2021/01/24

Jak stworzyć szczęśliwe związki i odbudować Rody Lechickie


     Podstawą do stworzenia silnego, trwałego, odpornego i kreatywnego Rodu jest dobrany związek kobiety i mężczyzny. Wiekowe manipulacje oderwały Słowian nieomal całkowicie od zdrowych zasad tworzenia takich związków (i Rodów), opartych tak na naturalnym odczuwaniu, jak doświadczeniu krewnych i Starszyzny rodowej/lokalnej. Odczucia są u Słowian zawsze istotne, nie mamy bowiem w zwyczaju opierać żadnych projektów na bezdusznych regułach.

    System, szczególnie w ostatnich dekadach zwiódł nas szczególnie mocno w tej kwestii, dlatego tak duże są różnice w odpowiedzialności i sukcesach w konstruowaniu małżeństw i Rodzin, między dzisiejszymi dwudziesto-, trzydziestolatkami, a ich Rodzicami i dziadkami. Możemy sobie zatem wyobrazić, jak to przebiegało jeszcze dawniej, kiedy wybory przodków były podparte czystym sercem. Kiedy przytomnie przyjrzeć się temu, w co nauczono powszechnie wierzyć społeczeństwo, jest to aż trudne do przyjęcia, bo zwyczajnie nielogiczne, niespójne, a jeśli spojrzeć na to ze świadomością wedyjską (jakiej w końcu wszyscy nabieramy) - jawi się to jako destrukcyjny, antyrodzinny (zatem: antynarodowy) wyrachowany projekt. Jeśli bowiem media i tak zwani specjaliści powtarzają rady-mantry-programy osłabiające ludzką wolę, wiarę, samodzielność, samoochronę, intuicję i wreszcie świadomość (na przykład w kwestii telegonii) - to jest oczywisty taktyczny zabieg przeciw temu wszystkiemu. A skoro tak, to przeciw trwałości małżeństwa i Rodziny.

     Wszyscy czytaliśmy jakieś pisma, magazyny, oglądaliśmy seriale, filmy i reality-show, a także poradniki. Ich przekazy dawały odbiorcom zupełnie niesłowiańskie (po prostu nieharmonijne) treści, mające mniejszy lub większy wpływ na decyzje i wybory. Szczególnie - młodzieży, której zdolność porównania i weryfikacji z braku doświadczenia jest po prostu słaba. Dlatego wielu powtarzało takie hasło jak choćby "przeciwieństwa się przyciągają", gdy przecież nie ma to sensu. Przeciwieństwa, jak nazwa wskazuje, odpychają się. Ludzie tworzący związek na bazie przeciwieństw, szczególnie dotyczących poglądów i wartości w sferze wychowania dzieci, patriotyzmu, religii, diety, zabierają się za konstrukcję bez podstawowych fundamentów. To system postawił na pierwszym miejscu gust fizyczny i atrakcyjność seksualną jako magnes, co często tworzy entuzjastyczne wyobrażenie, że reszta musi się ułożyć. Tymczasem nasi przodkowie byli wolni od tego ograniczenia kryteriów, odczuwali przeznaczoną sobie osobę nie mniej duszą, sercem, niż oczami - a przy tym budowanie Rodu jako gniazda dla dzieci, ich portalu do osadzania na Ziemi, traktowali bardzo odpowiedzialnie. Co ciekawe - jednocześnie z radością i wdzięcznością. Namiętność była naturalnym owocem miłości, tak samo jak potomstwo. Nie było ani problemu, ani nawet wyobrażenia czegoś tak patologicznego, jak antykoncepcja, czy aborcja. Ciąża była pojmowana jako dar, nigdy jako obciążająca niespodzianka.

     Media Matrixa sukcesywnie przeprogramowały społeczeństwa na odmienne od jeszcze niedawnych postrzeganie pewnych spraw i wartości. Jako, że media były i jeszcze przez chwilę będą machiną obsługiwaną przez cyników i szyderców, zdołano z odpowiedzialnej za genotyp i duchowość Rodu kobiety utrzymującej dziewictwo, zrobić właściwie kogoś, kto jest archaiczny, śmieszny, marnuje swój czas, a może i wymaga terapii. Jednocześnie programowano młodzież na całkowitą beztroskę seksualną i dietetyczną, wklejając nią w taśmociąg nawyków szkodliwych dla ducha i ciała (zatem i genów potomstwa). Takie programowanie objęło jednak wszystkie pokolenia w zasięgu telewizora. Mimo że starsi wiekiem odbiorcy dysponują większą czujnością i skalą porównawczą wobec proponowanych programów, zostali oswojeni z wulgarnością i brutalną sadystyczną przemocą - choć tylko po części, nie tak dramatycznie jak młodzież. Poprzez media i magiczne kino system zrobił wiele, żeby osłabić siłę małżeństwa i Rodu (bo osłabia to narody i ludzkość jako wspólnotę planetarną), bo czemu służą sceny z seksem i goliznami, zdrady tak regularne w scenariuszach, że aż zdające się codziennością, "normą" rzeczywistego życia widzów? Programy rozsuwające małżeństwa nie ograniczają się do mediów, obejmują także usługi. Przed wiekami kochający się ludzie z miłością i intuicją robili sobie tak zmysłowy, jak uzdrawiający masaż. Dziś wielu mężów i żon idzie do salonów masażu, gdzie pobudza się ich zmysłowość. Pokusy i beztroskę programuje się w nas masowo, a uchronić przed nią może wysoka świadomość, sprzyjająca wdzięcznej miłości. Ilu jednak ludzi dotyczy to w świecie seksualizacji, gdzie normy i prawdy przekazywane z telewizora większość jeszcze przyjmuje niemal z automatyzmem?

