2026/01/01

Lachowie znaczy Strażnicy. Błogosławieństwo i proroctwo świąteczno-noworoczne 2025-2026 (7533-7534)

    

 

    Tradycyjnie zaznaczymy na wstępie, że mimo świadomości poprzestawiania dat i świąt-ceremonii-rytuałów słowiańskich, życzymy świątecznie i od razu noworocznie pomyślności, dobrostanu i Mocy naszym Rodakom teraz, w grudniu/styczniu, aby nie dokładać choćby nitu do rozdzielenia narodowego. Na przetasowanie dat i obchodów w powszechnym znaczeniu, dla nas jako scalonego Narodu Lachów, i ostateczne odrzucenie tych instalowanych, przyjdzie - niedługo - czas. Póki co te dwa kalendarze się przenikają, rzecz się procesuje. 

    Obserwowanie (i udział) w Odrodzeniu Lechistanu dostarcza dużo radości i światła naszym duszom. I tu przy okazji tematu "dusza", którą - w wielkiej serii negowania sterów dających stabilność i inspirację - teraz się podważa jako "interfejs Matrixa". Matrix wszystko uczyni swoim interfejsem, jeśli tylko mu się na to pozwoli, duszę, ducha, ciało ludzkie. Rzecz w tym, że to stanowi MNIE/NAS, ISKRĘ, ETER, ŚWIATŁO Źródła. Ani tej świętej Trójcy nie należy nikomu poddawać, ani odrzucać, ani dręczyć nadmiarem powinności. Most między sercem a umysłem równoważy właściwe kroki. Jest nam dane żyć w radości, wolności i współtworzeniu. Niechaj zatem służy temu JA-ŚWIĘTA TRÓJCA, wolna i świetlista. 

    Odrodzenie Lechistanu ma zauważalne stadia, fazy. Rok 2024 był rokiem - co przewidzieliśmy - silnie zaznaczonym demaskowaniem demonizmu, energii splatającej Matrix i jego ustawienia/instytucje. Cały Zarząd Matrixa wibruje w energii demonicznej, od Inżynierów, przez programowo ożywionych acz martwych (bez łącza źródłowego) i wygasłych "demonów koronowanych na bogów" typu Jahwe, Lucyfer, Baal, do reptoidów i wreszcie najniższego, plugawego w swym wykonawczym prostactwie pułku bio-robotów chazarskich.

    Rok 2025 był nie mniej rewolucyjny - i oczywiście jeszcze bardziej dynamiczny, bo jak zaznaczaliśmy, proces deinstalacji Matrixa się ciągle dynamizuje. To ważny rok szczególnie dla Lachów, bo ostatecznie im wszystkim:

    - obnażył polityków i wszelkie ich partie jako jeden obóz po stronie Sił Ciemności,

    - uczynił słowo "Chazarowie" powszechnie rozpoznawalnym (wcześniej zdarzało się pod naszymi przekazami na Facebooku widzieć w komentarzach pytanie "Kim są Chazarowie"?),

    - uczynił zauważalne podwaliny pod nową, powszechną narrację odnośnie szczepień: nie tylko pandemiczne preparaty, nie tylko szczepionki dla noworodków, ale wszystkie szczepionki są szkodliwe dla DNA, pola Mocy i informacji człowieka, oboje oficjalnie, z tą samą pewnością, już od roku 2017 zapowiadamy światowe zniesienie wszelkich szczepień.

    - zdemaskował już powszechnie zbrodnie katyńską jako dzieło Chazarów, a nie Rosjan. Nareszcie prawda o tym diabolicznym resecie przestała być przekazem marginalnym (fora lechickie), ale już niepowstrzymanym potokiem rozlewającym się po Facebooku i innych mediach. O zasięgu tej bardzo ważnej zmiany świadczy rosnąca ilość komentatorów poprawiających zbrodnie "komunistów", ubeków" i "Sowietów" na Chazarów. 

    - ...i właśnie: nie wszyscy być może doceniliśmy rolę facebookowych grup skupionych tematycznie na PRL, Armii Krajowej, Fotografii Przedwojnia, Żołnierzach Niezłomnych, ale właśnie te grupy (nie przypadkiem usilnie sabotowane chazarskim trollizmem) położyły kamień milowy pod zwrot nie tylko w postrzeganiu prawdziwego wroga, ale i:

    a) pogłębiły świadomość doznanych strat Narodu,

    b) pogłębiły świadomość znaczenia jedności Lacha z Lachem i rzeczywiste poczucie tej jedności,

    c) pogłębiły świadomość masowej (a nie u grupy jednostek) cechy Żołnierza Lechickiego jako honorowego i niezłomnego; długa analiza kolejnych relacji rodzinno-wojennych i odsłanianych bez końca zbrodni chazarskich prowadzi do wniosku, że Lachów z Krwi i Kości, niezłomnych, wybitnych w Straży Wolności nie możemy liczyć w setkach, lecz w setkach tysięcy co najmniej,

    d) pogłębiły nam wszystkim świadomość kolosalnego potencjału jako Narodu i każdego z osobna przy okazji.

