2021/04/12

Powszechny opór Gnieźnian wstrzymuje rzeź na drzewostanie


     Obserwacje działań urzędowych na obszarze Gniezna dotyczące nie tylko traktowania Przyrody, ale też tkanki architektonicznej miasta, wpłynęły na transformację mieszkańców. Władze z swoim systemowym podejściem do projektów dotyczących zieleni i budownictwa zaczęły być postrzegane inaczej. Powszechne oburzenie i sprzeciw Gnieźnian wobec kolejnej tak zwanej rewitalizacji są potwierdzeniem zmian, jakie zaszły w mentalności lokalnej społeczności. Procesy takie dotyczą oczywiście całego Kraju, co oznaczanie rozpalanie kolejnych ognisk Słowiańskiej Pobudki dla Nowej Ery. Erę tę między innymi charakteryzować będą właściwe proporcje między urzędami, a społeczeństwem w kwestii formowania jakości życia tak w sferze lokalnej, jak ogólnokrajowej.

     Wielokrotnie pisaliśmy o taktycznej kampanii obecnych zarządców Polski przeciw Przyrodzie, co jest jednoznaczne z pomniejszaniem dobra narodowego i naruszaniem słowiańskiej Przyrody - bo tymi kategoriami określamy drzewostan, łąki/trawy miejskie, miejską faunę, oraz te same wartości na obszarach pozamiejskich. Proceder został szczególnie nagłośniony po uruchomieniu wycinki Puszczy Białowieskiej. 

     Nie wyrażamy zgody na rabowanie dóbr Narodu, ani łamanie honorowej i życzliwej wobec wszelkich istot żywych obyczajowości lechickiej/słowiańskiej. Aż do skutku będziemy jako Stowarzyszenie Lechistan Gniezno, ugrupowanie z głębi serca patriotyczne, współdziałające w słusznych sprawach tak z Gnieźnianami, jak z Rodakami gdziekolwiek indziej, kontynuować nasze zamanifestowane wielokrotnie postawy. 

     Po wszczęciu masowej i nieakceptowanej przez mieszkańców wycinki drzew wokół jeziora Jelonek, również stanęliśmy w szeregu wraz z nimi. Jak wiadomo, tak zwana rewitalizacja jest kontrowersyjna z kilku powodów, nie tylko dlatego, że tradycyjnie omija kwestię powszechnego głosowania projektu i że dotyczy właściwie świętego obszaru - enklawy przyrodniczej pod Wzgórzem Lecha. Gniew i sprzeciw wzbudziły ujawnione i nie od początku czytelne dane. Oficjalne dane mówiły o wydaniu pod topór 686 drzew, ale rozwieszone nocą banery ujawniły liczbę 781. 

     Liczne głosy na forach pokazały nie tylko skalę dezaprobaty i nierzadko wściekłości (wpisy w rodzaju "kompromitacja Zakładu Zieleni"), ale nadmieniały o naruszeniu procedur dotyczących ochrony/przenoszenia gniazd i okresu lęgowego. Jeden z protestujących Gnieźnian, znany z przywiązania do swego rejonu i jego naturalnych dóbr, przybił sobie rękę do drzewa. 

     Przypomnijmy, że ze względów na nieaprobowanie niszczenia naturalnej zieleni i komfort ptactwa niejednokrotnie pisaliśmy o naszym sprzeciwie wobec koszenia naturalnych traw/łąk na obszarze wokół jeziora. Wpisy te nigdy nie doczekały się reakcji osób urzędowych miasta Gniezna.

     Jako Stowarzyszenie Lechistan Gniezno zareagowaliśmy pisemnie (e-maile, listy), zwracając się do Prezydenta Miasta, Urzędu Miejskiego, Zakładu Zieleni i stacji TVN. Telefonicznie interweniowaliśmy u Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu (RDOŚ), u konserwatora Miasta Gniezna i w redakcji Głosu Wielkopolskiego. Ponadto powiadomiliśmy profesora Łukasza Łuczaja, a za jego pośrednictwem Stowarzyszenie Kasztelania Ostrowska.

Masowe reakcje i interwencje Gnieźnian przyczyniły się do zawieszenia przez władze miasta tak zwanej rewitalizacji pod Wzgórzem Lecha.

     APELUJEMY DO GNIEŹNIAN O CZUWANIE W KWESTII OKRESOWO WSTRZYMANEJ WYCINKI DRZEW WOKÓŁ JEZIORA JELONEK, I W KAŻDEJ INNEJ.

     APELUJEMY DO WSZYSTKICH RODAKÓW ODDANYCH SPRAWOM OJCZYSTYM O WSPARCIE NASZEJ GNIEŹNIEŃSKIEJ SPRAWY WSZELKIMI DOSTĘPNYMI FORMAMI, I O WZYWANIE NAS DLA WSPARCIA DO SWOICH LOKALNYCH SŁUSZNYCH SPRAW.

 

     Korespondencja Stowarzyszenia Lechistan Gniezno:

     List/mail przesłany do Prezydenta Miasta Gniezna, Urzędu Miejskiego i Zarządu Zakładu Zieleni:

      Apelujemy do Zarządu Zakładu Zieleni Miasta Gniezna, władz miasta oraz Prezydenta o rozważenie naszego stanowiska – aby każdy projekt na terenie miasta, budowlany, publiczny, prywatny, rozrywkowy, sportowy, kulturowy, usługowy, itp. – przedstawiany do akceptacji władzom miasta, w tym Zarządowi Zakładu Zieleni oraz opiniodawcom architektonicznym – spełniał dwa warunki wstępne:

1.       wymagał akceptacji większości mieszkańców (osiedla, ulicy, dzielnicy, całego miasta – zależnie od charakteru/zasięgu projektu).