     Szczególnie zmyślnym narzędziem systemu stali się tak zwani fachowcy, już prawie od wszystkiego. Osłabianie duchowe, psychiczne i funkcjonalne ludzi przyzwyczaiło ich do powierzania swych problemów opłaconym doradcom i instytucjom, w tym, co jest do reszty wymowne, rodzinnych i seksualnych. Przed wiekami byłoby to po prostu nie do pomyślenia. Sprawy rodowe naprawiali członkowie Rodu. Sprawy intymne - osoby ściśle z nimi związane, zresztą nie było powodów, by takie wystąpiły, ponieważ nie było trucizny w jedzeniu, seks nie był traktowany jako zawody, a samo małżeństwo było dobrane idealnie z głosem serca. Nikt nie programował Słowian zwodniczymi hologramami w rodzaju "użyj życia, masz prawo do skali porównawczej, nie ograniczaj się".

     System zadziałał tak perfidnie, że oduczył wielu ludzi samodzielności w uzdrawianiu siebie i Rodziny. Intymność wiąże się z taktem i dumą, i nie jest czymś, co wynosi się do osoby spoza Rodziny, jest to zawsze sprawa między mężem, a żoną. Wszelkie interakcje niemałżeńskie związane z intymnością czy zmysłowością, takie jak tańce czy masaże, kiedyś były w sposób naturalny dawane sobie nawzajem przez męża i żonę. Media sugerują dziś w takiej sytuacji ograniczone życie, niepewność spełnienia ("tylko jeden partner?"), tymczasem dary ciała i duszy dają największą podwalinę trwałej miłości: wdzięczność. Dziś jest ona rozmywana dzięki łatwo dostępnym zamiennikom, okazjom, pokusom i programowaniu na nie społeczeństwa. 

     Czy masowanie ciała przez obcą osobę musi stwarzać rzeczywiste zagrożenie, skoro dotyczy zmysłowości? Nasuwa się pytanie, jaki dominuje poziom intencji i świadomości w dzisiejszym otoczeniu. Dziś nawet publiczne karmienie piersią przez sporą/większą część mężczyzn będzie po prostu okazją ujrzenia obnażonej kobiety, ponieważ, nie oszukujmy się, zostaliśmy skutecznie zseksualizowani wytężoną kampanią masonerii i iluminatów. Wszystko miało na celu osłabienie duchowe i obniżenie wibracji. Tak postępuje się w przypadku tajnej okupacji i żerowaniu na duszach ludzi. 

    Dlatego zawsze najlepszym wyjściem jest takt i poszanowanie intymności. Trochę potrwa, nim Wolna Ludzkość zdemontuje wszystkie swoje programy i oczyści intencje. Jest oczywiście każdego indywidualną sprawą, czy i komu powierzy swoje ciało (i serce) i na ile uważa, że kontroluje siebie i osobę, z którą wchodzi w interakcję. Czasy się zmieniają, więc będzie coraz łatwiej, coraz rzadziej będziemy wchodzić w pułapki i krzywdzić siebie i tych, którzy nam ufają. Intuicja stanie się tak silna, że odczytamy intencje człowieka, który się do nas zwróci, z kolei wpływ mediów na nasze wybory już upada. 

     Zaś kwestia masażu rozwiąże się sama... System uczący niewolnictwa, zabiegania, przepracowania i beztroskiego wynagrodzenia tego rozrywkami, pozwolił nam zapomnieć o jednej z najważniejszych rzeczy między kobietą i mężczyzną, między mężem i żoną - dotyk czyni błogostan. Ludzie, jako istoty boskie, ze swej duchowo-fizycznej natury, potrzebują codziennego dotyku i odczuwają go wysoce wrażliwie. Dlatego też salony masażu są po prostu efektem ubocznym wynikłym z zaburzenia. Mąż i żona powinni codziennie dotykać się z miłością, masować i oddawać nieomal kontemplacyjnym czułościom. Tak jak to było kiedyś - kiedy nikt nie wychodził z domu szukając upragnionego dotyku. Przy właściwie dobranych mężu i żonie okaże się, że najlepszy masażysta nie może zaoferować tego, co kochające serce: dłonie oddanej osoby intuicyjnie odczytają punkty do uzdrawiania dotykiem, a sama zmysłowość między bliźniaczymi duszami przebije wszelkie oczekiwania... Wyprawianie się zatem po masaż dla odprężenia i przyjemności poza dom, zamiast oddać się temu, kto kocha, jest programem systemu. Z kolei czym innym jest uzyskiwanie uzdrowienia taką drogą, choć dla wielu świadomych Laszek i taka interakcja jest nadal ingerencją w ich pole, przestrzeń i zmysłowość. I ta kwestia zostanie w sposób naturalny rozwiązana - wszyscy odzyskamy swoje utracone, boskie zdolności samouzdrawiania. Pomijając to: poziom wibracji ciała, Moc czakry serca i mentalna samoochrona będą nas wystarczająco zabezpieczać przed urazami i chorobami.