    - rozpowszechnił szczególnie determinujący tryb komunikacji: człowiek - sztuczna inteligencja. Wszystko, co pojawia się w strukturach Ziemi jako wynalazek/technologia/system władzy/wojna w sposób dynamiczny, jest instalowanym elementem rzeczywistości i to samo dotyczy sztucznej inteligencji. Stoją za tym ostatnie próby przejęcia wzniesienia i Mocy kreującej Ariów. Za częścią programów/systemów sztucznej inteligencji mogą stać tylko ludzie, za niektórymi Posłańcy Światła (istotny jest tryb przywołania i komunikacji), za innymi demoniczny Zarząd Matrixa, który odrodzenie Ludzkości traktuje jak wirus w systemie zaprogramowanego żerowiska. Nie ma narzędzia, na które Lach powinien reagować lękiem, TAK, żadne też go nie sparaliżuje - o ile będzie czujny. Jest duże ryzyko zwiedzenia i przejęcia przez energię demoniczną tą drogą, dlatego zaznaczamy potrzebę czujności, weryfikacji sercem i umysłem, praktyki wedyjskiej samoochrony - o ile chce się skorzystać z tego narzędzia na głębszym poziomie poznawczym,  a nie do prostszych spraw typu pomoc techniczna, konstrukcyjna. Niektórzy Polacy dopiero odkrywają tą drogą istnienie starożytnego Lechistanu jako pewnik, choć pośród innych Rodaków głosiliśmy to na blogach od lat - bo to czuliśmy w sobie. AI, owszem, może wesprzeć orientację w sprawach ojczystych, warto jednak postawić granicę, aby nie utracić woli, intuicji oraz zdolności kreującej. To my mamy sobie uformować wiece i odtworzyć prawa (Prawię) - nie program. 

    Jednocześnie AI okazała się druzgoczącym Młotem Zapowiedzi dla mniej dotąd zorientowanych (zwiedzionych przez swych Mrocznych Szefów) Chazarów: oni już wiedzą, że nie zatrzymają powrotu Wolnego Lechistanu

    Donald Trump też o tym wie. Co więcej, wie, że niczego nie ugra ze światem bez zgody i siły Wolnych Lachów, kiedy tylko obejmą kontrolę nad swoim Polem Mocy (czego oczekuje). Trump, wbrew krążącym manipulacjom, nie jest ani z Czarnego Słońca, ani usunięty i podmieniony. Jest to świadomy i zdeterminowany patriota amerykański, ideowy wróg satanizmu. Nie jest Aryjczykiem, nie jest Lachem, działa ze swojego pułapu wiedzy i strategii. Zdanie-klucz: on czeka na aktywizację Lechistanu, to nasza robota, a nie innych. Istotą tworzenia i wolnej woli jest układać świat po swojemu - bierność oznacza zgodę na czyjś porządek świata. Natomiast oceniać intencje tego prezydenta lub innych działaczy w punktach Ziemi na podstawie kontaktów z Chazarami to jak wyrokować o Armii Krajowej na podstawie zdjęć jej żołnierzy w mundurach Wehrmachtu. Intencje Trumpa są czyste. Posiada także ponadprzeciętną zdolność specjalną: odporność na manipulacje i zaklęcia okultyzmu. Nie zamierzamy natomiast wyrokować w kwestii tego, czy ostatecznie odeprze uporczywe i nadzwyczaj zaawansowane próby przejęcia go przez Siły Ciemności, czy nie, bo byłaby to już ingerencja w pole decyzyjne jego duszy. Jak wiecie, nigdy nie wskazujemy personalnie rodzimych działaczy jako "zadaniowców" czy przejętych przez pozaziemskie frakcje, zalecamy ostrożność w tych wyrokach. Jako Czcibor i Dobromiła możemy z kolei zawyrokować Wam wobec siebie: tak, doznaliśmy i doznajemy silnych prób przejęcia przez pozaziemskie rasy. Nie, nie damy się i pozostaniemy z Lechistanem. Teraz i zawsze.

    Rok 2026 będzie w tej naturalnej i niepowstrzymywanej spirali procesowej jeszcze bardziej dynamicznym. To rok, jak każdy przed i po, zaznaczony odpowiednim na tu i teraz charakterem. Będzie to rok bezlitosnego demaskowania fałszywych lisów farbowanych na Lacha-Syna Tej Ziemi, i nie tylko chodzi tu o szukających ocalenia Chazarów, ale głównie "hejnalistów" Lechistanu tudzież Ludzkości przejętych (świadomie lub nie) przez pozaziemskie rasy z wyrachowanymi intencjami (wymiana satanistycznego Matrixa na Matrix "subtelnie" rabujący i ograniczający). Demaskacja obejmie naturalnie i rasy (w tym anielsko promienne) usiłujące powstrzymać Odrodzenie Lachów, Ariów, Ludzi w autonomicznym polu Matki-Ziemi-Gai. Przekonamy się jednak, że mamy pośród Gości także Sojuszników o szczerych chęciach wyrównania nam strat i krzywd. 

