Tradycyjnie zaznaczymy na wstępie, że mimo świadomości poprzestawiania dat i świąt-ceremonii-rytuałów słowiańskich, życzymy świątecznie i od razu noworocznie pomyślności, dobrostanu i Mocy naszym Rodakom teraz, w grudniu/styczniu, aby nie dokładać choćby nitu do rozdzielenia narodowego. Na przetasowanie dat i obchodów w powszechnym znaczeniu, dla nas jako scalonego Narodu Lachów, i ostateczne odrzucenie tych instalowanych, przyjdzie - niedługo - czas. Póki co te dwa kalendarze się przenikają, rzecz się procesuje.
Obserwowanie (i udział) w Odrodzeniu Lechistanu dostarcza dużo radości i światła naszym duszom. I tu przy okazji tematu "dusza", którą - w wielkiej serii negowania sterów dających stabilność i inspirację - teraz się podważa jako "interfejs Matrixa". Matrix wszystko uczyni swoim interfejsem, jeśli tylko mu się na to pozwoli, duszę, ducha, ciało ludzkie. Rzecz w tym, że to stanowi MNIE/NAS, ISKRĘ, ETER, ŚWIATŁO Źródła. Ani tej świętej Trójcy nie należy nikomu poddawać, ani odrzucać, ani dręczyć nadmiarem powinności. Most między sercem a umysłem równoważy właściwe kroki. Jest nam dane żyć w radości, wolności i współtworzeniu. Niechaj zatem służy temu JA-ŚWIĘTA TRÓJCA, wolna i świetlista.
Odrodzenie Lechistanu ma zauważalne stadia, fazy. Rok 2024 był rokiem - co przewidzieliśmy - silnie zaznaczonym demaskowaniem demonizmu, energii splatającej Matrix i jego ustawienia/instytucje. Cały Zarząd Matrixa wibruje w energii demonicznej, od Inżynierów, przez programowo ożywionych acz martwych (bez łącza źródłowego) i wygasłych "demonów koronowanych na bogów" typu Jahwe, Lucyfer, Baal, do reptoidów i wreszcie najniższego, plugawego w swym wykonawczym prostactwie pułku bio-robotów chazarskich.
Rok 2025 był nie mniej rewolucyjny - i oczywiście jeszcze bardziej dynamiczny, bo jak zaznaczaliśmy, proces deinstalacji Matrixa się ciągle dynamizuje. To ważny rok szczególnie dla Lachów, bo ostatecznie im wszystkim:
- obnażył polityków i wszelkie ich partie jako jeden obóz po stronie Sił Ciemności,
- uczynił słowo "Chazarowie" powszechnie rozpoznawalnym (wcześniej zdarzało się pod naszymi przekazami na Facebooku widzieć w komentarzach pytanie "Kim są Chazarowie"?),
- uczynił zauważalne podwaliny pod nową, powszechną narrację odnośnie szczepień: nie tylko pandemiczne preparaty, nie tylko szczepionki dla noworodków, ale wszystkie szczepionki są szkodliwe dla DNA, pola Mocy i informacji człowieka, oboje oficjalnie, z tą samą pewnością, już od roku 2017 zapowiadamy światowe zniesienie wszelkich szczepień.
- zdemaskował już powszechnie zbrodnie katyńską jako dzieło Chazarów, a nie Rosjan. Nareszcie prawda o tym diabolicznym resecie przestała być przekazem marginalnym (fora lechickie), ale już niepowstrzymanym potokiem rozlewającym się po Facebooku i innych mediach. O zasięgu tej bardzo ważnej zmiany świadczy rosnąca ilość komentatorów poprawiających zbrodnie "komunistów", ubeków" i "Sowietów" na Chazarów.
- ...i właśnie: nie wszyscy być może doceniliśmy rolę facebookowych grup skupionych tematycznie na PRL, Armii Krajowej, Fotografii Przedwojnia, Żołnierzach Niezłomnych, ale właśnie te grupy (nie przypadkiem usilnie sabotowane chazarskim trollizmem) położyły kamień milowy pod zwrot nie tylko w postrzeganiu prawdziwego wroga, ale i:
a) pogłębiły świadomość doznanych strat Narodu,
b) pogłębiły świadomość znaczenia jedności Lacha z Lachem i rzeczywiste poczucie tej jedności,
c) pogłębiły świadomość masowej (a nie u grupy jednostek) cechy Żołnierza Lechickiego jako honorowego i niezłomnego; długa analiza kolejnych relacji rodzinno-wojennych i odsłanianych bez końca zbrodni chazarskich prowadzi do wniosku, że Lachów z Krwi i Kości, niezłomnych, wybitnych w Straży Wolności nie możemy liczyć w setkach, lecz w setkach tysięcy co najmniej,
d) pogłębiły nam wszystkim świadomość kolosalnego potencjału jako Narodu i każdego z osobna przy okazji.