     Przejdźmy zatem do tego, jak w tak zawiłych transformacyjnie czasach stworzyć szczęśliwy związek. Czy dziś, przy istnym bombardowaniu iluzjami i manipulacjami, zbudowanie szczęśliwego, trwałego związku jest możliwe? Czas na dobrą nowinę: właśnie teraz zaczął się taki czas, a era niedobranych par się definitywnie kończy. Oznacza to też rozpad - często w ciężkich emocjach - niewłaściwie dobranych sobie osób - ale też trzeba zaznaczyć, że zwielokrotnienie tego zjawiska nie bierze się już tylko z powodów wymienionych wyżej, ale także z przyczyny naturalnej i uzdrawiającej transformacji. Co oznacza: część związków rozpada się dlatego, że na obecnym poziomie wiedzy i energii nie są możliwe do utrzymania. Jak utrzymać małżeństwo, w którym jeden świadomy Rodzic chce uchronić dzieci przed szczepieniami, a drugi, tkwiący z uporem w programach, zamierza je szczepić? To tylko przykład, mocny i dramatyczny dla takich Rodzin, rozstaju, jakie wytworzył proces upadku Matrixa. Takich przykładów jest dużo więcej i niejeden z nas obserwuje je w swoim otoczeniu. Jeśli jedno z dwojga dotąd kochających się ludzi pracuje nad zdrowiem, ochroną, wibracjami, świadomością (programuje życie w Nowym Świecie), a drugie utrzymuje nawyki niewolnicze i szkodliwe (trzyma się Starego Świata), przetrwanie takiego związku będzie trudne nawet w przypadku starań tych, którzy chcą ocalić miłość i spójność Rodziny (na przykład ze względu na dzieci). Bywa, że wysiłki te, wsparte o serce, wieńczy powodzenie: przybywa pobudek u ludzi, po których często nikt się tego nie spodziewał.

     Problem uświadomienia partnera, czym jest rzeczywistość, żeby pozostał na wspólnej drodze naprzód, we wzajemnej ewolucji wspartej o miłość, nie jest jedynym. Wskutek programów systemu (alkohol, przemoc, zdrady, rozwiązłość, brak szacunku) na moście między światami u wielu małżeństw jawi się niełatwa kwestia przebaczenia. Jeśli zostanie to dokonane, a poziom świadomości i zgodności co do widzenia i kreowania świata to podeprze - w takie małżeństwa wleje się wręcz boskie światło wdzięczności, euforii życia, nowych inspiracji tworzenia i dzielenia. Będzie to możliwe pod warunkiem totalnego wybaczenia i nieodwracalnego oddzielenia przeszłości od tu i teraz. 

     Co zaś w przypadku niepowstrzymanych rozpadów lub już trwającej samotności? Wielu z nas już faktycznie zakończyło swoje całkowicie nierezonujące związki. Prawda jest taka, że istoty kontrolujące nasz świat były w stanie taktycznie podsyłać ku nam atrakcyjne osoby, żeby związać nas w małżeństwach blokujących pracę nad świadomością i wyzwoleniem... Co z tym zatem? Będzie wprost pięknie: jak napisaliśmy wyżej, nastał czas odnajdowania się sobie przypisanych dusz bliźniaczych. Nie warto tracić wiary, marzeń, rezygnować z wypatrywania. Każda dusza ma swoją przeznaczoną, wibrującą tym samym światłem, czującą i odbierającą świat tak samo. Na tym polega siła miłości - jest Jednią. Jest yin-yang. Co czynić, by w końcu doczekać szczęśliwego związku? Przede wszystkim spokój. Dać sobie czas na przejrzenie się samemu w sobie, na wyciszenie, sharmonizowanie. Na zamknięcie przeszłych spraw i interakcji. Jak to się zwykło mawiać: najpierw pokochaj samego siebie i zamocuj w przekonaniu, że zasługujesz na wszystko, czego pragniesz. 