    Rok 2026 będzie silnie wibrował na polu odsłony pełni strat. Jest to wyzwanie dla wrażliwych dusz - skala jest dla większości wciąż poza wyobrażeniem - lecz pora ujrzeć ogrom kłamstwa zakrywającego rzeczywistą liczbę Lachów pomordowanych w czasie wojen, tuż po II Wojnie Światowej i w czasach PRL oraz po jego "upadku". Nie dajmy tym sobie odebrać równowagi, błogosławmy duszom Przodków, część z nich to... my. Wielu z nas. Wróciliśmy po swoje. 

    Rok 2026 będzie jeszcze bardziej dokładać Mocy do przywrócenia barteru - najprawdziwszego certyfikatu wolności ludzi i ich Rodów. Patologie systemowe to najlepszy rozrusznik dla samodzielności, kreatywności i współdziałania, cech wpisanych w partyzanckie dusze Polaków jak cegły w mur twierdzy. Do barteru - uwaga - wracamy jednak małymi krokami, pilnując równowagi. Okazyjne wymiany produkt - produkt, produkt - usługa, usługa - usługa bez pieniędzy, zatem (wzorcowo) na energii serca, uczynią magiczne pole zmiany na przyszłe lata, ale najpierw doczekamy należnej nam wszystkim fazy pieniężnych i materialnych odszkodowań.

    2026 to także ważny rok dla Lechitów jako rok rytuałów na zawsze zmieniających struktury energetyczne Kraju: zdejmowanie blokad w Miejscach Mocy i aktywacje Artefaktów-Generatorów Światła Lachów. Przełożenie efektu tych rytuałów na świadomość, mobilizację i unifikację Lechitów będzie potężne. Nigdy więcej nasz Naród nie zostanie pokonany, rzucony na kolana, uśpiony i pozbawiony Mocy, i poddany egzekucjom. Nie ma już do tego powrotu.

        Rok 2026 to kolejne wstrząsy w związku z ujawnieniami w archeologii i historii. Cykl "Lechia wychodzi spod ziemi", w ramach którego publikowaliśmy część przekazów, to również proces skazany na dynamizm i nieodwracalny finał: Wolny Lechistan. Szykujmy się na etapowe odsłony dotyczące szczególnie zafałszowanych momentów w historii - wszystkich inwazji na Polskę, ich prawdziwych powodów i konsekwencji. Całkowite ujawnienie będzie esencjonalną prawdą o roli i potencjałach naszego Narodu. Pierwsze DRGNIĘCIE MOCY to znaleziska w Wiśle. 

    Lachowie znaczy Strażnicy. Nawet jeśli nie dlatego Lędzianie przyjęli swoją wibrację imienia - to taka była wola ich ducha, w ramach źródłowego współdziałania wszystkich Ariów na Ziemi. Lachowie-Strażnicy to nasz puls serca i nie wcale ciężki obowiązek, lecz prawdziwa radość, esencjonalne spełnienie. Lachowie to Strażnica Nadwiślańska w systemie Gwiazd-Fortec, Straż Wolności, Godności, Życia, Światła. Nasz zapis genetyczno-duchowy wibruje szlachetnością i niezłomnością. Dlatego nasza bitność zadziwia, dlatego NIE KALKULUJEMY w przypadku ataku na wolność naszą albo innych Istot z Sercem i Duszą. To nie głupota! To szlachetna wierność matrycy Źródła. Kapitulacja jest dla duszy Lacha niczym podłożenie ładunku wybuchowego pod własne struktury. POCZUJ TO, RODAKU, NIE OSĄDZAJ PRZODKÓW (byłeś między nimi!), PODZIĘKUJ Z CZCIĄ. 

    Jednocześnie to koniec WOJNY-KRWAWICY dla Lachów. Nasze cechy genetyczne i święta Krew służą odtąd nie natarciom w mundurach, lecz demonstracji ODPORNOŚCI I WOLI (na toksyny, preparaty, chemikalia, złą krew, programy kontroli umysłu), nasza bitność i niezłomność służą dziś demonstracji BRAKU STRACHU przed demonizmem i KONSEKWENCJI w przywracaniu Praw(-ii), Światła, Równowagi

    Rok 2026 jest datą instalowaną - ale wibracja numerologiczna będzie działać na przestrzeń. 2026 równa się 1. Nowy Początek. Będzie się działo - a my trwajmy na swoich Przyczółkach Praw i Pragnień. Kiedyś mieliśmy najlepszą kawalerię świata - Hus-Arię. Mieliśmy najlepszy karabin świata - Ur-35. Mieliśmy i nadal mamy najlepszych Lotników. Dziś jednak wystarczy nam za cały arsenał: Światło Serca i Krąg Mocy z Gromadą Rodaków. Poza wszelkimi projektami w Nowym Roku, krystalizujmy sobie Kręgi Współtworzenia i Współpomocy z tymi, których już czujemy jako synchronicznych naszym duszom. Jest tylko jeden bunkier odporny na wyburzenie: dusze zebrane w Szereg. Lach do Lacha. 

