2022/05/22

Zaufajmy Matce Ziemi

    Jakkolwiek wszyscy w swoim indywidualnym przeobrażeniu osiągamy status Istoty Boskiej, to znaczy Istoty z umysłem otwartym na ukryte prawdy, odebrane możliwości i wreszcie poczucie siły opartej na intuicji i świetle serca - nigdy nie będziemy absolutnymi samotnikami. Jesteśmy bowiem Iskrami z tego samego Źródła i tworzenie z innymi zsynchronizowanej, wzajemnie się inspirującej, pokrzepiającej i współkonstruującej zbiorowości cieszy i wzbogaca duszę nie mniej, niż samotny szlak eksploracji, odkryć i rozwoju. 

    W obecnym czasie natężonych zjawisk i uderzeń energii transformujących świat, może być chwilami trudniej tym, którzy rzeczywiście nie mają oparcia ani w kręgach szybko dostępnych przyjaciół i towarzyszy, ani, co gorsza, w Rodzinie. A wielu z nas, jeśli nie wszyscy, od czasu do czasu wypatruje takiego oparcia i jest to tylko naturalnym potwierdzeniem boskiego pochodzenia wrażliwych dusz. Jest jednak Ktoś, kto zawsze na nas czeka, zawsze jest błyskawicznie dostępny, niezależnie czy sięgamy po wsparcie bliskich, dusz Przodków i Wyższej Jaźni, czy nie - i tym Kimś jest Matka Ziemia z całą potęgą swojej energii. 

    Najlepsze, co można zrobić w tym właśnie czasie, lepszym niż medytacje i zgłębianie przekazów, jest stałe, regularne i wdzięczne łącze z Matką Ziemią. Można to co prawda i robić poprzez medytowanie nawet na dwudziestym piętrze biurowca, można poprzez przytulanie drzew nie ściągnąwszy butów (co jest dużo lepsze, bo drzewo to mocny i szczodry przewodnik) - ale najlepszym jest oczywiście bosęga. Bose uziemienie natychmiast podłącza nas do Matki Wszelkiego Życia i napełnia ciało, duszę i umysł strumieniem dobrodziejstw. Tym większych, jeśli czynimy to świadomie, konkretyzując oczekiwania i odczuwając wdzięczność (co istotne).

    Jest to teraz szczególnie korzystne, wspierające, co zaś podkreślamy, w przeciwieństwie do wielu innych czynników, na których się w procesie transformacji opieramy, niezawodne i przy tym najbardziej efektywne. Energia Matki Ziemi jest przeznaczona nam, zwierzętom i wszelkim stworzeniom jako zasilenie i oderwanie od niej mnóstwa ludzi to szkodliwy i smutny efekt planowych działań.      

    Jesteśmy codziennie bombardowani negatywnymi przekazami i projekcjami. Nawet jeśli potrafimy się od nich odciąć, generując tarczę ochronną, nadal tkwimy w zbiorowości ludzi poddającym się tym projekcjom i uwalniającym szkodliwe energie negatywnych emocji. Nawet jeśli i przed tym chronią nas nasze tarcze, nadal bombardują nas szkodliwe środki chemiczne i biologiczne. Zakładając, że i z tym część z nas radzi sobie na swoim poziomie świadomości i równowagi, dochodzi jeszcze gwałtowna amplituda energii procesowych. Jest więc z czym się mierzyć. 

    Wszystko to neutralizuje kontakt z Matką Ziemią. Jej Moc, generowana tak energetycznie, podnosząc częstotliwość, jak poprzez akupresurę stóp, działa praktycznie na wszystko:

    - błyskawicznie izoluje nas od spiętrzenia zobowiązań i stresów - można rzec, że Matka Ziemia na chwilę zabiera nas od samej siebie, abyśmy zaznali wytchnienia i ulgi

    - reguluje funkcje organizmu i uzdrawia nieomal wszystkie jego organy

    - rozjaśnia umysł, inspiruje, podnosi moc kreatora

    - wspiera odpinanie programów kontroli umysłu i rozpuszczanie mikroczipów

    - ułatwia uwalnianie od uroków, odcinanie podczepów i bytów demonicznych

    - podnosi siłę sprawczą wizualizacji, projektów, afirmacji i błogosławieństw

    - uzdrawia z depresji i wspiera uwalnianie od traum własnych i rodowych...