     Nie warto w ogóle zawracać sobie głowy tym, czego uczył system i jego media i "specjaliści"; nie tędy droga do prawdziwej miłości. Nie warto próbować z pierwszą chętną osobą budowania czegoś, czego bez wątpliwości nie czuje się w sercu. Nie warto obniżać swoich wibracji, dysharmonizować puli genetycznej i emocjonalności duszy, tracić czasu na testy, próby, zanieczyszczać się... Środek "najlepszą metodą na zaleczenie ran po nieudanym związku jest szybkie wejście w kolejny" nie działa, tylko dokłada duszy i ciału. Jest to naturalną zależnością, że wzrost świadomości oznacza wzrost oczekiwań od kogoś, z kim mamy dzielić życie (a tym bardziej tworzyć Ród). Nie są to fanaberie, uprzedzenia i zacofanie, jak można by podejrzewać wierząc obecnym mediom, lecz odpowiedzialność. Kiedy wiążemy się z człowiekiem dumnym, który swoje ciało i duchowość chroni od kontaktów z przypadkowymi i niewłaściwymi osobami, otrzymujemy bardzo ważny komunikat na temat podejścia partnera do wierności, wsparcia, i tak samo odpowiedzialności. Jest zarazem gwarancja mocnego DNA dla potomstwa, co przecież stanowi o sile Rodu. Czy zatem rozsądnie zdystansowana kobieta, chroniąca ciało (zamiennie: mężczyzna) może dać swemu mężowi namiętność? No cóż, o szczodrości serca dumnej kobiety wie każdy mężczyzna, który taką kobietę poślubił. Warto być cierpliwym, warto dać sobie nawet kilka lat wyczekiwania - a potem być sobie wdzięcznym. Zresztą z wzajemnością.

     A jeśli ktoś jest gotowy już teraz i nie chce czekać kolejne lata? Przecież jest czas Mocy Słowa, myśli, wizualizacji. Czas kreowania swego życia i przestrzeni. Można przeznaczoną sobie osobę, zgodną z duchowymi, mentalnymi i fizycznymi pragnieniami (i to w stu procentach) przywołać. Nie należy tego typu działania mylić z praktykami okultystycznymi, pozwalającymi omamiać, pętać i zniewalać (na przykład osób z otoczenia, które nas fascynują). Afirmacje świadomych Słowian zawsze oparte są na czystych intencjach i muszą być one podkreślone. Wtedy podpiera je nasza Wyższa Jaźń, podpiera Źródło. My przywołujemy dusze, która już nas szukają. Wtedy nie uprawiamy czarnej magii, nie ingerujemy w Wolną Wolę, to szczere działanie dla dobra obydwu dusz. Dlatego przykładem dobrej, codziennej afirmacji może być taka:

Ja, ......, postanawiam, że jestem w związku z najlepszym dla siebie mężczyzną (zamiennie: kobietą), Dla którego, to ja jestem najlepszą kobietą. Kocham go i On kocha mnie. Wspieram Go i On wspiera mnie. Szanuję Go i On szanuje mnie. Jesteśmy idealnie dobrali pod względem intelektualnym, mentalnym, duchowym i fizycznym. Taka jest moja wola. Stało się, stało się, stało się!

     Era "fachowców" decydujących o naszej miłości, intymności, wychowywaniu dzieci, postrzeganiu norm i wartości, wreszcie o kierunku ewolucji - kończy się raz na zawsze. Jeśli będziemy potrzebować wsparcia i rady, intuicja zaprowadzi nas do osoby czystej duchowo i właściwej w danym miejscu i czasie. Jednak generalnie: zaczynamy szukać odpowiedzi w sobie, czytamy prawdy przez własne serce i rozum

     Przestrzeń Wolnego Kraju szybko wypełni się szczęśliwymi związkami kobiety i mężczyzny. Oznacza to podniesienie harmonii i Mocy dla przestrzeni ojczystej, a dla samych tak dobranych osób niezwykłe doznania na każdym polu. Od wsparcia, przez projekty, po namiętność na poziomie boskim (a nie sportowym), co było nam dane od Źródła. Wzajemna zgodność i radość z bycia razem, miłość oparta na najważniejszym - na wdzięczności oddania się sobie i złączenia w boski yin-yang - wynagrodzi wszelkie dotychczasowe niedostatki i niespełnienia. Między duszami bliźniaczymi wystąpi pełna gama radosnych przejawów wolnej duszy: od wygłupów dziecięcych po prawdziwą telepatię. 

     Dusze odnajdują się, i dotyczy to wszystkich przepełnionych wolą miłości i wolą życia, idących w stronę wschodzącego słońca pięknego świata, niezależnie od wieku. U młodszych kwestia potomstwa będzie naturalna i radosna: znajdą się w wymarzonej rzeczywistości rodzenia i wychowywania dzieci niczym nie zagrożonych, mających dostęp do pełni potencjału. Co zaś z parami, które będą w rozterce co do potomstwa z racji swego wieku? I tu nie zabraknie dobrej nowiny. Ujawnione technologie i zdemontowane czynniki przeciw życiu, zdrowiu, witalności i Mocy sprawią, że wielu Polaków niespełnionych na polu rodzinnym, przekonanych, że dla nich jest już za późno, uzyska taką możliwość (uzdrawianie, odmładzanie, rekonstrukcja DNA). Wyzwolenie ludzkości oznacza wprost magiczne spektrum odblokowanych dróg do spełnienia. I dlatego - warto żyć, warto codziennie kodować sobie wolę życia, wolę bycia wolnym, i afirmować sobie wszelkie oczekiwania. 