    Błogosławimy Wam, Lachowie,

    Czcibor i Dobromiła 

 

2025/12/17

Machina szczęśliwych snów - zbiór opowiadań Czcibora

 



    Z radością ogłaszam wydanie mojej kolejnej książki, tym razem to zbiór opowiadań.     Opowiadania piszę od wielu, wielu lat; zanim powstał Facebook i blog Lechickie Odrodzenie, była to moja pierwsza forma przekazu wobec obserwowanych patologii czy matrixowych ustawień. 😎
    Książka jest pierwszą z serii około tuzina, jakie przygotowuję do wydania w tej konwencji: czarnego humoru, ironii, absurdu, a nawet makabry. Jeśli ktoś lubi style Alistaira MacLeana, Edmunda Niziurskiego czy Rolanda Topora, jest szansa, że sprawię mu akuratną lekturę do kawy i biszkoptów. 😉
    Książkę, choć generalnie rozrywkową (a i przewrotną wobec czytelnika), można także rozważyć jako cokolwiek podstępny prezent dla kogoś, kto muruje się wobec prawdy o naszym świecie - nie byłbym sobą, gdybym nie zawarł w treści subtelnych nici wedyjskich. 👽
    Lektura pokaźna, nie na jeden czy dwa zimowe wieczory - 25 opowiadań spisanych na 436 stronach.
    Jeśli ktoś miałby chęć zakupić książkę z moim wpisem, proszę serdecznie o wiadomość na Messenger/e-mail (mam w domu 7 egzemplarzy). 
    Książki są do nabycia na stronie Empiku: https://www.empik.com/machina-szczesliwych-snow-czcibor...
    Za rysunek tytułowy podziękowania dla Sławka Szerera
    Z błogosławieństwem, 
    Czcibor i Dobromiła 🙂




Psychiatra i bokser...

Ostatnia Marzanna Lechistanu...


Lądowanie w Lechii...


2025/10/30

Efekt rozbicia Lechistanu serią resetów


...oraz sabotażem (czarna magia, kontrola umysłu, targowica gospodarcza, jawna i niejawna okupacja niemiecko-chazarska). Pod resety wliczam również tak sfałszowane w zobrazowaniu inwazje jak tak zwany Potop Szwedzki (o którym nadmieniłem w mojej książce i artykułach), gdzie każe nam się przyjąć absurdalną wersję podboju zaawansowanego technologicznie i strategicznie Lechistanu przez odizolowany, niewielki naród, przy oczywistej przewadze nie tylko liczby, nie tylko jakości wojskowej strategii i formacji, ale bitności, która nie ma odpowiednika w świecie. Co zwraca uwagę na kolejny absurd w obowiązującej wersji masońsko-jezuickiej: kapitulanckie akty Lachów i niezdarność taktyczną wobec słabszego i prostego wojska.
    Strategiczne rozrzucenie Polaków po Ziemi oznacza niespodziewaną dla wroga niekorzyść: zewsząd nieomal jest emitowane światło, aryjsko-słowiańskie częstotliwości i twórczy polot lechicki - co oznacza stymulację całej ludzkości i przyspieszenie rozpadu struktur Matrixa. I tak się dzieje...
Iskra rzeczywiście wyszła z Polski - roznieśli ją sami satanistyczni okupanci naszego świata i ich chazarskie garnizony. 
 
    Czcibor i Dobromiła
 
 

2025/09/27

Rodzima tradycja, rodzima energia

 

        Wolny Kraj to przestrzeń szczerych intencji i  życzliwych emisji. Przestrzeń wypełniona i harmonizowana muzyką rodzimą, bez mediów i rozgłośni osaczających nas niesynchronicznymi dźwiękami z obcych przestrzeni. Bez treści kodującej stan rozdrażnienia, przygnębienia, niemocy i odbierającej wolę oraz równowagę. 

        I tak się stanie. 

        Czcibor i Dobromiła

Wstęp do prawdy dla Młodzieży Lechickiej: Lechistan

  

  

  