2.       traktował priorytetowo nienaruszalność lokalnej Przyrody (nade wszystko drzewostanu).

 

Uważamy, że taka klauzula warunkowa powinna być na wstępie wręczana każdemu deweloperowi, projektodawcy i projektobiorcy.

Udział mieszkańców w kształtowaniu miasta tak w kwestii architektonicznej, jak rozrywkowej i wszelkiej innej uważamy za podstawowe prawo słowiańskie, a przy tym jest on znakomitą gwarancją uniknięcia nieudanych i frustrujących Gnieźnian projektów, których nie zabrakło niestety w ostatnich latach.

Na uwadze mamy ochronę Przyrody, przywileje mieszkańców oraz rozkwit miasta w zgodzie z jego unikalnym duchem słowiańskim i charakterem lechickiej stolicy.

 

Odpowiedź dla Stowarzyszenia Lechistan Gniezno ze strony Prezydenta Miasta Gniezna Tomasza Budasza:  

Szanowni Państwo, Gmina Miasto Gniezno funkcjonuje w oparciu o ustawę o samorządzie gminnym z dnia 8 marca 1990 r i inne ustawy szczegółowo określające zasady jej funkcjonowania. Na bardzo podobnych zasadach, w myśl obowiązujących aktów prawnych, w oparciu o ustawę o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z 27 marca 2003 r. organizowany jest proces tworzenia Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego. Mieszkańcy w ich trakcie mają możliwość m.in. przedstawiania swoich opinii i składania stosownych wniosków. Dodatkowym narzędziem są np. konsultacje społeczne w tej sprawie. Te Miasto Gniezno przeprowadza w ostatnich latach coraz częściej, na podstawie uchwał prawa miejscowego. Tak było np. w przypadku konsultacji dotyczących rewitalizacji ul. Rzeźnickiej, a obecnie przebudowy ul. Warszawskiej. Przypomnę, że zarówno Prezydent (władza wykonawcza) jak i Rada Miasta (organ stanowiący i kontrolny) są wybierani w wyborach bezpośrednich i powszechnych, równych, a w przypadku rady dodatkowo proporcjonalnych. To w momencie wyborów mieszkańcy mają możliwość opowiedzenia się za proponowaną polityką i konkretnym program wyborczym. Później natomiast mieszkańcy mają szansę wypowiadać się poprzez takie formy, jak petycje, udział w konsultacjach czy chociażby pracę w organizacjach pozarządowych, radach osiedli, itp. 

 Reasumując to, co wymaga „akceptacji” większości mieszkańców jest ściśle przewidziane przepisami prawa. Inną sprawą są konsultacje społeczne, gdzie pozostawiona jest daleko idąca dowolność. Chciałbym również podkreślić fakt zaangażowania Miasta Gniezna w sprawy związane z dbałością o środowisko. To tu, od wielu lat realizujemy programy związane z ochroną jakości powietrza, projekty związane z retencją wód, Zakład Zieleni Miejskiej każdego roku prowadzi nasadzenia nowych drzew, podłączamy budynki do miejskiej sieci ciepłowniczej, prowadzimy działania edukacyjne. Jeśli zaś zmuszeni jesteśmy wyciąć drzewo, dzieje się to zawsze z uzyskaniem koniecznych zgód. W takim przypadku jesteśmy także dodatkowo zobowiązani dokonać tak zwanego nasadzenia zastępczego. 

Z wyrazami szacunku Prezydent Miasta Gniezna Tomasz Budasz 

 

 List/mail przesłany do Kierownik Zakładu Zieleni  Miasta Gniezna, P. Małgorzaty Kani:

     W związku z bardzo kontrowersyjnie odbieranym, a przy tym uporczywie kontynuowanym projektem "rewitalizacji" terenu wokół jeziora Jelonek uprzejmie proszę o odpowiedzi na pytania:
     1. Dlaczego tak duży i newralgiczny projekt został wdrożony bez udziału mieszkańców (aprobaty lub odrzucenia)?
     2. Dlaczego liczba drzew wyznaczonych do wycięcia jest tak ogromna i czy jest do uzyskania dokumentacja wycinki dla osób zainteresowanych?
     3. Dlaczego w tak ewidentnie naturalnym parku drzewa samosiane uznano za zbędne/nieatrakcyjne i do likwidacji?
     4. Dlaczego w szczególnie determinującym polskie losy miejscu, w kolebce lechickiej państwowości, nie pilnuje się wszechsferowo słowiańskiego charakteru i nasadza obce gatunki drzew?
     5. Czy przyrodnicy brali udział w konsultowaniu projektu?
     6. Czy zapewniono zabezpieczenie gniazdom, pisklętom i ptactwu w obrębie wycinanych drzew?
 
