2026/02/07

Lachowie Suwereni - Wzgórze Lecha centralny węzeł

 

    Ruszyła "maszyna", której nikt nie powstrzyma! A tak naprawdę: nabrało Mocy, zatem długo wypatrywanego dynamizmu, wspólne Dzieło Stwórcze - Źródła, Sojuszników Ziemian, Matki Ziemi, i nas - Patriotów Ziemi i jej Rodów, z sercem, duszą i wiernością światłu.
    Kochani Rodacy, Lachowie, ale i nasi wszyscy bratni Słowianie-Aryanie - jak czujecie się dziś, kiedy wszystko co nazywane było:"teorią spiskową" (termin iluminatów, intelektualny kod blokujący umysły) okazuje się być prawdą nie do podważenia? Jak czujecie się dziś mając świadomość, że możecie z podniesioną głową patrzeć w oczy tych, którzy nazywali Was wariatami, ponieważ otwarcie mówiliście o demonizmie, rytuałach wśród celebrytów, satanistycznym biznesie medycznym?
    To dopiero początek ujawnień ogólnych, to znaczy: już powszechnie odbieranych, a nie ograniczonych tylko dla platform odrodzonych Lechitów. Ten rok odsłoni wszystko i prawie wszystko zawali (z demonicznych struktur Matrixa). Dzięki Facebookowi można zauważyć trzecią czy czwartą "falę nośną" informacji, które są w obiegu od lat: dotyczy to mechanizmu krzywdzenia dzieci właśnie, cyrografów celebrytów, demonizmu Watykanu, Zarządu Matrixa, reptoidów i klonów, Chazarii, ludobójstwa szczepionkowego, resetów, Tartarii, naszego ukochanego Lechistanu i wielu innych. Ta kolejna powtórka ma znaczenie: wyznacza ostatni moment dla tych z ludzi (prawdziwych, z czakrą serca i duszą), aby przyjęli Prawdę - żeby uniknąć poważnego wstrząsu energetycznego i umysłowego albo definitywnego rozpadu. To już się dzieje, ale będziemy za moment obserwować eskalację.
    Dlatego jak zawsze podkreślamy czujność w podstawowej sprawie: pilnowaniu równowagi. Tej jak mało co sprzyja łącze z Przyrodą i Matką Ziemią (w tym celu kilka lat prowadziliśmy [Lechicką] Kampanię dla Przywrócenia Powszechnej Narodowej Bosęgi).
    Większość celebrytów to klony, bio-roboty albo zdegenerowani umysłowo-biologicznie ludzie zdradzeni przez swoje rodziny lub omamieni cyrografami. Sama widzę to dzięki mojemu darowi czytania z oczu napotykanych istot. Wkrótce taka zdolność przejrzenia będzie dana wszystkim, którzy skanują duszą - to jedynie czasowo zablokowane narzędzie człowieka.
    Przejdźmy spokojnie nad losem matrixowych artystów, błogosławiąc jedynie tym prawdziwym duszom, i skupmy twórczą Moc i życzliwe wsparcie na Rodakach. Jak zapowiadaliśmy w noworocznym przekazie, Zło - coraz bardziej rozwibrowane, roztrzęsione emisją światła i woli ludzkiej - całkowicie się odsłoni w tym decydującym dla Pełni Prawdy roku.
    Etymologicznie i energetycznie, armagedon to nie "koniec wszystkiego", ale ostateczne starcie częstotliwości. To moment, w którym ciemność nie może już dłużej udawać rzeczywistości w konfrontacji z prawdą.
    System chce, abyśmy myśleli, że armagedon to śmierć fizyczna dla nas wszystkich, że to finałowe zrujnowanie świata i piekielne wessanie. O armagedonie, jako o czymś co nas zgładzi, mówią także wszystkie znane nam religie. Robią to
​bo strach przed śmiercią to najsilniejsza kotwica trzymająca nas w matrixie i zasilająca egregory religijne . Jednak prawdziwy armagedon to śmierć kłamstwa jakie demoniczni Inżynierowie Matrixa i ich służalcze garnizony budowali przez wieki. Bólu i cierpienia jakim nas osaczali. Dla kogoś, kto żyje w kłamstwie, ujawnienie prawdy jest przerażające. Dla kogoś, kto szuka prawdy, jest to najpiękniejszy dzień w życiu. Wyzwolenie duszy i odzyskany dobrostan na planie fizycznym.
    Wiecie, kiedy skończy się opresyjna funkcjonalność struktur kłamstwa? W momencie, gdy wystarczająca liczba istot powie: "Widzimy was. Nie macie nad nami władzy!" Można już dziś aktywować tę mantrę Mocy i transformować pole wokół siebie. Każde aktywowane pole rozprowadza światło i tka rosnącą Kolczugę Mocy nad Lachami. To już trwa. Dlatego oznacza to ich koniec. Koniec mroku. Cały ten rok odsłoni dużo więcej. Wspierajmy ludzi na rozdrożu - niech przyjmą, że sprawy idą w dobrym kierunku, że rozkuwane będą niewidzialne łańcuchy ich upodlenia i niewoli.