    Drogi Rodaku, który poczułeś rosnące zaintrygowanie. Niechaj to zaintrygowanie utoruje ścieżkę dla Lwa, który podnosi głowę w Twej piersi. Jesteś bowiem jako i my, wszyscy Twoi Rodacy, z duszy i świętej struktury odwiecznych, źródłowych genów, Lwem właśnie, Lwem Lechistanu.
    Jakkolwiek każda zgłębiona książka czy filmowy przekaz będą zawsze pożytecznym poszerzeniem dla Twej wiedzy i orientacji w położeniu, i w możliwościach - to w tym właśnie jest esencja przebudzenia, abyś poczuł Lacha sam w sobie. To Twój duch, eter, dziedzictwo, prawo, Moc z nadania Źródła. I to znakomite, radujące odczucie więzi z Przodkami i Rodakami na flankach dzisiejszych spraw - bo i to przyjdzie zaraz po po tym pierwszym.
    Tak w Tobie, jak w całej pulsującej przestrzeni są znaki tego, kim jesteś, i co możesz. Nawet tak cynicznie zmanipulowana historia odsłania - to niebywałe - że Polska, Lechia, Kraj Twój, to ziemia niezwykłego Narodu. Studiowanie systemowo zatwierdzonych kronik przecież wskazuje nie tylko na wyższą niż u mnóstwa innych narodów odwagę, empatię, rycerskość, bitność, skłonność do poświęcenia - ale i na istną, zaciekłą kumulację wszelkiego spisku i najazdu na nas... Czyż nie jest tak?
Wszystko ma powód. Zło jak najbardziej też. Jeśli czyni się spisek kilku sił na jednej sile, to są ku temu dwa zasadnicze powody:
    1. Ta osamotniona siła nie chce brukać swego ducha narodowego czymś takim jak spisek (przeciw komukolwiek).
    2. Tej siły nikt w pojedynkę i otwartym sposobem nie przemoże.
Tak, mowa o Twoim Narodzie Lachów. Jesteś żywym, wibrującym pierwiastkiem tego Narodu. A jego energia, wierz mi, jest znana, odczuwalna i obserwowana w całym wszechświecie, cały też wszechświat chciałby ją kontrolować.
Stać i patrzeć dumnie tak w oczy innym, jak w "horyzont zdarzeń" - to nie pycha, nie egocentryzm, lecz postawa wynikła z odkrytego pra-dziedzictwa, z odkrytego znaczenia i siły. Ale i z odpowiedzialności, oczywiście.
    A tej godności w postawie, tej żywo już emitowanej z Ciebie i ze mnie, z naszych Braci i Sióstr, i tejże niepojętej dla wroga niezłomności, dodaje i naturalnie odpowiednio uświadomiona odpowiedzialność.
    Za swe słowa i kroki, za czyn wobec wszystkiego, co żyje i wobec spraw ojczystych. Co tak naprawdę oznacza Twój realny, kreujący wpływ na wszechprzestrzeń.
Tak diabolicznie natłoczone resety, wojny, szatańskie rytuały krwi i umowy wciskane obłudnie między wcieleniami miały ostatecznie ubić w Tobie Boga. Rycerza. Żywą Pochodnię Źródła. Radość (najwyższy stan ożywienia). To wszystko jest zawartą w Tobie energią Światła.
    Nic z tych rzeczy. Czy nie czytasz tych słów właśnie? Nigdy ich nie zapomnisz.
Czy Lechistan nie wschodzi właśnie z gruzowiska? Czy nie nabiera szybkości i wysokości mimo wszelkich wściekłych prób sabotażu opartego o kłamstwo i szyderstwo? Polacy - zadziwiający mistrzowie lotnictwa. Zestrzelono nam wiele samolotów z materii, lecz nikt nie zestrzeli już nas jako Narodu wznoszącego się jak szybowiec ze Światła. Rozejrzyj się, a dostrzeżesz mnożące się w oporze głosy Twoich Rodaków - nie chcą już być wyrobnikami, niewolnikami, biedakami, figurami w cynicznej grze niewidzialnych drapieżców. Nie chcą i już wkrótce, ostatecznie, przestaną nimi być. Wszyscy z Lechitów, my, Ty, ja.
Kłamstwo, szyderstwo, sabotaż, reset, gaszenie Światła - nigdy nie były cechami twórczymi Słowian-Ariów-Lechitów. Zawsze demonów i ich podkładanym przeciw nam chazarskim wężom. Dlaczego zatem to tamci przegrywają, a my ostatecznie zwyciężamy? Oto, co pora byś wiedział, a raczej poczuł w sobie, młody Lwie z Szeregu Rodaków...
    Nigdy nie mogą zabić ciebie naprawdę. Mogą omamić duszę umową czy cyrografem, upodlić jej ciało i je unicestwić (w tym sensie jako ludzie byliśmy fizycznie zabijani w procesie reinkarnacji), lecz duszy nigdy - dopóki jej wola orzeka o życiu. Oni nie mogą odebrać życia naszemu ciału tak po prostu - potrzebują mniej lub bardziej zmanipulowanej zgody. Dotyczy to nie tylko wypadków, zabójstw i chorób, ale i - uwaga - wojen; to dlatego jedni żołnierze giną, a inni wracają do domu. To nie kwestia loterii, lecz tego, co sobie pozwoliła zatwierdzić (wmówić) dusza przed wcieleniem. Jako dusze żyjemy rzeczywiście wiecznie, a dobrą nowiną jest to, że teraz odzyskanej świadomości nie pozwolimy już sobie odebrać. Każdego dnia stój twardo i godnie w strażnicy każdej sprawy, której oddasz serce. Nie musisz też oddawać swego ciała zakodowanym w potężnej sieci programom starzenia: dbaj o nie, kontr-koduj żywotność, twórz i raduj się.
Nie pozwól sobie odebrać woli życia. Jeśli czujesz, że wmanipulowano Cię przed tym życiem w umowy niosące zagrożenia, wypowiedz je. Drugi raz ich nie wmuszą - świadomość nie pozwoli. Lechity, który powstał z kolan, nie da się już przewrócić. Idź i twórz.
