



Solitary contemplation in the strong energies of Nature or Fire answered all questions and harmonized the body with the soul:
 

 
As for Natives as for Slavs, the Child was the supreme gift, the culmination of the best expectations:



... and whose protection was as honorable as it was joyful:
 
 

Yin-Yang of two souls. Common Way in Love with the Natives, with the Slavs, with the Divine Beings:
 
 


Before the war expedition, definitely defensive and protective in our great-ancestors not interested in aggression and destruction - preparation meant not only the arsenal known to us, but also very important and energy shielding (second shield / armor) amulets and mantras from Wives, Sisters, Mothers; imbued with the blessing of love:
 

It is worth to understand what the Babylonian teachings did not tell us: before the reset, both the Slavs and the Natives built beautiful cities with harmonious architecture and versatile, healthy technology:
 
 



Portals between dimensions - pyramids - in the lands of the Slavs were buried and named mountains. The Natives'es pyramids were called altars for prayers to the gods and even for blood sacrifices, making the Aztecs and other nations Satanic killers. This is how the version of history written by the destroyers and thieves of both worlds presents it to us. Is it really real?


The Slavic Guardians of the Vedas and Truth have kept them through the darkest times not only in hidden books, but in the heart. By emigrating by the millions around the planet, consciously or subconsciously - they embedded the ether of divine laws in every corner of the world, making mental and energetic changes in the local community of people. Natives shamans constantly carried into Space blessings, affirmations of wisdom and Balance, Mantras of Awakening and New World announcements for all Humanity:
 

 
If any Slav one has an spiritual Native's element in his soul, he will react to the singing of the Natives and the sounds of their drums with touching ... Song of the Lakota Nation:
 
 
The Natives have spread all over the planet to stimulate the Wake-up call with their song and the color of their souls. Native Americans from Ecuador in Moscow:
 
 
Native Brothers awaken the whole world and can be supported materially or spiritually in this, so when you meet an Native on your way, our dear compatriot - you can thank him for everything he has done for you, for us and for the whole world.

My father learnt me to love things that others used to overmiss.
Arkady Fiedler.



We dedicate this article to Arkady Fiedler, Scribe and Messenger of Truth, Vedas and Friendship between Natives and Slavs.
C. & D

2022/01/06

Kodeks Lechickiego Policjanta

 


    1. Moja praca to nie służba, gdyż nie jestem sługą, tylko obrońcą prawa, zdrowia, godności, dobrostanu i życia moich Rodaków. Nie wykonuję rozkazów, tylko zadania.

    2. Mam świadomość i czuję tak samo odpowiedzialność jak i zaszczyt, że moje powinności to ochrona Rodaków i Gości Ojczyzny, przy czym szczególnie kobiet i Dzieci.

    3. Jako obrońca i strażnik prawa, równowagi i dobrostanu chronię, wspieram i ratuję z takim samym zaangażowaniem istoty ludzkie, jak zwierzęta, Przyrodę oraz wszelkie dobra Ojczyzny.

    4. Mam codzienną świadomość, że moja jakość, uczciwość i zaangażowanie w pracy generują moja własną reputacje i szacunek Rodaków do mnie, ale też reputację mojego Rodu, żony, bliskich, Rodziców , a nawet mojej Ojczyzny.

    5. Nigdy nie użyję broni, siły, obelgi, groźby, ani nie sprowadzę Rodaka lub innej Istoty Żywej do pozycji, która odbiera mu godność lub naraża życie i zdrowie, dopóki nie dotyczy to  bezsprzecznej konfrontacji z istotami występującymi przeciw życiu i zdrowiu mojemu lub Rodaków.

    6. Mam prawo odmówić wykonania wszelkich zadań zleconych przez moich zwierzchników, które uznam za niewłaściwe i sprzeczne z dobrostanem, zdrowiem, godnością i prawami życia Istot Żywych - i zawsze tak zrobię, jak podpowie mi moja intuicja i moje sumienie. W pracy i poza pracą wszelkie swoje działania opieram jednocześnie na kodeksie policjanta lechickiego i swoim własnym.