    Jeśli już uznać pacjentów szpitali psychiatrycznych za chorych w takiej definicji, w jakiej ujmuje to system, to w każdym razie nie leczą ich leki chemiczne (jedynie ogłuszają, dając pozory wyleczenia). Znacznie lepiej czynią dla nich drzewa i ptaki dostępne dla szpitali o charakterze parkowym. Czyż poprawa zdrowia nie jest powszechnie zauważalna wiosną i latem, kiedy otwiera się dostęp do tych dobrodziejstw? Gdyby tylko wszystkich pacjentów psychiatrycznych oddziałów codziennie wypuszczać na boso dla uzyskania łączności z Matką Ziemi, skala uzdrawiania duszy i ciała zadziwiłaby personel i krewnych...

    Matka Ziemia jest dostępna dla nas w każdym momencie. Jej energia jest decydująca - poprzez regularne łącze synchronizujemy nasze ciała z jej częstotliwościami, co może być zbawienne, ponieważ neutralizuje kłopotliwe skoki określane w tak zwanym rezonansie Schumanna. Pozostaje zatem zrzucić buty i przydać sobie Mocy...

    Czego wszystkim życzymy nie tylko wiosną, nie tylko latem.

    Zaufajmy Matce Ziemi, która wie, co robi, i wobec której planów i procesów bezradne są najbardziej wymyślne technologie i najbardziej złowrogie rytuały ciemnych sił. 

    Czcibor i Dobromiła

    Rysunek ze strony: https://www.zhivopismira.ru/work/27453/

    Od roku 2018 prowadzimy Lechicką Kampanię Dla Przywrócenia Powszechnego Obyczaju Bosęgi. W jej ramach publikowaliśmy miedzy innymi:

    - Chodzenie boso jako najbardziej skuteczne lekarstwo Ziemianina - https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2018/04/chodzenie-boso-jako-najbardziej.html

    - Westernizacja umysłów a stosunek Lechitów do trawy - http://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2018/04/westernizacja-umysow-stosunek-lechitow.html

    - Lechito! Po lecie 2018 możesz być bardziej witalny, mocniejszy i pewniejszy swych potencjałów!http://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2018/06/lechito-po-lecie-2018-roku-mozesz-byc.html

    - Od roku 2019 bosęga nabiera nowego znaczenia dla Słowian - https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2019/04/od-roku-2019-bosega-nabiera-nowego.html  

    - Bosęga 2021 - czyli uwalniamy umysł, wzmacniamy ciało, przyspieszamy pozytywną transformację Lechistanu - https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2021/05/bosega-2021-czyli-uwalniamy-umys.html

    - Słowiański poradnik letniej regeneracji duszy i ciała https://lechickieodrodzenie555.blogspot.com/2021/07/sowianski-poradnik-letniej-regeneracji.html

    Rodaków i nie tylko - mających wolę wesprzeć nasze działania dla przywrócenia powszechnej bosęgi, zapraszamy do naszej grupy na platformie Facebooka Lechicka Bosęga https://www.facebook.com/groups/2970074296544740/

14 komentarzy:

  1. Źródło Jedyne, jesteśmy Jednym.
    Działaj przeze mnie.Proszę...

    OdpowiedzUsuń
  2. Chodzę boso po Ziemi, otaczam się zielenią. Słucham śpiewu ptaków.
    Ziemia wyciągnęła ból z moich pleców po upadku z marmurowych schodów, z górki na pazurki, kiedy ulewa burzy zmiotla mnie ot tak, po prostu. Jestem wdzięczna, że nie porwało mnie tornado jak Babę Wangę, ani piorun we mnie nie strzelił 🌪️⚡

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie mogło porwać, zbyt silne łącze z Matką Ziemią! 😀

      Usuń
    2. Słowianin na uchodźstwie ⚔️24 maja 2022 08:00

      Anamiko ja też jestem wdzięczny braciom piorunom, że możesz być tu z nami 😃👍.

      Usuń
    3. Dziękuję z całego Serca! Jestem wdzięczna, że jestem w tak zacnym Gronie.Zwłaszcza w Tym Czasie, TU i TERAZ.