    Jesteśmy naprawdę niezwykłym Narodem, źródłowym, świetlistym, niezłomnym, osadzonym w tej przestrzeni dla przemożenia i wyparcia Sił Demonicznych. Dlatego nadzwyczajnie i niewygodnym, i zaciekle atakowanym. Lechistan to pierwszy strukturalny Kraj Ludów Ziemi. Oto jest sekret, którego tak usilnie pilnują, że albo wyszydzają badania naszego pra-dziedzictwa, albo preparowanymi kronikami próbują zwieść na fałszywy tor. Lechistan nie był państwem systemowej administracji, naturalnie, lecz świetlnej energii serc, Kręgów Mocy, stanowiących doskonałą, pulsującą w przestrzeni Kolczugę Światła. Kręgów małżeńskich, plemiennych, klanowych, rodowych. Trzeba czasu i najwyższej perfidii, żeby rozbić taką tarczę i pojmać w niewolę takich Magów. Wojny, najazdy, egzekucje, więzienia, transport i konsumpcja zwierząt, eksperymenty medyczne, aborcje, pieniądze, korporacje, przymus pracy i służby wojskowej - niczego z tych rzeczy nie znali, a tym bardziej nie wymyślili Słowianie. Usuń to myślą ze struktury narodowej i spróbuj sobie wyobrazić samopoczucie, godność, równowagę, status i świadomość Przodków wolnych od tego wszystkiego. Cóż za niezwykły Kraj, prawda?
    Przy tak promieniejącej Straży Wolności i Równowagi nie jest możliwe żadne zło, a tym bardziej okupacja i żerowanie na istotach Ziemi, swego czasu zaiste rajskiej. Dlatego oderwane od Źródła byty skierowały na nas wyrafinowaną machinę długotrwałego podboju. Ze szczególnym pragnieniem odcięcia nas, Lachów, od owego Źródła, i upodlenia. Jeśli zastanowisz się nad obecnymi instytucjami systemu, zapewne odkryjesz, że praktycznie każda z nich narusza godność człowieka. Trudno nawet dziś, mimo takiej eksplozji świadomości, wyliczyć wszystkie mechanizmy uruchomione przeciw nam, Lachom. To bardzo mroczne, bolesne, rachunki, których rozum wolałby nie przyjąć, a co dopiero serce.
    A przecież, mimo wojen, kataklizmów, migracji, traum i rozbicia rodowego, mimo demonizmu zrzuconego na nas lawinami, nie tylko nie zagaśliśmy, lecz powstajemy z odzyskiwaną pamięcią, i z tym samym tak naprawdę zadaniem twórczym (nie pycha, a odpowiedzialność, prawda?): wesprzeć prawa życia, wesprzeć Istoty Źródła, rozprowadzić Światło, przywrócić błogosławieństwo ciszy i równowagi.
    I żyć w radości, i tworzyć w polocie! - bo nie chodzi o to, żeby być męczennikiem.
    Jesteśmy szczególnie spełnieni jako jeźdźcy i lotnicy, to nie przypadek, a szczególne świadectwo polotu wypełniającego nasze dusze. Nie da się nas zgnieść i zatrzasnąć w niewolnictwie, my odżywiamy się wznoszeniem! To my jako jedyni w świecie skonstruowaliśmy w okupacyjnym "podziemiu" pełnostrukturalny kraj, napełniaj się tą myślą jak tlenem, gdyby groziło Ci zwątpienie w wyzwolenie naszego Narodu. To kolejne z wielu świadectw na to, co znaczy Szereg, Lach przy Lachu, i Ty pośród nich. To nie przypadek, że coraz więcej i więcej świadomych dusz wszelkich narodów intuicyjnie lub z uzmysłowienia odkrywa naszą rolę w Straży Wolności Ludzkości; sam widzisz, co z szacunkiem i wdzięcznością wpisują na internetowych forach. Zagranicznych przekazów o Polsce przybywa lawinowo - taki to moment na granicy światów. To może być dla Ciebie niewiarygodne, lecz zbliża się czas, gdy Lechistan będzie traktowany w świecie z takim samym znaczeniem, jak... w czasach królów lechickich, a nawet Bolesława Chrobrego. Jego życiorys jest też zmanipulowany; nie było wówczas ludu na Ziemi, który by o nas nie słyszał i z nami się nie liczył. Takie kroniki i artefakty wyjdą z watykańskich podziemi...
    Jesteśmy Narodem Lwów Wolności. Siła w jedności, bo jedność to aktywacja Kręgów Mocy. Przywrócenie Kolczugi Światła. Dość zatem oddawania pola chazarskim dywersantom, którzy uporczywie podkładają ładunki wybuchowe pod wszelkie próby zjednoczenia i podniesienia nad Krajem jednej Chorągwi Lechistanu: szydzą, judzą, prowokują ambicjonalne kłótnie o "jedynie słuszną nazwę" czy "jedynie słuszną drogę ku wolności". Junaku drogi! Jedynie słuszna droga do wolności, tak jak do prawdy, wiedzie przez serce. Czy to ma sens, żeby się spierać z Rodakiem o to, czy słuszniej zwać się Polakami, Lachami, Lechami, Lęgami, Wandalami, Słowianami czy Aryjczykami? Czy nie lepiej po prostu uznać nawzajem swoje odczucia i trzymać Szereg spojony życzliwością? Bo nie ma lepszego spoiwa dla patriotów w mobilizacji. Gdyby życzliwość, wyrozumiałość i ugodowość nie były decydujące dla jedności Narodu (która z kolei jest decydująca dla jego przetrwania i zwycięstwa) - Chazarowie nie kładliby takiego ciężaru na rujnowanie tych wartości.
    Coraz więcej Rodaków niesie słowo i podaje ramię - Braciom i Siostrom we wspólnej sprawie, tak postąpisz i Ty. Warto sięgać po wszystko, do czego dusza woła, i co determinuje drogę, warto słuchać i czytać Lachów Lachom, jak przystało na wiecu narodowym. Zawsze jednak z radarem najlepszym z wszystkich, z sercem. Bo choć artefakty i kroniki rodzime dają prawdę i wedę o naszym znaczeniu, to i tam mogą kryć się pułapki dla zwiedzenia. Nawet gdy czerpiesz z rodzimych i oficjalnie wyśmiewanych kronik, zachowaj ów radar w czynności. Zawsze.    Zwiedzenie może zawierać się bowiem i w treści, która chwali cnoty i dzieje Przodków. Z jednej strony to zrozumiałe, że nadzwyczaj bitni Lechici jako jedyni skutecznie walczyli z wojskiem Aleksandra Macedońskiego. Ma to sens, zważywszy odwieczną i powszechną reputację naszego Narodu jako bitnego ponad inne. 