    7. Nie mogę odpowiadać za odmowę wykonania zadania przed zwierzchnikiem.

    8. Za odmowę wykonania zadania oraz za każde wykonane zadanie lub jakikolwiek czyn -  muszę poddać się ocenie i sądowi lokalnej społeczności (wiec, sąd słowiański), jeśli tylko zostanę na taki wezwany.

    9. Uznaję za swoja powinność codzienną dbałość o jasność rozumu, czystość myśli i sumienia poprzez analizowanie własnej pracy i pracy kolegów, poprzez medytacje i afirmacje, poprzez zwracanie się o wsparcie do duchów Przodków, mojej Wyższej Jaźni lub Źródła.

    10. Uznaję za swoją powinność codzienną dbałość o swoje zdrowie poprzez właściwe odżywianie oraz ćwiczenia sportowe - ponieważ od mojej sprawności i siły może zależeć godność i życie Rodaków, którym pospieszę z pomocą.

    11. Zrobię wszystko, co w mojej możliwości, aby uchronić od strachu i traum Dzieci będące świadkami moich zadań i interwencji. 

    12. Zawsze pamiętam, że wszystko, co dotyczy mojej codziennej pracy - dbałość o ubiór i postawę, o kulturę wypowiedzi i szacunek do Istot Żywych, o sprawność i zdrowie, o przytomność umysłu, opanowanie, zdecydowanie i odwagę, o uczciwość, godność i czystość sumienia - stanowi o wzorcu policjanta postrzeganym przez Dzieci. 

    Czcibor i Dobromiła 

    Rysunek ze strony https://www.artstation.com/artwork/P5nRL

    Co wolno, a czego nie wolno słowiańskiej policji? - http://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2022/01/co-wolno-czego-nie-wolno-sowianskiej.html?m=1

    W ramach lokalnych działań dla transformowania Kraju poprzez transformowanie Regionów, Kodeks Lechickiego Policjanta został rozesłany poprzez e-mail/list do komend policji powiatu gnieźnieńskiego w Gnieźnie, Witkowie, Czerniejewie, Kłecku, a także do komend powiatowych policji we Wrześni i Pobiedziskach. 

    Do treści e-mailów zawierającej kodeks dopisaliśmy:

    Witamy.
    Nasza działalność opiera się na rodzimych słowiańskich prawach i obyczajach, i dotyczy między innymi wspierania Rodaków wobec wszelkich antynarodowych restrykcji, w tym związanych z tak zwaną pandemią czy procederami szczepień. Ponadto bierzemy udział w przeobrażeniach polskich instytucji oraz w projektowaniu ich trybu działania w zgodzie z dobrem Ojczyzny i Rodów Lechickich. 
     Nasz przekaz nie ma na celu wprawienia w dyskomfort policji, ani pogłębienia rozdzielenia między policją, a Narodem (do czego prowadzą działania rządu warszawskiego). Przeciwnie, chcemy dać odbiorcom do myślenia i zachęcić ich do rozważenia innego charakteru swojej pracy i innego postrzegania jej przez społeczeństwo. Nie wysłalibyśmy tej wiadomości, gdybyśmy nie byli przekonani, że większość funkcjonariuszy zgodzi się, że opracowane przez nas zasady policji słowiańskiej oznaczają dużo lepszy pożytek tak dla Narodu, jak dla policjantów. I chyba wszyscy zgodzimy się także w tym, że zważywszy na wszystko, co się teraz dzieje w Polsce i na świecie, wielkie zmiany w policji i wszelkich instytucjach są po prostu tylko kwestią czasu.
    KODEKS ZAWARTY JEST W ZAŁĄCZNIKU i jest jedną z możliwych wersji nowych zasad obowiązujących polskich funkcjonariuszy po transformacji.
    Z życzeniami dobrego roku dla nas wszystkich jako zjednoczonego Narodu
    Czcibor i Dobromiła
    Stowarzyszenie Lechistan Gniezno
    Forum na Facebooku: https://www.facebook.com/groups/1513130285712809