Odpowiedź od P. Kierownik Zakładu Zieleni Miasta Gniezna dla Stowarzyszenia Lechistan Gniezno
 
     ad 1.  Inwestycja pod nazwą Rewitalizacja Parku Miejskiego wraz z zagospodarowaniem całego brzegu jeziora Jelonek była dwukrotnie konsultowana z mieszkańcami tj. w dniu 18.01.2020 oraz w dniu 20.06.2021. Oba terminy były podawane do publicznej wiadomości, konsultacje odbyły się nad jeziorem Jelonek.
     ad 2.  Ta liczba to 686 drzew, z czego - 545 sztuk to drzewa samo posiane z gatunku inwazyjnego w terenach zieleni tj. Klon jesionolistny, Acer negundo - o obwodach do 30 cm. Pozostałe 141 drzew to drzewa w złym stanie fitosanitarnym, częściowo lub całkowicie uschnięte. Inwentaryzacja znajduje się na stronie BIP ZZM w Gnieźnie. 
     ad 3.  Samosiewy klona jesionolistnego zaplanowane do wycinki znajdują się w miejscu dawnego amfiteatru. Specyfika gatunku Acer negundo spowodowała jego dynamiczny, niekontrolowany rozrost, który wycofał z tego obszaru Robinię akacjową, czy Głóg jednoszyjkowy. Monokultura ta zahamowała wzrost innych biocenotycznych drzew w tym fragmencie parku. Miejsce dawnego amfiteatru planuje się oczyścić, zostawiając pojedyncze egzemplarze robinii i głoga, natomiast sam amfiteatr zostanie przekształcony w ściankę wspinaczkową, aby nie burzyć konstrukcji i nie zmieniać ukształtowania terenu. 
     ad 4. Klon jesionolistny rozrósł się samoistnie na terenie parku, jest gatunkiem bardzo mało wymagającym, dlatego inne bardziej wartościowe drzewa nie mają z nim szans konkurować. Działania, jakie się prowadzi, służą pohamowaniu jego namnażania, aby w sposób kontrolowany monitorować jego obecność.
     ad 5. Tak, przyrodnicy brali udział w konsultowaniu projektu. 
     ad. 6 Tak, sporządzono opinię ornitologiczną, wszystkie drzewa, na których znajdują się gniazda, zostały wyłączone z planu wycinek do czasu uzyskania decyzji z RDOŚ.  
 
Odpowiedź przesłana przez Stowarzyszenie Lechistan Gniezno P. Kierownik Zakładu Zieleni Miejskiej w Gnieźnie, a także załączona dla Prezydenta Miasta Gniezna Tomasza Budasza:
 
 
 

Uprzejmie dziękując za udzielone odpowiedzi, jednocześnie zamieszczamy nasze poglądy na okazane w nich stanowisko – tym bardziej, że całość zwyczajowo udostępniamy na forach publicznych gnieźnieńskich oraz ogólnokrajowych (w ramach naszej kampanii w obronie drzewostanu i łąk/traw miejskich).

Zatem zgodnie z kolejnymi punktami:

1.       Inwestycje miasta są od jakiegoś czasu konsultowane z mieszkańcami, jednakże:

a)      z różnych przyczyn większość z nich nie uczestniczy w takowych, żeby wymienić brak czasu z powodu zobowiązań zawodowych lub rodzinnych, albo zwykłe ludzkie niedoinformowanie. Dla przykładu monitorujemy wpływ projektów ratusza na stan Przyrody miasta od roku 2016, lecz nigdy nie trafiła nam się okazja uczestniczenia w konsultacjach. Trudno uznać je za zatem za miarodajne.

b)      opinie Gnieźnian na forach wskazują, iż uważają je za niewiarygodne, co naszym zdaniem jest uzasadnione. Niezmienne powtarzamy, że tylko jawne referendum daje szansę uczciwego wyboru najlepszego projektu dla większości. Tylko ta droga jest zgodna z obyczajami słowiańskimi i zapobiega zjawisku ustawionego przetargu, a że takie występuje w Polsce, jest chyba poza dyskusją.

 

2.       Liczba 686 to ogrom, który należy traktować jak wyrok na lokalnych zasobach Przyrody - zważywszy wszystko, co oznacza, zatem przetrzebienie generatora tlenu, ochłody (letni okres) i odprężenia, czyli wartości, które powinny być na obszarze miasta szczególnie traktowane i nie wydawane „pod nóż” nawet dla bardzo wymyślnych atrakcji. Liczbę tę należy zarazem proporcjonalnie przyłożyć do wielu gatunków zwierząt  owadów, które dzięki naturalnej gęstwinie mają lokum i ubogacają miejski ekosystem. Trudno liczyć na ewakuację ptaków, jeży, wiewiórek czy owadów – zatem oznacza to po prostu wymiecenie wymienionych istot z obszarów zajmowanych wieloletnio. Z czymś takim się nie zgadzamy z powodów czysto etycznych, humanitarnych, a także ze względu na oczywistą i świadomą obyczajowość słowiańską, która traktuje dobra przyrodnicze z wyjątkowym szacunkiem i wdzięcznością.

 

 

3.       Stanowisko w kwestii inwazyjności danych gatunków jest stanowiskiem urzędowym, ale dla nawet poparte ekspertyzą powołanych specjalistów nie dopełnia całości. Uważamy, że wymaga to także konsultacji z przyrodnikami nieopłacanymi urzędowo, zgłaszającymi się spontanicznie, przy czym ostatecznie ustalony projekt i tak musi uzyskać aprobatę większości Gnieźnian. Urzędy i instytucje nie mają generalnej misji spełniania wizji poszczególnych projektantów, ani zatwierdzania wszelkich konceptów przez niewielkie grono osób/urzędników – lecz satysfakcjonowania mieszkańców, dla których są powołane. Wola mieszkańców, wola Narodu, musi być nadrzędna, zaś ratusz swoją rolę powinien ograniczyć do podsuwania projektów, aby ostateczny usatysfakcjonował większość Gnieźnian. Trzeba podkreślić, że na to stanowisko wpływa nie tylko szacunek do rodzimych lechickich obyczajów, ale fatalne i frustrujące rezultaty projektów przyjmowanych przez Urząd Miasta w ostatnich latach.