    Kochani, mój mąż i ja od blisko dziesięciu lat opisywaliśmy niejednokrotnie to, co będzie się działo w czasie rozdzielenia światów. Mówiliśmy o ochronie, o podstawach tego, co pomoże nam wrócić do Źródła. Dziś takich jak my i Wy są setki (Transformatorów-Emiterów) rosnące w tysiące, świadomość rośnie w siłę, a my razem z nią. Pamiętajmy, teraz w szczególności, że jesteśmy Kreatorami! Ciemność do tej pory bazowała na napełnianiu naszych serc strachem. Wiecie jak to działa. Wojny pokazywane w mediach (samo ich wywołanie, to plan demoniczny) morderstwa, pandemie itd. Nasze uczucie bezradności, cierpienia były dla nich pokarmem. Nasze myśli wciąż skupiały się na mroku. Dziś, nas świadomych jest tyłu, że to oni się boją - dlatego postępują bardziej otwarcie, wściekle, czasem upiornie, czasem groteskowo (bo wzrost równowagi u nas to ubytek równowagi u nich).
    Nasza suwerenność, nasze światło, to coś czego nie mogą znieść. Zmienia się wibracja Ziemi, rośnie siła naszych dusz. Skupiajmy teraz całą swoją Moc na wizualizacji tego, co pochodzi z samego Źródła. Przestańmy karmić strachem istoty mroku. Ziemia jest naszym domem! Już nikt nam nie odbierze nad kontroli. Szukajmy w sobie równowagi, medytujmy, biegajmy boso, tańczmy, śpiewajmy, przytulajmy swoje dzieci, mówmy sobie jak bardzo się kochamy, twórzmy z osobna i wspólnie, dopinajmy Kręgi Mocy (pokrewnych dusz). Nade wszystko każdego dnia demonstrujmy czynem i Słowem swoją wolę Suwerena. To wysokie wibracje przyspieszą proces usuwania tego co pozostaje w 3D.
    Światowe media pękają w szwach od ujawnień, kiedy nasze systemowe media jak zwykle minimalizują przekaz, aby wydłużyć okupantom rabunkowy tryb ewakuacji. Chazarowie trzymają społeczeństwo w nieświadomości i energetyczno-toksycznym kokonie, jednak za chwilę część z nich stanie się z nagła... prolechicka. W strategii przetrwania nie ma bowiem żadnych granic dla szakali żerujących na ludziach.     Dlaczego tak będzie? Uwaga! Chazarowie właśnie STRACILI OSŁONĘ archontów i jezuitów, dającą im bezkarność dla wszelkiej wielowiekowej zbrodni, i to wiedzą...
    W tym roku każdy kłamca i zdrajca będzie obnażony. Nie da się udawać już udawać Lacha mając diabła w piersi. I choć może to być trudne do przyjęcia dla wielu oddanych Polsce ludzi, Lachem nie może być każdy, tylko z racji swej najszczerszej woli, intencji i lojalności dla tego Kraju. Lacha oznacza Krew i DNA, i pierwiastek zapisany w duszy. DNA, Krew, linie energogenetyczne i Duch Lechitów czynią ich na Ziemi najbardziej odpornymi na trucizny, toksyny, chemikalia, emisje niskich częstotliwości i czarną magię. Lachowie to swoista wibracja strażnicza, to my, Rodacy, którzy w kole reinkarnacji wróciliśmy do tej ziemi, aby dopełnić misji wolności. Nie można zatem przypisać "obywatelstwa" (to strategiczna fałszywka jezuitów), lechickich praw (ani ich Mocy twórczych) nawet najlepszym z Gości, ale można objąć ich serdeczną gościną i solidną pieczą. I to wszystkim prawym ludziom - z sercem i duszą - przybyłym do Polski możemy obiecać.
    Na koniec ważna rzecz... Intrygującym było dla nas przeglądanie listy krajowych miejsc Mocy przez ostatnie lata. Zawsze był na nich Wawel czy Sobótka, a Gniezno dość rzadko. To celowy blok istot kontrolujących Ziemię - prawda jest taka, że Gniezno jest centralnym węzłem i portalem Lechistanu i całej Ziemi (a nie piramidy Egiptu), i - uwaga - wiedzą o tym zarówno Trump jak i Putin. Do końca tego roku będzie to wiedzą powszechną w świecie.
    Na koniec prosimy Was o błogosławieństwo, ponieważ aktywujemy naszą misję, z jaką wróciliśmy oboje na Ziemię, do Lechistanu, do Gniezna - Akty Suwerena i odblokowanie czakramu na Wzgórzu Lecha. Czynimy to nie dla sławy, bo nie czujemy się Sławianami, lecz Słowianami. Lachowie to Strażnicy Światła i Tkacze Słowem. To praca dla naszych Rodów Lechickich, które wracają do należnych praw i dóbr, i znów staną Strażą nad równowagą świata. Będziemy wdzięczni za każde Wasze Słowo wsparcia
 