      Usuń
  3. Tylko połączenie z Matką Ziemią jest Tu i Teraz ratunkiem dla Nas ISKIER ŹRÓDŁA do PRZETRWANIA.

    Nie poddawajmy się manipulacjom gadzich instytucji typu WHO, NATO,
    ONZ.
    BĄDŹMY nadal WOLNYMI LUDŹMI o CZYSTYCH SERCACH.

    DOBROĆ, STANOWCZOŚĆ, ODWAGA, WRAŻLIWOŚĆ i WSPÓŁODCZUWANIE to Nasze najważniejsze ATUTY.
    BŁOGOSŁAWIĘ WAM wszystkim ISKROM ŹRÓDŁA we wszystkim co piękne i prawdziwie DOBRE.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę zrozumieć swojej sytuacji, bo jak grom zaskoczyła mnie informacja, ,że mam nowotwory z procesem rozsiewu. Zaczęło się od rozwolnienia i wodobrzusza. Przeszłam odbarczenie brzucha z dużej ilości nagromadzonej wody po przez laparoskopię. Obecnie mam założony dren i woda wycieka do worka. Do chwili otrzymania wyniku histopatologicznego mam chodzić z workiem. Zaznaczam, że zawsze byłam okazem zdrowia, piłam ziółka, nie mam żadnych nałogów.. Za dwa miesiące czekała mnie upragniona wolność, bo miałam odejść na emeryturę a tu masz ci los splótł mi takiego figla, tym bardziej nie mogę tego pojąć. Co począć, właśnie wróciłam dzisiaj ze szpitala, gdzie przez 2 tygodnie siedziałam w murach i nawet modlitwa mi nie szła bo był potok myśli. Zaraz wyjdę na dwór, bo prawda jest taka, że brak mi było kontaktu z przyrodą , usiądę zdejmę skarpetki i położę stopy na ziemię, zobaczę może będą pozytywne efekty.
    Jantar j

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Jantar, przepraszam Cię za opóźnienie, które mogę tylko zaaferowaniem porodowym wytłumaczyć, i przekazuję zalegającą poradę od naszej przyjaciółki Beaty -
      "Nalewka, wywar z jaskółczego ziela, leczy szybko nowotwory. Również dobrej jakości krzem. "

      Usuń
    2. Od siebie dodam coś, co uleczyło z "beznadziejnego stanu" znaną mi irlandzką panią po 70-tce - to zawierający boski eter sok z trawy pszenicznej. Warto posiać i zrobić kurację, choć konieczna jest specjalna wyciskarka. C.

      Usuń
    3. Czy te porady o nalewkach i wywarach mają jakąś potwierdzoną skuteczność w leczeniu nowotworów?

      Usuń
  5. Jantar , bardzo Ci współczuję , to rzeczywiście smutna wiadomość, przebywaj jak tylko możesz jak najwięcej na łonie
    natury i oczywiście rób porządek z myślami, absolutnie się nie martw bo będzie wszystko dobrze , ale o tym to
    z pewnością wiesz bo jak jesteś na tym blogu to wszystko jasne. Chodź na bosaka jak najwięcej , pij nadal swoje
    źiółka dobrej jakości , ślę ci intencję Zdrowia i dużo Miłowania , ufam, że będziesz zdrowa, innej opcji nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę zdrowia Jantar. Możesz udać się w miejsce gdzie będziesz sama, pomodlić się swoimi słowami to Stwórcy. Pomyśl że jesteś jego ukochanym dzieckiem które kocha jak swojego Syna. Pewnie masz jeszcze jakaś misje do spełnienia, chodź na bosaka i mów Mu o tym co czujesz i czego oczekujesz. Życzę wysłuchania.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochana, wejdż w przestrzeń swojego serca, tam jest recepta na zdrowie. Jesteś silna, dasz rade! Błogosławię Cię!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dziękuje za wszystkie słowa wsparcia, za życzliwość i dobre intencje jednak wiem, że sama muszę wszystko przerobić to w swoim sercu, gdzie jak sądzę znajdę jakiś znak, który się zamanifestuje i wskaże radę. Na razie stan zdrowia bez zmian. Zaczęłam słuchać mantry Radoro Daro Sławo.
    Jantar

    OdpowiedzUsuń