Kształt architektoniczny, historyczny, przyrodniczy i rozrywkowy Gniezna jest wspólnym dobrem, i wspólną wizytówką, a także wspólnym generatorem korzyści (turystyka) wszystkich Gnieźnian – i wszyscy mają naturalne prawo decydowania o tym.

    Ponadto nie podzielamy stanowiska co do usilnej regulacji Przyrody, nawet jeśli oznacza to wymianę gatunków drzew i roślin. Natura od zarania rządzi się swoimi prawami, a jeśli lokalnie wymiera, to nieomal zawsze dzięki ingerencji systemowych projektów. Ingerencje powinny mieć charakter subtelny, zawsze biorący pod uwagę rezonans na faunę, i zawsze wymagający akceptacji mieszkańców. Nawet biorąc pod uwagę ciekawe projekty w rodzaju przywróconego amfiteatru, trudno za takowy uznać projekt, który eliminuje nieomal 700 drzew i nieustaloną ilość organizmów żywych.

 

4.       Jak napisaliśmy wyżej, nie podzielamy urzędowego/systemowego podejścia do spraw przyrodniczych, co jest zresztą jednoznaczne z tym, iż projekt danej regulacji/kontroli/przeobrażenia lokalnego stanu Przyrody jest realizacją wizji jednej/kilku osób, a nie oczekiwań lokalnej społeczności. W tym punkcie nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie: dlaczego w jednym z kluczowych gniazd lechickiej państwowości, ognisku Słowiańszczyzny – co wydaje się wymaga szczególnego traktowania we wszystkich sferach – nasadza się obce gatunki drzew.

5.       Podkreślamy zalety poszerzenia konsultantów do osób niezależnych, zwłaszcza demonstrujących świadomość obyczajów słowiańskich, i ostateczny, decydujący wpływ lokalnej społeczności.

 

6.        Sugerujemy, iż przy projekcie, który angażuje zainteresowanie licznej grupy mieszkańców i ma wartość strategiczną dla wszystkich, wypada publicznie ujawniać osoby, firmy i instytucje odpowiedzialne za wszelkie ekspertyzy i zatwierdzenia związane z takim rodzajem projektu. Jako Stowarzyszenie w miarę możliwości uczestniczymy w weryfikowaniu wszelkich projektów dotyczących miasta Gniezna, szczególnie mających wpływ na Przyrodę, architekturę Starego Miasta oraz klimat lechicko-słowiański. W związku z omawianym projektem i licznymi głosami gniewu, niepokoju i sprzeciwu Gnieźnian, powiadomiliśmy RDOŚ i inne instytucje oraz media, które są wymienione w tematycznym artykule.

 

Przy okazji przypominamy, iż na nasze obecne stanowisko mają wpływ następujące czynniki:

- świadomość słowiańska i wola przywrócenia i podkreślenia lechickich wartości oraz rangi i dobrostanu miasta Gniezna

- wielokrotność ignorowania naszych uwag i opinii na temat traktowania Przyrody (choćby poprzez tak zwane rewitalizacje) zamieszczane na forach miejskich, prezydenckim czy w korespondencji do Zakładu Zieleni

- zgodność z Gnieźnianami, iż ostatnie lata projektów zatwierdzanych przez ratusz zadały straty – zamiast niepowtarzalnych korzyści – wizerunkowe, finansowe i inne całej naszej społeczności oddanej miastu. Te nieudane projekty wymieniamy w artykule (nie pierwszym i nie ostatnim).

 Nie przyjmujemy też nigdy argumentu o wycince drzew dla zmniejszenia zagrożenia, ponieważ prawdziwych przyczyn przestępczości w Kraju upatrujemy przede wszystkim w niewłaściwym kodeksie prawnym i procedurach sądowych (które nie eliminują trwale i konsekwentnie ciężkich przestępców z przestrzeni publicznej).

 Z kolei popieramy usuwanie z obrębu dróg i ścieżek uszkodzonych drzew stwarzających zagrożenie, natomiast drzewa przewrócone naturalnie poza obrębem dróg proponujemy rozważyć jako pomniki Przyrody, która podlega swoim własnym procesom.

Tradycyjnie jesteśmy przeciwni rewitalizacjom w obecnej formie, śledzimy akcje dotyczące miejskiego drzewostanu (tak jak w przypadku lasku dziekańskiego) i interweniujemy zgodnie z naszym postrzeganiem sytuacji.

 

Pozdrawiamy i apelujemy o transformowanie dobrych słowiańskich obyczajów do wszelkiej urzędowej działalności na Ziemi Gnieźnieńskiej,

Tomasz Czcibor i Edyta Semikowie,

Stowarzyszenie Lechistan Gniezno


      Stowarzyszenie Lechistan Gniezno zwyczajowo publikuje artykuły nt swej działalności i interakcji z instytucjami na forach lokalnych i ogólnokrajowych

 
 
 

 
            Przyroda, słowiańskie dobro, jest wartością Narodu, a nie własnością ratuszy.