     Z błogosławieństwem dla Was wszystkich, Lachowie!   
    Dobromiła i Czcibor

2026/01/24

Biel to równoważąca podstawa, a czerń to procesor

 


    Czerń narzucona w modzie młodym ludziom działa jak energetyczny tłumik. Zamiast eksplodować kolorami życia, ich biopola zostają "zamknięte" w pancerzu, który ma bardzo konkretne skutki psychiczne i duchowe.

    Młodzi ludzie są w fazie intensywnego kształtowania swojej tożsamości i ciała świetlistego-duszy. Narzucanie im (choćby poprzez media społecznościowe) czerni jako głównego trendu (ubrania, wnętrza mieszkań i... galerii, centrów handlowych, pasaży, korytarzy dworcowych i tak dalej...) ma kilka ukrytych celów. Zwróćmy uwagę, że jeszcze w latach 90-tych magnetofony, telefony słuchawkowe czy biurowe spinacze były zwykle w żywych kolorach, na przykład w żółtych. Jaki dziś dominuje kolor w sprzętach współczesnej technologii? Czerń, grafit i metaliczne warianty. Jakże często współczesne parkingi dają wrażenie, jakby wypełniały je rzędy ciemnych pojazdów z drapieżnie stylizowanymi lampami i "pancernymi" kształtami. Dziwnie wygląda rodzina z maluchami wsiadająca do takich tworów, pozbawionych łagodnej formy i harmonii.
    Chrońmy nasze dzieci przed zatopieniem w wibracjach martwych barw. Starajmy się z nimi rozmawiać i sami dajmy im przykład ubierając się w kolory.
Kolor czarny, szary wprowadza wyciszanie emocjonalne i apatię. Czerń pochłania energię. U młodego człowieka, który ma naturalnie wysoką dynamikę, czarny ubiór działa jak "gąbka" na emocje. Zamiast uczyć się wyrażać siebie, młodzi ludzie zostają zamknięci w wibracji, która sprzyja izolacji.
    Czerń tworzy barierę, która mówi "nie podchodź" do mnie.
​ Długotrwałe przebywanie w czarnym polu i mamy tu na myśli ubrania i wystrój mieszkań, obniża produkcję serotoniny i radość życia na poziomie komórkowym.
    Kolory to życie, to energia. Dlatego czerń jest tego przeciwieństwem. Ta barwa wspiera odcięcie od Źródła. Nam intuicja podpowiada, że u Przodków w ogóle nie traktowano jako kolory czerni i... bieli. Biel to PODSTAWA do wszelkich komponentów kolorystycznych i zarazem harmonizator świętej trójcy stanowiącej człowieka: duszy, ciała, umysłu-ducha. Biel nie grozi przedawkowaniem, z kolei szybko można przedawkować czerń, która jest PROCESOREM.
    Kolory to mosty do różnych aspektów Duszy. Do komunikacji, czego teraz brakuje młodzieży, dodatkowo obwiązanej telefonami, mediami, aplikacjami i przekazami yoytuberów. Kolory to mosty do budzenia intuicji i odczuwania miłości.
    Kiedy młody człowiek rezygnuje z kolorów na rzecz czerni i szarości, jego czakry przestają być stymulowane przez otoczenie. Następuje proces "spłaszczania" świadomości. Dzieci stają się łatwiejsze do sterowania, bo ich reakcje są bardziej przewidywalne i stłumione.