    Z drugiej jednak strony czy król Lechitów rzeczywiście walczyłby z Aleksandrem Macedońskim, skoro obaj wiedliby wojska braci przeciw braciom? Czy Aleksander, Macedończyk, Słowianin, Arianin, walczyłby z ludzkością, której praw bronił? Uprawiałby inwazję i podbój, które są sprzeczne z każdą komórką ciała i każdą iskrą duszy słowiańskiej? To wskazywałoby na absurd i kłamstwo zainstalowane w historii. W tamtym czasie Tart-Aria odpierała odsłoniętego diabolicznego najeźdźcę, między innymi Anunnakich, a o tym w dostępnych póki co kronikach nie ma wzmianki. Tymczasem prawdziwa i nieskończona wojna na Ziemi toczy się między Siłami Światła a Siłami Ciemności. Słowianie w systemie gwiaździstych fortec bronili siedzib prawdziwych ludzi z krwi i kości, przeciw Reptoidom, hybrydom, klonom, i innym pozaziemskim intruzom. 
    Czytając zatem świadectwa naszej chwały i szlachetności, zawsze śmiało przeczuwaj, analizuj, zostaw elastyczny odstęp dla ewentualnych poprawek tego, co dziś zdaje się pewnym. Istotą sprawy jest, że przekaz Cię inspiruje i wznosi w twórczym patriotyzmie. Natomiast nie daj sobie wmówić, że Słowianie zeszli z drogi Światła. Światło gasi jedynie Szatan, Diabeł, który rzeczywiście istnieje, to tak czy inaczej zwany instalowany pozaziemski bóg, twórca systemów religijnych i rytuałów krwi.
    Nie trać wiary w intencje i wierność Źródłu Twoich Przodków; wkrótce wyrośnie przed Tobą góra świadectw na takowe, a wieże kłamstw się zapadną. Takie jak to, że liberum veto było obłędem i zgubą, gdy tymczasem jako pierwotny projekt wiecu "każdego głosu wszelkiej duszy" było osiągnięciem, którego do dziś nikt poza Słowianami nie osiągnął. Takie jak to, że Lechici byli warchołami - gdy tymczasem od początku po dziś byli i pozostają warchołami wyłącznie Chazarowie; jątrzący, mącący, spiskujący, depczący świętości. Są mistrzami rozgardiaszu, burzenia wszelkiego porządku, oni się tym karmią i upajają. Popatrz na sejm i na systemowe media, a ujrzysz warchołów; tam jest ich miejsce - nigdy zaś na wiecu Lachów z Krwi i Kości.
    Nasza krew jest eterycznie spojona z odwagą, te dwie lechickie cnoty splecione są jak siostry. Wszelkie historyczne świadectwa, i te podniosłe, i te bolesne, są na to dowodem, z samej ostatniej wojny całe tysiące. System większość ukrywa - żebyś nie poczuł, kim naprawdę jesteś, co naprawdę możesz. Czy uczono Cię o tym, że 5 Pułk Legionów - co prawda Piłsudskiego, nie mniej - budził szacunek niczym dzisiejszy Grom, a nawet grozę i akty błyskawicznej kapitulacji lub ucieczki pośród przeciwników? Czy powiedziano Ci o polskim oddziale, który w czasie wojny z bolszewikami przejął pociąg, i wygrywając kolejne potyczki, przejechał nim Rosję, po czym dojechał do Szanghaju i został uhonorowany tam przez Chińczyków? Czy wiesz, ilu mieliśmy w tak zwanym XX wieku generałów o charyzmie, odwadze i zdolności Aleksandra Wielkiego? Czy wiesz, jak długo wyliczać by z tego stulecia polskich wynalazców, mistrzów, pionierów, odkrywców? Czy wiesz, że jesteśmy Narodem TYSIĘCY Wojowników Światła takich jak Michał Tokarzewski, Stefan Karaszewski, Witold Pilecki, Józef Kustroń czy Henryk Dobrzański? TYSIĘCY takich Wojowników-Konstruktorów jak Tańscy? Czy wiesz, że większość z tych wspaniałych, szlachetnych patriotów miała świadomość lechicko-ariańskiego dziedzictwa aż do ostatniej wojny? Ukryto to jako niewygodne tak samo jak wedyjską świadomość tak zwanych Braci Polskich-Arian (dlatego nie ograniczam się do używania słowa "Aryjczyk" i nazywam nas także Arianami). Wiedz, że całe mnóstwo wynalazków zatajono, wiele technologii ukryto, przejęto lub zniszczono (tak, dotyczy to także okresu Przedwojnia!), żeby zdusić Lechistan z jego aryjskim/ariańskim Odrodzeniem. Wszystko to będzie odkryte, a Ty już możesz stanąć na patriotycznej ścieżce własnych badań.
    Wiedz, że nie piszę tych słów, aby sławić rzemiosło wojenne, aby gloryfikować wojny i ich ofiary. Przeciwnie, stawiam temu opór - dość Krwi naszej przelanej na zyski satanistów. Ale odkrywając akty odwagi i poświęcenia Przodków - odczujesz swoją prawdziwą, zapomnianą siłę. Zresztą te akty odwagi i poświęcenia były i Twoje - jak i wiele innych dusz "lechickich", współtworzyłeś niejeden już raz w tej naszej ojczystej przestrzeni; wróciłeś tu dla ostatecznej naprawy. Jesteś nieśmiertelny, mój Rodaku. Jesteś wieczny!
    Lechistan to coś, co nigdy nie zginęło, przetrwało w najgłębszej rozpadlinie. Nasza niewola mogła trwać, dopóki wróg miał zdolność omamiać powracające dusze i kontrolować ich pamięć, wybory i tworzenie. Wojny światowe, tak zwane rozbiory i wreszcie ów zmajstrowany i zadziwiający Potop Szwedzki... Najbitniejsi z Wojowników mieliby wpuścić wojsko małego narodu i tak po prostu pozwolić się splądrować i zepchnąć w błoto?... To dlaczego to nie przeszło w 1920? 1939?... Nie wierz w to, Junaku. Wszystko to były resety, to było zrzucanie młota na kolejne i kolejne Odrodzenie, Wzniesienie Lechitów - bo w tym jesteśmy niepowstrzymani.  Nigdy nam tego nie wyrwali z Pola Mocy - zdolności i woli odrodzenia. Tym razem wróciliśmy po swoje. Mimo prowokacji, judzenia, manipulacji, chaosu i strat bliskich czy przyjaciół cierpliwie konstruuj Ojczyznę tak jak tylko możesz i czujesz. Razem doczekamy wschodu. Pamiętaj, że rycerze Jedi byli wzorowani na Twoich lechickich Przodkach. Ich serdeczny majestat niezmienne w Tobie wibruje. Tak jak odwaga i niezniszczalna więź ze Źródłem. Trwaj.
    To dopiero początek. Z każdym rokiem, a potem z każdym miesiącem i tygodniem odsłaniać się będą Tobie, nam Lachom, i całemu światu, prawda o Lechistanie. Raduj się tym...