            Czcibor i Edyta
 
 
 
Linki do artykułów tematycznych z portali miasta Gniezna:  
Foto tytułowe z jeziorem Jelonek ze strony Wedkuje.pl  https://wedkuje.pl/l/jezioro-jelonek/10073

 

2021/03/28

Apel do Zarządu Zakładu Zieleni Miasta Gniezna, władz miasta oraz Prezydenta - czyli kampania Stowarzyszenia Lechistan Gniezno w obronie drzewostanu

 

W imieniu członków Stowarzyszenia Lechistan Gniezno oraz mieszkańców miasta uważających zasoby zieleni gnieźnieńskiej za wspólne dobro priorytetowe -

 

                Apelujemy do Zarządu Zakładu Zieleni Miasta Gniezna, władz miasta oraz Prezydenta o rozważenie naszego stanowiska – aby każdy projekt na terenie miasta, budowlany, publiczny, prywatny, rozrywkowy, sportowy, kulturowy, usługowy, itp. – przedstawiany do akceptacji władzom miasta, w tym Zarządowi Zakładu Zieleni oraz opiniodawcom architektonicznym – spełniał dwa warunki wstępne:

1.       wymagał akceptacji większości mieszkańców (osiedla, ulicy, dzielnicy, całego miasta – zależnie od charakteru/zasięgu projektu).

2.       traktował priorytetowo nienaruszalność lokalnej Przyrody (nade wszystko drzewostanu).

 

Uważamy, że taka klauzula warunkowa powinna być na wstępie wręczana każdemu deweloperowi, projektodawcy i projektobiorcy.

Udział mieszkańców w kształtowaniu miasta tak w kwestii architektonicznej, jak rozrywkowej i wszelkiej innej uważamy za podstawowe prawo słowiańskie, a przy tym jest on znakomitą gwarancją uniknięcia nieudanych i frustrujących Gnieźnian projektów, których nie zabrakło niestety w ostatnich latach.

Na uwadze mamy ochronę Przyrody, przywileje mieszkańców oraz rozkwit miasta w zgodzie z jego unikalnym duchem słowiańskim i charakterem lechickiej stolicy.

           Z poważaniem

           Tomasz Czcibor Edyta Semikowie

            Zarząd Stowarzyszenia Lechistan Gniezno

 

     Stowarzyszenie Lechistan Gniezno prowadzi równoległą komunikację mailową, listową i telefoniczną, i publikuje jej przebieg, a także swoją działalność, na forach publicznych

 

***** 

E-maile oraz listy zostały nadane do wspomnianych urzędów nadane z powodu kilkuletniej obserwacji planowej dewastacji lokalnego dobra Ziemi Gnieźnieńskiej: Przyrody, w szczególności drzewostanu oraz siedlisk zwierząt i owadów.  

Foto do ilustracji tytułowej ze strony Polskie Szlaki https://www.polskieszlaki.pl/gniezno.html

2021/03/21

APEL - do służb w mundurach wszelakich, do policjantów, strażaków, księży, służb medycznych.

 

     Przecież wy wiecie, że to ściema, przecież wy wiecie, że ludzie są wykańczani chorymi regulacjami, procedurami, przepisami.

     Mam pytanie w związku z tym, czy możecie się zorganizować? Znacie siebie, wiecie, co kto myśli. Możecie się zebrać do kupy i jednocześnie wypowiedzieć posłuszeństwo tym, którzy was zmuszają do łamania prawa. Księża, zbierzcie grupę, napiszcie list otwarty do biskupów, o biskupach i przeczytajcie go o 12.00 na mszy. Powiedzcie ludziom w końcu prawdę o tym, jak są okłamywani. Jeśli to zrobi jeden ksiądz, to go od razu wywiozą na zadupie, ale gdy to zrobi tysiąc księży na raz? Biskupom nie starczy tych zadupi, żeby was tam wysłać, ale…. choćbyście nawet tam wylądowali… czy nie po to szliście do seminarium, żeby głosić słowo Boże? Czy ludzie na „zadupiu” go nie potrzebują waszym zdaniem?

     Lekarze…. pojedynczym, mówiącym prawdę, starającym się leczyć zostaje odbierane prawo do wykonywania zawodu… a gdyby tak tysiąc, tysiące lekarzy stanęło po stronie ludzi… wszystkim wam nie odbiorą prawa do wykonywania zawodu. W Polsce są już metody umożliwiające leczenie ludzi. Naprawdę odpowiada wam pozycja wypisywacza recept? Nie wolelibyście naprawdę leczyć, stać się pionierami na świecie?

     Policjanci, wielu z was wkurza, że dostajecie rozkazy każące wam gnębić rodaków… widać po waszych oczach, że wstydzicie się tego, co wam każą robić, macie przyjaciół, kolegów w swoim środowisku, zbierzcie się i na którymś z protestów, które macie pacyfikować zerwijcie maski, zerwijcie kaski, stańcie po stronie ludzi…

     ZOSTANCIE BOHATERAMI!!!!!

 

******** 

     
     A teraz moje przemyślenia:

     Do księży: czy wam naprawdę bardziej zależy na dobrach doczesnych, niż na życiu wiecznym? Przecież to wy nauczacie, że powinno się kroczyć przez życie w prawdzie, żeby kiedyś stanąć bez obaw przed Bogiem. A wy się bardziej biskupa niż Boga boicie? Dlaczego nie powiecie prawdy o obecnej sytuacji waszym Parafianom? Czy macie czyste sumienie, kiedy ludzie ufając wam, mediom, rządowi dają się prowadzić na rzeź? Czy nie czujecie obrzydzenia do siebie? Potraficie sobie w oczy spojrzeć? Co powiecie Bogu, gdy już przed nim staniecie?

     Strażacy, czy nie wstyd wam, kiedy wieziecie ufnych, starszych schorowanych ludzi, żeby inne służby mogły ich „wyszczepić”? Przecież waszym zadaniem jest chronić ludzkie życie, a pomagacie w eliminacji naszych i waszych przodków.
     Nie czujecie obrzydzenia do siebie? Potraficie sobie w oczy spojrzeć?