     Przestrzeń Wolnego Lechistanu wypełnią tylko radosne, mocne Rodziny, żyjące bezpiecznie, zgodnie ze swymi prawami i w dobrostanie. A ponieważ wiemy, że silny Naród tworzą silne Rody, powstaje kolejne pytanie: jak odbudować Rody Lechickie po wiekach wyniszczenia i resetów?... Przecież wiemy już, że nasz Naród wielokrotnie poddano najazdom, okupacjom, egzekucjom, resetom, planowej, satanistycznej depopulacji. Tak zwane elity, szlachetne Rody, zostały wykasowane. Skąd wziąć teraz znamienite Rody Lechickie, elitarne, szlachetne? Jak je odtworzyć w "pospolitym", w znacznej mierze obrabowanym z godności i dumy społeczeństwie? Od razu rozstrzygnijmy tę kwestię: z całym szacunkiem dla naszych fenomenalnych wodzów, hetmanów, królów, u swego zarania Kraj Lachów i cała Wolna Słowiańszczyzna wolna była od hierarchii, od podziałów elitarnych, i od jakowyś lepszych, królewskich linii krwi. Obrót sytuacji w tę stronę wyewoluował dzięki manipulacjom, spiskom i rozpuszczaniu świętych reguł Słowian. W rzeczywistości, jeśli już w ogóle sięgnąć po takie określenie, elitarny był cały Naród. I taki jest po dziś: jest duchowy, charakterny i niezmiennie przywiązany do wolności. Dlatego mimo potężnych nałożonych środków kontroli i okultyzmu, znów po tę wolność wstaje. Husaria siodła konie - mimo mozolnego budzenia się społeczeństwa z hologramów.

     Elitarność trzeba zrozumieć na miarę czasów i po słowiańsku. Celem zatem nie jest odtworzenie linii dynastycznych, urzędów kasztelanów ni jakichś obcych naszej duchowości i obyczajom podziałów kastowych. Celem jest odtworzenie zdrowych, mocnych Rodzin, i tym samym: zdrowego, mocnego Narodu. W tym zatem sensie - elitarnego. Jeśli ktoś chce się czuć elitarnie, niech to rozumie jako "szlachetnie", a to oznacza, że: dba o kondycję ciała i ducha, o umysł, wiedzę, radość duszy, o swój Ród i jego dobra, o dzieci swoje i Rodaków (sytuacyjne wsparcie, życzliwość), o sąsiadów i wszelkich napotkanych na drodze ludzi, o Przyrodę, o imię swe, Rodu i Ojczyzny, o wszelkie sprawy dla Życia. 

     Odtworzenie Rodów Lechickich jest możliwe, ponieważ jesteśmy silnym Narodem zrodzonym dla szlachetnej Straży Wolności. Jest możliwe - ponieważ nawet tak zwane wybicie linii szlacheckich nie zmienia tego, że właśnie teraz dusze dawnych wodzów, hetmanów, wiedźm, szeptunów, wracają tu, aby wziąć udział w Odrodzeniu. Źródło nikogo nie uwolniło w Przestrzeń z tytułem szlachetnego, jeśli ktoś chce być takim, wystarczy postępować w zgodzie z naturą bożego (acz i świadomego) dziecka, wspierać wszystko, co służy Życiu i Wolności. Tacy założyciele Rodów dbający przy tym o czystość duszy i ciała - właśnie będą i już się stają Budowniczymi Rodów Lechickich, Rosyjskich, Chorwackich, wszelkich z naszej Wielkiej Odbudowującej się Wspólnoty. Silne Rody to silne Regiony, a silne Regiony, to silny Naród...

     Co czynić, aby przywołać do Rodu dziecko nowej ery, pełne życia i Mocy:

     - uczynić wszelkie starania w celu zapewnienia mu pełnego potencjału (lotosowy poród domowy, unikanie interakcji medycznych, zwłaszcza szczepień jako silnych środków destrukcji). Dusza dokonująca wyboru Rodu widzi takie przygotowania już jako dokonane.

     - przywoływać dziecko, zwracać się z miłością do duszy tego dziecka, zapraszać ją do wspólnego życia

     - medytować i afirmować przywołanie tej duszy i spokojny poród

     - wizualizować rodzinne sceny radosnego życia z oczekiwanym dzieckiem

     - gimnastykować się, ćwiczyć ciało - ponieważ geny tworzą żywą, plastyczną nić na linii rodowej i cokolwiek uczynimy na korzyść lub niekorzyść swego DNA, rezonuje na jakość DNA potomstwa. To przykład boskiej magii Życia.

     Co czynić, aby chronić i wzmacniać dzieci i cały Ród? 