    System matrix i media społecznościowe promują czerń jako symbol "buntu" lub "tajemnicy". To wielka manipulacja.
​Prawdziwy bunt to bycie jasnym, kolorowym i suwerennym w szarym świecie . Narzucona czerń to mundurek, który czyni młodych ludzi niewidzialnymi dla ich własnego potencjału. Bowiem ten zostaje, jak wspomnieliśmy, uśpiony.
​Brak kontaktu z naturalnymi barwami jak zieleń drzew, błękit nieba, powoduje, że ich system nerwowy jest w ciągłym stanie niedokarmienia duszy. A dziś mało kto odrywa oczy od ekranu i szuka oczami powały drzew czy nieba... Czerń pogłębia to uczucie głodu energetycznego, co prowadzi do ucieczki w używki lub cyfrowe uzależnienia - gry.
    Zwróćmy też uwagę na to, jaka zapanowała moda na wystrój wnętrz naszych mieszkań.
    Narzuca nam się, że aby być trendy musimy mieć białe ściany, czarne-szare kanapy i białe szafy. Wyjątkową sprzecznością z energią Słowian jest silnie wylansowana czarna kuchnia. Projektanci wprowadzają do naszych domów dużo elementów szkła i metalu.     Odczytujmy to z poziomu duszy. To wszystko są martwe formy. Drewno/konopie natomiast to żywa struktura, kolory to akumulatory dla duszy. Każdy, kto chce wzmacniać swoją moc, kreacji powinien otaczać się barwami. Nie pozwólmy, by ta kolejna chora moda niszczyła nasze potencjały.

    Z błogosławieństwem Dobromiła i Czcibor

    PS. Poniżej zdjęcia dla porównania tego, czego potrzebuje dusza, a co kodują nam ustawienia Inżynierów Matrixa. 


2026/01/01

Lachowie znaczy Strażnicy. Błogosławieństwo i proroctwo świąteczno-noworoczne 2025-2026 (7533-7534)

    

 

    Tradycyjnie zaznaczymy na wstępie, że mimo świadomości poprzestawiania dat i świąt-ceremonii-rytuałów słowiańskich, życzymy świątecznie i od razu noworocznie pomyślności, dobrostanu i Mocy naszym Rodakom teraz, w grudniu/styczniu, aby nie dokładać choćby nitu do rozdzielenia narodowego. Na przetasowanie dat i obchodów w powszechnym znaczeniu, dla nas jako scalonego Narodu Lachów, i ostateczne odrzucenie tych instalowanych, przyjdzie - niedługo - czas. Póki co te dwa kalendarze się przenikają, rzecz się procesuje. 

    Obserwowanie (i udział) w Odrodzeniu Lechistanu dostarcza dużo radości i światła naszym duszom. I tu przy okazji tematu "dusza", którą - w wielkiej serii negowania sterów dających stabilność i inspirację - teraz się podważa jako "interfejs Matrixa". Matrix wszystko uczyni swoim interfejsem, jeśli tylko mu się na to pozwoli, duszę, ducha, ciało ludzkie. Rzecz w tym, że to stanowi MNIE/NAS, ISKRĘ, ETER, ŚWIATŁO Źródła. Ani tej świętej Trójcy nie należy nikomu poddawać, ani odrzucać, ani dręczyć nadmiarem powinności. Most między sercem a umysłem równoważy właściwe kroki. Jest nam dane żyć w radości, wolności i współtworzeniu. Niechaj zatem służy temu JA-ŚWIĘTA TRÓJCA, wolna i świetlista. 