     Policjanci… cóż można wam powiedzieć, to co się od kilku miesięcy z waszą formacją dzieje, tego nie da się w kulturalnych słowach opisać. Co wy wyprawiacie? Czy po to szliście do służb, żeby się wysługiwać opłacanym przez bandytów politykom? Czy po to wkładaliście mundur, żeby rodaków na ulicach pałować i gazować? Nie czujecie obrzydzenia do siebie? Potraficie sobie w oczy spojrzeć?

     I w końcu służby medyczne, lekarze, pielęgniarki, ratownicy medyczni. Cóż wam można powiedzieć? nic, bo to co się dzieje, to jak się zeszmaciliście nie ma określenia w słowniku ludzi kulturalnych. Powinno wam zależeć na leczeniu ludzi, a na czym wam zależy? na straszeniu? na unikaniu? Czy to było waszym celem, gdy szliście na studia?
     Nie czujecie obrzydzenia do siebie? Potraficie sobie w oczy spojrzeć?

     To napisałam ja, Ula-Laszka, zwykła osoba, która nie potrafi zrozumieć jak dla kilku chwil świętego spokoju, dla kilku brzęczących srebrników można stać się człowiekiem bez honoru.

     Pamiętajcie, że oprawcy was nie oszczędzą, skończycie tam, gdzie ci, którzy dzięki waszym działaniom i zaniechaniom kończą, jedynie trochę później.

     Policja w gettach też myślała, że są elitą, że ci, których do wagonów wpychają, to nic nie warte (co??). Sami też tam w końcu wylądowali. Oprawcy was również nie oszczędzą. Bo to ciągle ci sami oprawcy.

 

     Ula-Laszka 

 

     Popieramy ten apel, nieśmy jego Moc między zagubionych Rodaków. Jednocześnie wypatrujmy przełamywania się naszych Braci i Sióstr we wspomnianych służbach - kto się ma obudzić, obudzi się i stanie z nami.

     Edyta i Czcibor

2021/03/14

Wizualizacja dla uzyskania wsparcia Przodków

 


     Każdy Ród jest jak drzewo. Jedne z nich są kruche, wiotkie i łamią je powiewy wiatru. Inne rosną dumnie, wznosząc swe korony ponad koronami innych drzew. Jednak o stabilności każdego z nich decydują korzenie. Takimi właśnie korzeniami dla Rodu są jego Przodkowie. Dlatego dziś opiszemy wizualizację, mającą na celu przywołanie wsparcia naszych Przodków.
     Wyobraź sobie siebie stojącego na leśnej polanie. Wokół słychać śpiew ptaków i czuć przyjemny, ciepły wiatr muskający twoje włosy. Wizualizuj jasne światło , które otacza całego ciebie jak bańka. Czujesz się w niej kochany i bezpieczny. W oddali otwiera się brama - rodzaj portalu, z którego w twoim kierunku idą twoi Rodzice. 
     Stają w niedalekiej odległości od ciebie. Nie myśl teraz o sporach , jakie was dzieliły - czy dzielą. Pomyśl o nich jak o osobach, które dały ci życie. Jesteś częścią nich samych. Ukłoń się nim i tym samym podziękuj za dar Życia
     Wyobraź sobie swoich Dziadków, którzy jak Rodzice wyszli z Bramy Źródła. Stają oni w rzędzie, tuż za twoimi Rodzicami. Możesz dokładnie zobaczyć ich naznaczone doświadczeniami twarze. Twarze, które uśmiechają się na twój widok. 
     Często jeden z Dziadków może wydać ci się jakby wyraźniejszy, bardziej bliski twojej duszy. Dzieje się tak dlatego, że zostaje on wybrany na naszego opiekuna duchowego w obecnym wcieleniu na Ziemi. Im również się pokłoń, tym samym dziękując za przybycie. 
     Zobacz teraz za postaciami Dziadków kolejne pokolenia twojego Rodu. Części tych ludzi nawet nie miałeś okazji poznać. To jednak nie zmienia faktu, że nosisz w sobie ich cząstkę. Stanowicie razem jedną strukturę, zwaną Rodem.
     Poczuj wdzięczność wypełniającą twoje serce i poproś Przodków o wsparcie. Stań teraz tyłem do swoich rodziców i pozwól swojemu ciału opaść na ich ręce. A tym samym na ręce swoich Przodków. Poczuj jak dłonie całego twojego klanu pomagają ci stać. Poczuj siłę każdego pokolenia twojego Rodu. 
     Od tej chwili jesteście zjednoczeni w sile. Jesteście jednością, jesteście drzewem o silnych korzeniach. Nic nie może cię zniszczyć , ponieważ nie jesteś sam!
  
     Edyta i Czcibor

Lechicki Przegląd Tygodniowy. Dokonało się zapowiadane rozdzielenie światów

 

     Zapraszamy do 13 Lechickiego Przeglądu Tygodniowego, gdzie wydarzenia omawiamy w duchu wartości narodowych i słowiańskich. Dziś między innymi:

     - czyż nie zapowiadaliśmy kompromitacji szczepionkowej kampanii?

     - Polki wycofują się ze szpitali do porodów domowych

     - klęska masońsko-chazarska: szczepionki nie dziesiątkują Wolnych Lachów

     - rozdarcie policyjnego ducha

     - upadek Kościoła nabiera huku i pędu

     - zapowiadaliśmy rozdzielenie światów...