     - otaczać dom afirmacjami i wizualizacjami ochronnymi

     - otaczać członków Rodu ochronnymi afirmacjami i wizualizacjami

     - podnosić poziom wibracji i siły ochronnej domu poprzez okadzanie białą szałwią, amulety słowiańskie, medytacje, kryształy, runy

     - usuwać traumy i niekorzystne powiązania rodzinne poprzez afirmacje, metody odcinania, albo środkami, które podpowie intuicja, wyraźna potrzeba

     - zwracać się o wsparcie do przodków i do Wyższej Jaźni

     - gimnastykować się, podnosić poziom energii i tężyzny, ponieważ nasza siła i wibracje dokładają do osobistego i rodowego pola ochrony.

     Trudno osiągnąć spokój wobec mętliku zdarzeń i wobec uderzeń silnych energii z kosmosu i ziemi (rezonans Schumanna), tym bardziej, że osobiste procesy fizyczne i duchowe też bywają bardzo dokuczliwe. Cały chaos nie jest jednak niczym innym niż przeobrażeniem na lepsze, przejściem do tego, co kłamcy nazwali utopią, a co nam się należy. W ramach tego przeobrażenia będą znikać wszelkie cienie dotychczasowego życia na Ziemi; wypadki, choroby, nędza, lęk, proces starzenia, niewola, niewiedza, autodestrukcja. Tak samo z przestrzeni rodowych znikną wszelkie patologie i zainstalowane czynniki sabotażu (jest znamienne, że wbrew świętym regułom Słowiańszczyzny, sporo matek atakuje jeszcze dzisiaj wybory swoich dzieci, służące wzrostowi ich świadomości...).

     Z całą zatem pewnością można rzec jedno: koniec niewoli to początek wszystkiego, czego chcemy. Każdy może żyć w ufnej, szczęśliwej i pełnej miłości ze stworzonym dla siebie partnerem, co jest dokładnie tym, czego życzył nam Stwórca. 

     I my tego wszystkim życzymy!

     Dobromiła i Czcibor


Runy wspierające sprawy rodowe:

Odal: silnie wspiera Ród we wszystkich aspektach, od wsparcia przodków, przez projekty i finanse, do zachowania zdrowia.
 

Fehu: wspiera dobrobyt rodzinny i przyciąga domu osoby i zdarzenia sprzyjające mu.

 

Gebo: harmonia, miłość, zjednoczenie, miłość, zespolenie dusz i Rodu.
 
 

 Algiz: zjednoczenie, opieka, bardzo silne działanie ochronne.

Każdy może stworzyć zgodnie ze swoimi potrzebami i intuicją skrypt runiczny, na przykład do zamocowania na drzwiach wejściowych domu. Liczba run na skrypcie powinna być nieparzysta. Poniżej przykład naszego:
 

 
 Szerzej o działaniu run tutaj: https://futhark.pl/category/runy/
 
Symbol yin-yang jest znany Słowianom od tysięcy lat i wiąże się z pojęciem Rodu:


 
Medytacja wspierająca założenie/odbudowę Rodu:
 

 
Słowiańska mantra Jaruhy - dla codziennej harmonizacji spraw Rodu i przestrzeni domowej:

25 komentarzy:

  1. Takich wiadomości teraz potrzebuję.
    Serdecznie dziękuję i życzę
    Wszystkiego Pięknego.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Już się nie mogę doczekać tego świata ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My również! Poprzedni rok był bardzo nużący, bo jeszcze mozolił, żeby wybudzać narody. Ten daje widoczne przyspieszenia. :)

      Usuń
    2. A czy znane są jakieś ramy czasowe zakończenia tego procesu?

      Usuń
    3. Jak dużo jeszcze musimy znieść zanim zobaczymy świt tej lepszej rzeczywistości

      Usuń
    4. Jako osobom świadomym nic Wam nie grozi, pozostaje (mimo wszystko) ze spokojem obserwować upadający system. Stary świat nie wróci, zatem i nam wkrótce będzie lepiej. Szkoda że nie wszyscy tak wybrali, to prawda. O ramach czasowych decyduje przede wszystkim upadek bankowości i finansów. Po tym poleci już lawinowo cała reszta. Wszystkim nam się spieszy, to zrozumiałe. :) Teraz pozostaje spokojna obserwacja końcówki i skupienie na swoim zdrowiu i projektach. Sposobny czas na to. :)

      Usuń
    5. W tym całym upadku najbardziej boję się głodu. Wiem staram się optymistycznie patrzeć w przyszłość i ufać,że już niedługo będzie wspaniale. Jednak tych obaw najciężej mi się pozbyć. Nie wiem może w przeszłości byłam głodzona

      Usuń
    6. Doznane traumy i wmontowane programy rezonują - ale to też tylko jakiś czas jeszcze. :)
      Ani głód, ani przymus szczepień nam nie grozi.

      Usuń
    7. Popłakałam się 🙂 Dziękuję 🙏

      Usuń
  3. Dziękuję ❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Czciborze i Edyto.