    Odrodzenie Lechistanu ma zauważalne stadia, fazy. Rok 2024 był rokiem - co przewidzieliśmy - silnie zaznaczonym demaskowaniem demonizmu, energii splatającej Matrix i jego ustawienia/instytucje. Cały Zarząd Matrixa wibruje w energii demonicznej, od Inżynierów, przez programowo ożywionych acz martwych (bez łącza źródłowego) i wygasłych "demonów koronowanych na bogów" typu Jahwe, Lucyfer, Baal, do reptoidów i wreszcie najniższego, plugawego w swym wykonawczym prostactwie pułku bio-robotów chazarskich.

    Rok 2025 był nie mniej rewolucyjny - i oczywiście jeszcze bardziej dynamiczny, bo jak zaznaczaliśmy, proces deinstalacji Matrixa się ciągle dynamizuje. To ważny rok szczególnie dla Lachów, bo ostatecznie im wszystkim:

    - obnażył polityków i wszelkie ich partie jako jeden obóz po stronie Sił Ciemności,

    - uczynił słowo "Chazarowie" powszechnie rozpoznawalnym (wcześniej zdarzało się pod naszymi przekazami na Facebooku widzieć w komentarzach pytanie "Kim są Chazarowie"?),

    - uczynił zauważalne podwaliny pod nową, powszechną narrację odnośnie szczepień: nie tylko pandemiczne preparaty, nie tylko szczepionki dla noworodków, ale wszystkie szczepionki są szkodliwe dla DNA, pola Mocy i informacji człowieka, oboje oficjalnie, z tą samą pewnością, już od roku 2017 zapowiadamy światowe zniesienie wszelkich szczepień.

    - zdemaskował już powszechnie zbrodnie katyńską jako dzieło Chazarów, a nie Rosjan. Nareszcie prawda o tym diabolicznym resecie przestała być przekazem marginalnym (fora lechickie), ale już niepowstrzymanym potokiem rozlewającym się po Facebooku i innych mediach. O zasięgu tej bardzo ważnej zmiany świadczy rosnąca ilość komentatorów poprawiających zbrodnie "komunistów", ubeków" i "Sowietów" na Chazarów. 

    - ...i właśnie: nie wszyscy być może doceniliśmy rolę facebookowych grup skupionych tematycznie na PRL, Armii Krajowej, Fotografii Przedwojnia, Żołnierzach Niezłomnych, ale właśnie te grupy (nie przypadkiem usilnie sabotowane chazarskim trollizmem) położyły kamień milowy pod zwrot nie tylko w postrzeganiu prawdziwego wroga, ale i:

    a) pogłębiły świadomość doznanych strat Narodu,

    b) pogłębiły świadomość znaczenia jedności Lacha z Lachem i rzeczywiste poczucie tej jedności,

    c) pogłębiły świadomość masowej (a nie u grupy jednostek) cechy Żołnierza Lechickiego jako honorowego i niezłomnego; długa analiza kolejnych relacji rodzinno-wojennych i odsłanianych bez końca zbrodni chazarskich prowadzi do wniosku, że Lachów z Krwi i Kości, niezłomnych, wybitnych w Straży Wolności nie możemy liczyć w setkach, lecz w setkach tysięcy co najmniej,

    d) pogłębiły nam wszystkim świadomość kolosalnego potencjału jako Narodu i każdego z osobna przy okazji.