     - zapowiadaliśmy serię, jeśli nie lawinę wpadek i kompromitacji dotyczących ostatniej kampanii masonerii wymierzonej w ludzkość. Przytaczanie niezliczonych tytułów medialnych mija się z sensem: niewiarygodność całego przedsięwzięcia i wspierającego je zagonu bezdusznych najemników widzi każdy, kto widzieć chce. Jedno potknięcie goni drugie: to tak, jakby wypuścić w pole decydującej bitwy pułk czołgów, z których co chwilę jeden zapalałby się lub gubił gąsienicę. Cała kampania szczepień przeciw hologramowi zwanemu Covid-19 ściśle synchronizuje się z rozdzieleniem światów: krótko zatem ujmując sprawę, ci, którzy poddają się owym szczepieniom trzebiącym umysł i ciało, podkreślają swoje umocowanie do mijającego świata, ci zaś, którzy odrzucają fałsz i autodestrukcję, idą bezpiecznie i pewnie w nową, bogatą i harmonijną rzeczywistość Wolnych Narodów.

     - Polki wycofują się ze szpitali porodowych. W upadającym szpitalnictwie gęstnieje mroczna i szkodliwa energia satanistycznych projektów Babilonu i masonerii. Generuje ona traumy zwłaszcza noworodkom i ich matkom. Odkąd istnieje świat, dla świętego rytuału nie ma lepszej przestrzeni niż zabezpieczone i sharmonizowane miejsce w domu lub w Przyrodzie. Coraz więcej Laszek zaczyna to przyjmować i rozważać rozwiązania, które oszczędzają im, ich mężom, i potomstwu ryzyka urazów i upokorzeń. System zauważył tę tendencję, mimo że z powodu wieloletniego programowania strachem i zależnością od "ratunku medycznego" jest ona dopiero w ostrożnym początku. Dlatego w mediach przybyło informacji, które ujawniając takie przemiany, jednocześnie mają zniechęcający ton, podkreślając ryzyko i niedogodności. Jednak, jak wszystkie zdrowe, związane z wolnością, transformacje, ta również jest nieodwracalna - i przyspieszy. Polki będą rodzić w domu, świadomie, spokojnie, ufnie, szczęśliwie. 

     - upadek Kościoła nabiera pędu i huku, a natężenie tego niewyobrażalnego do niedawna procesu jest tak silne, że media regularnie poruszają tę kwestię. Rok 2021 to rok rekordowych apostazji w Kraju Lachów, którzy wszak przeciw Turczynom, Tatarom, bolszewikom nacierali pod sztandarami chrześcijańskimi... A to dopiero początek. Groteskowe muszą zdawać się wypowiedzi tych, którzy zaproszeni do dzienników i studiów usiłują bagatelizować pękanie babilońskich murów i mówią coś o okresowych tendencjach albo po prostu potrzebie "jakichś zmian, bo Kościół jest ludzkości potrzebny". Jakie zmiany byłyby dobre dla instytucji zaprojektowanej przez zespół Lucyfera przy babilońskim stole sztabowym? Jest tylko jedna: całkowita rozbiórka. Ataki rozgniewanych ludzi na katolickie budynki budzą sprzeciw tak niereformowalnych chrześcijan jak miłośników starej architektury, ale będzie trzeba przyjąć to, co nieuchronne. Kościół zbiera własne żniwo wielowiekowego holokaustu i rabunku. Jest to gniazdo tak bardzo wypełnione zbrodniarzami, kłamcami i hybrydami, że od praw boskich oddala się niczym kłębowisko jadowitych węży. Nic tego gniazda nie ocali. Nie ma natomiast żadnej potrzeby podkreślania swego gniewu poprzez demolowanie kaplic: Kościół sam się rozsypie, dzięki kolejnym falom makabrycznych ujawnień i dzięki odcięciu od paliwa - energii omamionych żywicieli. Same budynki nie zostaną ocalone z żadnych powodów oszczędzenia "klejnotów architektury" (jedynie bardzo rzadkie wyjątki). Świadomy Naród rozbierze je jako generatory okultystycznego wżerania się w umysły i dusze ludzkie, jednocześnie uwalniając  ukryte pod piwnicami rzeczywiste dobra (czakramy, artefakty).

     - zdarzyło się gdzieś na Ziemi Gnieźnieńskiej w pewnych komisariatach... Dyżurni i przesłuchujący policjanci nie mieli żadnych zastrzeżeń co do braku maseczki na twarzy Wolnych Lachów, którzy weszli do gmachów. Jedynie poprosili o jakieś zamaskowanie szalikiem, bo mają kamery i mogliby mieć kłopoty. Co to oznacza? Że zgodnie z tym, co pisaliśmy, większość policjantów jest świadoma i pozostaje z Narodem. Dlatego gniew i prowokacje wobec funkcjonariuszy należy powściągnąć. Niech Rodak nie bierze się za bary z Rodakiem, chyba że w oczywistej sytuacji szykan i łamania swych praw. Co dalej ujawnili wspomniani wyżej policjanci? Każdy rzekł to samo: "Wiem, myślę to samo o maseczkach. Tyle że tu mogę tylko to pomyśleć, mówić nie." Pamiętajmy, że policja jest pod silną presją warszawsko-chazarskiej administracji i nie jest im łatwo. Jak większość z nas, manewrują w tych niełatwych okolicznościach, aby przetrwać, jak najmniejszym kosztem swego honoru i dumy. Daje się przecież zaobserwować, że zdecydowana większość patroli ignoruje przechodniów bez maseczek. Każdy bezwzględnie zostanie rozliczony za swoją postawę i czyny w czasie okupacyjnego statusu "pandemii". Pracę w policji straci od 10-30% funkcjonariuszy. Część w wyniku rozliczeń, część zaś złoży odznaki i mundury sama. Pozostali będą z Rodakami jeszcze bardziej niż kiedykolwiek dotąd. 