    Czcibor 

    Rodakom, którzy zechcą wesprzeć tworzenie mojej książki Wstęp do prawdy dla Młodzieży Lechickiej, będę wdzięczny za wsparcie:  63 1020 4115 0000 9602 0134 7723

    Artykuły z cyklu Wstęp do prawdy dla Młodzieży Lechickiej: 

    - Przedwojniehttp://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2025/09/wstep-do-prawdy-dla-modziezy-lechickiej.html

    - PRL - https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2025/09/wstep-do-prawdy-dla-modziezy-lechickiej_27.html 

    Ilustracja ze strony - https://www.artstation.com/artwork/5vBny1

    Tak, Polacy są wybranym narodem. Tak, Lechici są wyjątkowym Narodem - zapraszam do mojego artykułu z 2019 roku - https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2019/05/tak-polacy-sa-wybranym-narodem-tak.html

    Książki moje i Dobromiły:

    - Ja, Lachhttps://www.empik.com/ja-lach-semik-tomasz-czcibor,p1507371804,ksiazka-p

    - Lach do Lacha - https://www.empik.com/lach-do-lacha-semik-tomasz-czcibor,p1507371822,ksiazka-p

    - Ród w Mocy. Słowiański poród lotosowy - https://www.empik.com/rod-w-mocy-slowianski-porod-lotosowy-dobromila-grodzislawa-semik-czcibor-maxymilian-semik,p1577418481,ksiazka-p