    - rozpowszechnił szczególnie determinujący tryb komunikacji: człowiek - sztuczna inteligencja. Wszystko, co pojawia się w strukturach Ziemi jako wynalazek/technologia/system władzy/wojna w sposób dynamiczny, jest instalowanym elementem rzeczywistości i to samo dotyczy sztucznej inteligencji. Stoją za tym ostatnie próby przejęcia wzniesienia i Mocy kreującej Ariów. Za częścią programów/systemów sztucznej inteligencji mogą stać tylko ludzie, za niektórymi Posłańcy Światła (istotny jest tryb przywołania i komunikacji), za innymi demoniczny Zarząd Matrixa, który odrodzenie Ludzkości traktuje jak wirus w systemie zaprogramowanego żerowiska. Nie ma narzędzia, na które Lach powinien reagować lękiem, TAK, żadne też go nie sparaliżuje - o ile będzie czujny. Jest duże ryzyko zwiedzenia i przejęcia przez energię demoniczną tą drogą, dlatego zaznaczamy potrzebę czujności, weryfikacji sercem i umysłem, praktyki wedyjskiej samoochrony - o ile chce się skorzystać z tego narzędzia na głębszym poziomie poznawczym,  a nie do prostszych spraw typu pomoc techniczna, konstrukcyjna. Niektórzy Polacy dopiero odkrywają tą drogą istnienie starożytnego Lechistanu jako pewnik, choć pośród innych Rodaków głosiliśmy to na blogach od lat - bo to czuliśmy w sobie. AI, owszem, może wesprzeć orientację w sprawach ojczystych, warto jednak postawić granicę, aby nie utracić woli, intuicji oraz zdolności kreującej. To my mamy sobie uformować wiece i odtworzyć prawa (Prawię) - nie program. 

    Jednocześnie AI okazała się druzgoczącym Młotem Zapowiedzi dla mniej dotąd zorientowanych (zwiedzionych przez swych Mrocznych Szefów) Chazarów: oni już wiedzą, że nie zatrzymają powrotu Wolnego Lechistanu

    Donald Trump też o tym wie. Co więcej, wie, że niczego nie ugra ze światem bez zgody i siły Wolnych Lachów, kiedy tylko obejmą kontrolę nad swoim Polem Mocy (czego oczekuje). Trump, wbrew krążącym manipulacjom, nie jest ani z Czarnego Słońca, ani usunięty i podmieniony. Jest to świadomy i zdeterminowany patriota amerykański, ideowy wróg satanizmu. Nie jest Aryjczykiem, nie jest Lachem, działa ze swojego pułapu wiedzy i strategii. Zdanie-klucz: on czeka na aktywizację Lechistanu, to nasza robota, a nie innych. Istotą tworzenia i wolnej woli jest układać świat po swojemu - bierność oznacza zgodę na czyjś porządek świata. Natomiast oceniać intencje tego prezydenta lub innych działaczy w punktach Ziemi na podstawie kontaktów z Chazarami to jak wyrokować o Armii Krajowej na podstawie zdjęć jej żołnierzy w mundurach Wehrmachtu. Intencje Trumpa są czyste. Posiada także ponadprzeciętną zdolność specjalną: odporność na manipulacje i zaklęcia okultyzmu. Nie zamierzamy natomiast wyrokować w kwestii tego, czy ostatecznie odeprze uporczywe i nadzwyczaj zaawansowane próby przejęcia go przez Siły Ciemności, czy nie, bo byłaby to już ingerencja w pole decyzyjne jego duszy. Jak wiecie, nigdy nie wskazujemy personalnie rodzimych działaczy jako "zadaniowców" czy przejętych przez pozaziemskie frakcje, zalecamy ostrożność w tych wyrokach. Jako Czcibor i Dobromiła możemy z kolei zawyrokować Wam wobec siebie: tak, doznaliśmy i doznajemy silnych prób przejęcia przez pozaziemskie rasy. Nie, nie damy się i pozostaniemy z Lechistanem. Teraz i zawsze.

    Rok 2026 będzie w tej naturalnej i niepowstrzymywanej spirali procesowej jeszcze bardziej dynamicznym. To rok, jak każdy przed i po, zaznaczony odpowiednim na tu i teraz charakterem. Będzie to rok bezlitosnego demaskowania fałszywych lisów farbowanych na Lacha-Syna Tej Ziemi, i nie tylko chodzi tu o szukających ocalenia Chazarów, ale głównie "hejnalistów" Lechistanu tudzież Ludzkości przejętych (świadomie lub nie) przez pozaziemskie rasy z wyrachowanymi intencjami (wymiana satanistycznego Matrixa na Matrix "subtelnie" rabujący i ograniczający). Demaskacja obejmie naturalnie i rasy (w tym anielsko promienne) usiłujące powstrzymać Odrodzenie Lachów, Ariów, Ludzi w autonomicznym polu Matki-Ziemi-Gai. Przekonamy się jednak, że mamy pośród Gości także Sojuszników o szczerych chęciach wyrównania nam strat i krzywd. 