    Wiele pięknych rzeczy tu opisaliście, ale co do niektórych mam inne zdanie, również w innych postach. Czy na pewno przeciwieństwa się nie przyciągają? Każdy z nas ma inne doświadczenia i różne jeszcze nas czekają. Myślę, że zasady przyciągania (yin - yang) bądź harmonii (yin - yin, yang - yang) mogą tak samo dotyczyć bliźniaczych dusz, które mają stworzyć rodzinę. To jest wszystko kwestia czego mamy, czy chcemy się nauczyć. Poza tym, to nie jest tak, że w harmonijnych parach nie ma rzeczy "do przerobienia", jak to się już nawykło mówić. Może i to dość naukowe porównanie, ale chyba dobre. Spójrz na atom. Jak on wygląda? Protony razem w środku tworzą jądro (z neutronami), elektrony tworzą powłoki (pomińmy i prawdziwą naturę). Yin - yin, yang - yang. Jedna grupa tworzy jądro, druga powłoki (choć są też terminy rdzenia atomu i powłoki walencyjnej). Z drugiej strony jakby spojrzeć, to całość jest tworzona przez przeciwieństwa. Przeciwieństwa się przyciągają. Jony, oraz związki z ładunkiem, przyciągają się swoimi przeciwieństwami i tworzą przeróżne struktury. Pomijając już ten wywód (bo mi przestaje to wychodzić), z mojego punktu widzenia zarówno w jednym jak i drugim przypadku powstają wyjątkowe energie i myślę, że to też ma znaczenie. No chyba, że źle zinterpretowałem twój wywód o tym.

    W kwestii karmienia piersią publicznie, cóż. Z mojego punktu widzenia jest to bardzo intymny kontakt matki z dzieckiem, który powinien pozostać w rodzinie nawet tylko, ale zaś wspomniałeś o innych kwestiach gdzieś indziej, które naturalnie rozwiązują ten problem.

    "Będzie wprost pięknie: jak napisaliśmy wyżej, nastał czas odnajdowania się sobie przypisanych dusz bliźniaczych. Nie warto tracić wiary, marzeń, rezygnować z wypatrywania. Każda dusza ma swoją przeznaczoną, wibrującą tym samym światłem, czującą i odbierającą świat tak samo. (...)
    A jeśli ktoś jest gotowy już teraz i nie chce czekać kolejne lata? Przecież jest czas Mocy Słowa, myśli, wizualizacji. Czas kreowania swego życia i przestrzeni. Można przeznaczoną sobie osobę, zgodną z duchowymi, mentalnymi i fizycznymi pragnieniami (i to w stu procentach) przywołać. (...)
    Między duszami bliźniaczymi wystąpi pełna gama radosnych przejawów wolnej duszy: od wygłupów dziecięcych po prawdziwą telepatię."
    Czas obecny jest dość zawirowany, ale być może będę mógł wam powiedzieć na ile prorocze były wasze słowa.

    Gdzieś wspomniałeś o czystości rasowej, nie pamiętam gdzie. Coś chyba w stylu stworzonego pociągu do takowych związków... Cóż, znamy chyba przykłady, ale rasy i różne narody od zawsze się mieszały. Rasy nie są stałe, zmieniają się, ewoluują, powstają nowe. Są wszakże piękne małżeństwa międzyrasowe, a i mnie osobiście ciągnie do azjatyckich piękności, z różnych powodów. :)

    Pozdrawiam Was

    Nieśmiertelna Pieśń Mocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "
      W kwestii karmienia piersią publicznie, cóż. Z mojego punktu widzenia jest to bardzo intymny kontakt matki z dzieckiem, który powinien pozostać w rodzinie" - naturalnie. :)
      "Czas obecny jest dość zawirowany" - ...ale i KREACYJNY. :)
      "
      Gdzieś wspomniałeś o czystości rasowej, nie pamiętam gdzie. Coś chyba w stylu stworzonego pociągu do takowych związków... Cóż, znamy chyba przykłady, ale rasy i różne narody od zawsze się mieszały. Rasy nie są stałe, zmieniają się, ewoluują, powstają nowe." - generalnie przez ingerencje Obcych i degradacje naszych helis DNA. Możesz mieć inne zdanie w tej kwestii, ale nam różnorodność ras i gatunków z ich swoistością się podoba. Są wszak jakieś powody, dla których mieszanie rasowe jest taktycznym programem Obcych i iluminatów.
      Nie mniej - możesz być szczęśliwy z Azjatką, siła i odporność DNA to nie tylko przekaz linii genetycznej, ale i naszego programowania/kreowania. Jako słowiańskie, istoty życzliwe nie traktujemy z pogardą i krytyką mieszanych par czy przedstawicieli innych ras, natomiast stanowczo jesteśmy przeciw programowaniu takiego mieszania przez media i szkolnictwo. Wykształcony właściwie Słowianin będzie świadom swojej Mocy, potencjału i roli rasy. A jeśli w takim wypadku połączy się z osobą innej narodowości, rasy? To wtedy można mieć pewność, że uczynił to przez duszę, a nie przez program kontroli umysłu. A to istotna różnica. :)
      Jesteśmy na etapie PRZYWRACANIA HARMONII, to jest priorytet. Oznacza to między innymi odzyskanie roli Gospodarza i uświadomienie Narodowi i jego Dzieciom swych korzeni i potencjału. Reszta się też poukłada.
      MOC W TOBIE. :)