     - na Przedwiośniu Roku Wyzwoleńczego 2021 widzimy, iż Chazarowie wessani w lechickie dobra ponieśli wielką klęskę. Ich taktyczne założenia zduszenia Pobudki Słowian dzięki operacji szczepionkowej nie powiodły się. Mimo zaangażowania w kampanię dużych środków, w tym medialnych kukieł i sprzedawczyków, i tradycyjnych sztuczek siania strachu, tylko zasilili efekt przeciwny. Prawda jest bowiem taka, że szczepieniom poddają się jedynie nieświadomi, słabsi energetycznie, mentalnie i duchowo Polacy (w tym hybrydy). Lechicki trzon jest nienaruszalny. Żaden świadomy, dumny, Wolny Lach po szczepionkę się nie zgłosił. Tym samym okupanci ponoszą klęskę. Próbując osłabić Moc Narodu Polskiego, zasilili ją. 

     - zapowiadaliśmy (jak inne patriotyczne, słowiańskie, duchowe grupy) rozdzielenie światów i jest już ono widoczne. Stało się. Dusze wybrały swoje drogi ewolucji. Hybrydy wybrały tym bardziej - swoją autodestrukcję. Wolni Ludzie z duszami pragnącymi słońca i śpiewu ptaków, i śmiechu dzieci wybrali Życie. Życie to wolność. Wolna dusza nie klęka i nie przyjmuje ofert zniszczenia. Nigdy się nie poddaje. To esencja Dzieci Stwórcy. Nowy Świat wschodzi i warto każdy poranek witać z ufnością, opanowaniem i uśmiechem. Każdy wiosenny ptak śpiewa dla nas, dostrajając wibracje do potrzeb naszego organizmu i duszy. Wiosna niesie MOC. 

     Stary świat odchodzi i my nie musimy ani w tym uczestniczyć, ani go żegnać. Dowody na wymianę światów zawiera codzienna rzeczywistość. Czy ktoś wyobraża sobie, że Kościół (i wszelkie instytucji religijne) mogą jeszcze się podnieść z takiego mrocznego gruzowiska i na nowo uformować poddańcze zbiorowisko swoich żywicieli? A szpitalnictwo, które wkrótce zostanie obnażone z porażającej skali antynarodowych i antyrodowych zbrodni? Jest naturalne, że po dręczącym wolne dusze roku 2020 wszyscy jesteśmy już dość upokorzeni i zniecierpliwieni. Ale Wielkie Bum nadchodzi - los Matrixa przypieczętuje upadek finansjery i bankowości. Żadna ze zgruzowanych instytucji systemu nie zostanie już dla niego odzyskana. Wszelkie zreformowane urzędy będą już służyć tylko Narodowi. W Stanach Zjednoczonych dzieją się także przepowiadane procesy. Kolejne Stany odrzucają status pandemii i restrykcje. Niektóre fora szydziły z lechickich stron prorokujących przełom amerykański i rolę Trumpa, jednak czy prawdziwy Lach szydzi z Rodaka? Czy wykpiwa jego przekonania i nadzieje? Czy syci jego potknięciami i rozczarowaniami? Nie, tak czynią tylko chazarskie lisy na Lachów farbowane. Polak Polaka wesprze ramieniem w najgorszych próbach. To czyni nasz Naród niezniszczalnym. Judzenie lisów zignorujmy, do płuc wpuśćmy tylko tchnienie Wiosny.

     Co zapowiadaliśmy, nadchodzi. Planeta wraca do praw boskich, wraca do rąk ludzkich.

     Dlatego teraz przede wszystkim warto odetchnąć. Zasialiśmy Rodakom ziarna Otuchy i Pobudki. Owoców wypatrujmy w opanowaniu. Niech Wiosna zasila nasze organizmy, które potrzebują podniesienia sił, wibracji, Mocy. Pogróżkami kukieł z parlamentu i telewizora nie warto się trapić. Jesteśmy nietykalni i ewoluujemy tak, jak chce nasze serce. 

     Wszystkim życzymy dużo trawy pod stopami, energii z drzew, śpiewu ptaków i śmiechu dzieci tej pięknej wiosny - 

     Czcibor i Edyta

     Rozdzielenie światów zapowiadaliśmy w artykule z roku 2018 Ostatni dzwonek na granicy światów. Co stanie się z Polakami, którzy obudzą się później https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2018/03/ostatni-dzwonek-na-granicy-swiatow-co.html

     O wpływie babilońskiej religii na Lachów i Słowiańszczyznę i powodach upadku Watykanu w artykule Bitwa słowiańsko-babilońska czyli pożar wszystkich katedr - http://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2019/06/bitwa-sowiansko-babilonska-czyli-pozar.html

     Wymieranie części Narodu, a nowe elity odrodzonej Ojczyzny - https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2020/02/wymieranie-czesci-narodu-nowe-elity.html

Rok 2021 to rok rekordowy z dotychczasowych w ilości apostazji - formalnego opuszczenia Kościoła:


 

Szczepionki wstrząsają całym organizmem istoty ludzkiej nie tylko ze względu na swoją zawartość jako taką, ale i ze względu na wznoszące się wibracje planety i ciał fizycznych, które czynią takie toksyny i ingerencje jeszcze cięższymi do zniesienia...


 ŻADNE SZCZEPIONKI NIE SĄ KORZYSTNE DLA DNA I ŚWIADOMOŚCI ISTOTY LUDZKIEJ

 

PRZEDE WSZYSTKIM SPOKÓJ...