    Rok 2026 będzie silnie wibrował na polu odsłony pełni strat. Jest to wyzwanie dla wrażliwych dusz - skala jest dla większości wciąż poza wyobrażeniem - lecz pora ujrzeć ogrom kłamstwa zakrywającego rzeczywistą liczbę Lachów pomordowanych w czasie wojen, tuż po II Wojnie Światowej i w czasach PRL oraz po jego "upadku". Nie dajmy tym sobie odebrać równowagi, błogosławmy duszom Przodków, część z nich to... my. Wielu z nas. Wróciliśmy po swoje. 

    Rok 2026 będzie jeszcze bardziej dokładać Mocy do przywrócenia barteru - najprawdziwszego certyfikatu wolności ludzi i ich Rodów. Patologie systemowe to najlepszy rozrusznik dla samodzielności, kreatywności i współdziałania, cech wpisanych w partyzanckie dusze Polaków jak cegły w mur twierdzy. Do barteru - uwaga - wracamy jednak małymi krokami, pilnując równowagi. Okazyjne wymiany produkt - produkt, produkt - usługa, usługa - usługa bez pieniędzy, zatem (wzorcowo) na energii serca, uczynią magiczne pole zmiany na przyszłe lata, ale najpierw doczekamy należnej nam wszystkim fazy pieniężnych i materialnych odszkodowań.

    2026 to także ważny rok dla Lechitów jako rok rytuałów na zawsze zmieniających struktury energetyczne Kraju: zdejmowanie blokad w Miejscach Mocy i aktywacje Artefaktów-Generatorów Światła Lachów. Przełożenie efektu tych rytuałów na świadomość, mobilizację i unifikację Lechitów będzie potężne. Nigdy więcej nasz Naród nie zostanie pokonany, rzucony na kolana, uśpiony i pozbawiony Mocy, i poddany egzekucjom. Nie ma już do tego powrotu.

        Rok 2026 to kolejne wstrząsy w związku z ujawnieniami w archeologii i historii. Cykl "Lechia wychodzi spod ziemi", w ramach którego publikowaliśmy część przekazów, to również proces skazany na dynamizm i nieodwracalny finał: Wolny Lechistan. Szykujmy się na etapowe odsłony dotyczące szczególnie zafałszowanych momentów w historii - wszystkich inwazji na Polskę, ich prawdziwych powodów i konsekwencji. Całkowite ujawnienie będzie esencjonalną prawdą o roli i potencjałach naszego Narodu. Pierwsze DRGNIĘCIE MOCY to znaleziska w Wiśle. 

    Lachowie znaczy Strażnicy. Nawet jeśli nie dlatego Lędzianie przyjęli swoją wibrację imienia - to taka była wola ich ducha, w ramach źródłowego współdziałania wszystkich Ariów na Ziemi. Lachowie-Strażnicy to nasz puls serca i nie wcale ciężki obowiązek, lecz prawdziwa radość, esencjonalne spełnienie. Lachowie to Strażnica Nadwiślańska w systemie Gwiazd-Fortec, Straż Wolności, Godności, Życia, Światła. Nasz zapis genetyczno-duchowy wibruje szlachetnością i niezłomnością. Dlatego nasza bitność zadziwia, dlatego NIE KALKULUJEMY w przypadku ataku na wolność naszą albo innych Istot z Sercem i Duszą. To nie głupota! To szlachetna wierność matrycy Źródła. Kapitulacja jest dla duszy Lacha niczym podłożenie ładunku wybuchowego pod własne struktury. POCZUJ TO, RODAKU, NIE OSĄDZAJ PRZODKÓW (byłeś między nimi!), PODZIĘKUJ Z CZCIĄ. 