      Usuń
    2. Co do przeciwieństw w związkach... Czy na pewno chodzi o yin-yang złożone z 2 przeciwieństw, czy jednak z 2 UZUPEŁNIEŃ? Wszak jak wyobrazić sobie związek (małżeństwo i podwalinę Rodu) dwojga osób, które mają inne postrzeganie praw świata i Życia, inne normy etyczne, inne upodobania wypełniania przestrzeni Domu, inną energię i typ namiętności?

      Usuń
    3. Ilu ludzi tyle możliwości. Wiesz, na ta chwilę chyba nie ma co rozprawiać na ten temat. :) Z mojego punktu widzenia jest całe mnóstwo możliwych kombinacji. No i każde spotkanie czegoś uczy.

      Nieśmiertelna Pieśń Mocy

      Usuń
    4. Mądrze piszesz. W zasadzie czas jednolitego szablonu kreacji i ewolucji dla milionów dusz się skończył. Ja czuję, że Ty czujesz, że robisz to, co jest dla Ciebie dobre. I tym samym kształtuje się wokół Ciebie Twój najlepszy świat. Dużo dobra i radości, Nieśmiertelna Pieśni Mocy. :)

      Usuń
  5. Witajcie

    Mam do was pytanie, bardzo dla mnie ważne. Potrzebuję zasięgnąć wiedzy o możliwości oczyszczenia skutków telegonii.

    Pozdrawiam was

    Nieśmiertelna Pieśń Mocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, to bardzo istotne pytanie, które wkrótce zada wielu naszych Rodaków. Z ostrożnością radziliśmy traktować oferty czyjejś ingerencji w subtelne sfery naszej duszy - poprzez zabiegi i terapie. Chyba że odczucie zaufania do tej osoby jest niezakłócone, pewne. Co na pewno polecamy, to odcięcia od przeszłych partnerów na polu energetycznym, mentalnym, duchowym, fizycznym. Wiadomo, że osoby, z którymi łączyliśmy się ciałem i sercem, utrzymują z nami nić pobierającą energię, i mogącą szkodzić Równowadze. Odcięcia dokonujemy poprzez głośne afirmacje, prośby do przodków. Jeśli ktoś potrzebuje niejednego rytuału odcięcia, polecamy między jednym, a drugim 3 dni przerwy, aby uwolnione energie podziałały w danym celu. Dobry do odcięcia jest poza intencją i Słowem prawdziwy, ostry nóż, którym na pół wizualizacyjnie - ale też faktycznie odcinamy wspomnianą nić. Tylko ostrze z dala od własnej aury. ;)

      Usuń
  6. Do tej pory trochę poczytałem :P

    Intuicyjnie i logicznie do tego podchodząc, wywnioskowałem teoretyczną możliwość( zawiłe słowa, wiem). Jeśli DNA i RNA jest we krwi, kobieta mogłaby usunąć to razem z miesiączką, odpowiednio kierując energią i myślą. Stempel energetyczny jest informacją, a informację można przecież usunąć, pracując z energią właśnie. Czy jak to inaczej właściwie nazwać. Nie mniej jednak jest to duża ilość informacji, więc zajęłoby pewnie dużo czasu. Być może te 7 godzin orgazmu, o których mówił Trehlebov, jest właśnie konieczne z uwagi na ilość energii potrzebnej do tego. Do całości potrzebna jest naprawdę duża Moc w Kobiecie, Świadomość i Intuicja, ale także prawdziwa Miłość i Więź z partnerem. Takie jest moje zdanie na ten temat.

    Pozdrawiam was

    Nieśmiertelna Pieśń Mocy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK, to dobry przekaz z właściwego odczucia."duża Moc w Kobiecie, Świadomość i Intuicja, ale także prawdziwa Miłość i Więź z partnerem" - oto jest klucz i zresztą BOSKOŚĆ. Najsilniejszą sprawczą podstawą wszystkiego są intencje, oczywiście - czyste i wdzięczne zwłaszcza. :)

      Usuń
  7. Tomasz... Przypomniała mi się nasza "kłótnia" i to jak mnie zrugałeś w pewnym intymnym temacie 😂😂 Dziękuję Ci za to 🙏 bo wtedy... Zupełnie inaczej popatrzyłam na siebie i swoje ciało. Uzdrowiłeś mnie. Dziękuję. Cudowny artykuł. Dzisiaj go właśnie puściłam w świat...

    J.W

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję! Ostatnio szczególnie zainteresowały mnie runy ochronne, chroniące szczególnie rodzinę. A tu dziś pełne spektrum. Dziękuję ❤️

    OdpowiedzUsuń