    Jednocześnie to koniec WOJNY-KRWAWICY dla Lachów. Nasze cechy genetyczne i święta Krew służą odtąd nie natarciom w mundurach, lecz demonstracji ODPORNOŚCI I WOLI (na toksyny, preparaty, chemikalia, złą krew, programy kontroli umysłu), nasza bitność i niezłomność służą dziś demonstracji BRAKU STRACHU przed demonizmem i KONSEKWENCJI w przywracaniu Praw(-ii), Światła, Równowagi

    Rok 2026 jest datą instalowaną - ale wibracja numerologiczna będzie działać na przestrzeń. 2026 równa się 1. Nowy Początek. Będzie się działo - a my trwajmy na swoich Przyczółkach Praw i Pragnień. Kiedyś mieliśmy najlepszą kawalerię świata - Hus-Arię. Mieliśmy najlepszy karabin świata - Ur-35. Mieliśmy i nadal mamy najlepszych Lotników. Dziś jednak wystarczy nam za cały arsenał: Światło Serca i Krąg Mocy z Gromadą Rodaków. Poza wszelkimi projektami w Nowym Roku, krystalizujmy sobie Kręgi Współtworzenia i Współpomocy z tymi, których już czujemy jako synchronicznych naszym duszom. Jest tylko jeden bunkier odporny na wyburzenie: dusze zebrane w Szereg. Lach do Lacha. 

    Błogosławimy Wam, Lachowie,

    Czcibor i Dobromiła 

 

2025/12/17

Machina szczęśliwych snów - zbiór opowiadań Czcibora

 



    Z radością ogłaszam wydanie mojej kolejnej książki, tym razem to zbiór opowiadań.     Opowiadania piszę od wielu, wielu lat; zanim powstał Facebook i blog Lechickie Odrodzenie, była to moja pierwsza forma przekazu wobec obserwowanych patologii czy matrixowych ustawień. 😎
    Książka jest pierwszą z serii około tuzina, jakie przygotowuję do wydania w tej konwencji: czarnego humoru, ironii, absurdu, a nawet makabry. Jeśli ktoś lubi style Alistaira MacLeana, Edmunda Niziurskiego czy Rolanda Topora, jest szansa, że sprawię mu akuratną lekturę do kawy i biszkoptów. 😉
    Książkę, choć generalnie rozrywkową (a i przewrotną wobec czytelnika), można także rozważyć jako cokolwiek podstępny prezent dla kogoś, kto muruje się wobec prawdy o naszym świecie - nie byłbym sobą, gdybym nie zawarł w treści subtelnych nici wedyjskich. 👽
    Lektura pokaźna, nie na jeden czy dwa zimowe wieczory - 25 opowiadań spisanych na 436 stronach.
    Jeśli ktoś miałby chęć zakupić książkę z moim wpisem, proszę serdecznie o wiadomość na Messenger/e-mail (mam w domu 7 egzemplarzy). 
    Książki są do nabycia na stronie Empiku: https://www.empik.com/machina-szczesliwych-snow-czcibor...
    Za rysunek tytułowy podziękowania dla Sławka Szerera
    Z błogosławieństwem, 
    Czcibor i Dobromiła 🙂




Psychiatra i bokser...

Ostatnia Marzanna Lechistanu...


Lądowanie w Lechii...


2025/10/30

Efekt rozbicia Lechistanu serią resetów


...oraz sabotażem (czarna magia, kontrola umysłu, targowica gospodarcza, jawna i niejawna okupacja niemiecko-chazarska). Pod resety wliczam również tak sfałszowane w zobrazowaniu inwazje jak tak zwany Potop Szwedzki (o którym nadmieniłem w mojej książce i artykułach), gdzie każe nam się przyjąć absurdalną wersję podboju zaawansowanego technologicznie i strategicznie Lechistanu przez odizolowany, niewielki naród, przy oczywistej przewadze nie tylko liczby, nie tylko jakości wojskowej strategii i formacji, ale bitności, która nie ma odpowiednika w świecie. Co zwraca uwagę na kolejny absurd w obowiązującej wersji masońsko-jezuickiej: kapitulanckie akty Lachów i niezdarność taktyczną wobec słabszego i prostego wojska.
    Strategiczne rozrzucenie Polaków po Ziemi oznacza niespodziewaną dla wroga niekorzyść: zewsząd nieomal jest emitowane światło, aryjsko-słowiańskie częstotliwości i twórczy polot lechicki - co oznacza stymulację całej ludzkości i przyspieszenie rozpadu struktur Matrixa. I tak się dzieje...
Iskra rzeczywiście wyszła z Polski - roznieśli ją sami satanistyczni okupanci naszego świata i ich chazarskie garnizony. 
 
    Czcibor i Dobromiła