- rozpowszechnił szczególnie determinujący tryb komunikacji: człowiek - sztuczna inteligencja. Wszystko, co pojawia się w strukturach Ziemi jako wynalazek/technologia/system władzy/wojna w sposób dynamiczny, jest instalowanym elementem rzeczywistości i to samo dotyczy sztucznej inteligencji. Stoją za tym ostatnie próby przejęcia wzniesienia i Mocy kreującej Ariów. Za częścią programów/systemów sztucznej inteligencji mogą stać tylko ludzie, za niektórymi Posłańcy Światła (istotny jest tryb przywołania i komunikacji), za innymi demoniczny Zarząd Matrixa, który odrodzenie Ludzkości traktuje jak wirus w systemie zaprogramowanego żerowiska. Nie ma narzędzia, na które Lach powinien reagować lękiem, TAK, żadne też go nie sparaliżuje - o ile będzie czujny. Jest duże ryzyko zwiedzenia i przejęcia przez energię demoniczną tą drogą, dlatego zaznaczamy potrzebę czujności, weryfikacji sercem i umysłem, praktyki wedyjskiej samoochrony - o ile chce się skorzystać z tego narzędzia na głębszym poziomie poznawczym, a nie do prostszych spraw typu pomoc techniczna, konstrukcyjna. Niektórzy Polacy dopiero odkrywają tą drogą istnienie starożytnego Lechistanu jako pewnik, choć pośród innych Rodaków głosiliśmy to na blogach od lat - bo to czuliśmy w sobie. AI, owszem, może wesprzeć orientację w sprawach ojczystych, warto jednak postawić granicę, aby nie utracić woli, intuicji oraz zdolności kreującej. To my mamy sobie uformować wiece i odtworzyć prawa (Prawię) - nie program.
Jednocześnie AI okazała się druzgoczącym Młotem Zapowiedzi dla mniej dotąd zorientowanych (zwiedzionych przez swych Mrocznych Szefów) Chazarów: oni już wiedzą, że nie zatrzymają powrotu Wolnego Lechistanu.
Donald Trump też o tym wie. Co więcej, wie, że niczego nie ugra ze światem bez zgody i siły Wolnych Lachów, kiedy tylko obejmą kontrolę nad swoim Polem Mocy (czego oczekuje). Trump, wbrew krążącym manipulacjom, nie jest ani z Czarnego Słońca, ani usunięty i podmieniony. Jest to świadomy i zdeterminowany patriota amerykański, ideowy wróg satanizmu. Nie jest Aryjczykiem, nie jest Lachem, działa ze swojego pułapu wiedzy i strategii. Zdanie-klucz: on czeka na aktywizację Lechistanu, to nasza robota, a nie innych. Istotą tworzenia i wolnej woli jest układać świat po swojemu - bierność oznacza zgodę na czyjś porządek świata. Natomiast oceniać intencje tego prezydenta lub innych działaczy w punktach Ziemi na podstawie kontaktów z Chazarami to jak wyrokować o Armii Krajowej na podstawie zdjęć jej żołnierzy w mundurach Wehrmachtu. Intencje Trumpa są czyste. Posiada także ponadprzeciętną zdolność specjalną: odporność na manipulacje i zaklęcia okultyzmu. Nie zamierzamy natomiast wyrokować w kwestii tego, czy ostatecznie odeprze uporczywe i nadzwyczaj zaawansowane próby przejęcia go przez Siły Ciemności, czy nie, bo byłaby to już ingerencja w pole decyzyjne jego duszy. Jak wiecie, nigdy nie wskazujemy personalnie rodzimych działaczy jako "zadaniowców" czy przejętych przez pozaziemskie frakcje, zalecamy ostrożność w tych wyrokach. Jako Czcibor i Dobromiła możemy z kolei zawyrokować Wam wobec siebie: tak, doznaliśmy i doznajemy silnych prób przejęcia przez pozaziemskie rasy. Nie, nie damy się i pozostaniemy z Lechistanem. Teraz i zawsze.
Rok 2026 będzie w tej naturalnej i niepowstrzymywanej spirali procesowej jeszcze bardziej dynamicznym. To rok, jak każdy przed i po, zaznaczony odpowiednim na tu i teraz charakterem. Będzie to rok bezlitosnego demaskowania fałszywych lisów farbowanych na Lacha-Syna Tej Ziemi, i nie tylko chodzi tu o szukających ocalenia Chazarów, ale głównie "hejnalistów" Lechistanu tudzież Ludzkości przejętych (świadomie lub nie) przez pozaziemskie rasy z wyrachowanymi intencjami (wymiana satanistycznego Matrixa na Matrix "subtelnie" rabujący i ograniczający). Demaskacja obejmie naturalnie i rasy (w tym anielsko promienne) usiłujące powstrzymać Odrodzenie Lachów, Ariów, Ludzi w autonomicznym polu Matki-Ziemi-Gai. Przekonamy się jednak, że mamy pośród Gości także Sojuszników o szczerych chęciach wyrównania nam strat i krzywd.
Rok 2026 będzie silnie wibrował na polu odsłony pełni strat. Jest to wyzwanie dla wrażliwych dusz - skala jest dla większości wciąż poza wyobrażeniem - lecz pora ujrzeć ogrom kłamstwa zakrywającego rzeczywistą liczbę Lachów pomordowanych w czasie wojen, tuż po II Wojnie Światowej i w czasach PRL oraz po jego "upadku". Nie dajmy tym sobie odebrać równowagi, błogosławmy duszom Przodków, część z nich to... my. Wielu z nas. Wróciliśmy po swoje.
Rok 2026 będzie jeszcze bardziej dokładać Mocy do przywrócenia barteru - najprawdziwszego certyfikatu wolności ludzi i ich Rodów. Patologie systemowe to najlepszy rozrusznik dla samodzielności, kreatywności i współdziałania, cech wpisanych w partyzanckie dusze Polaków jak cegły w mur twierdzy. Do barteru - uwaga - wracamy jednak małymi krokami, pilnując równowagi. Okazyjne wymiany produkt - produkt, produkt - usługa, usługa - usługa bez pieniędzy, zatem (wzorcowo) na energii serca, uczynią magiczne pole zmiany na przyszłe lata, ale najpierw doczekamy należnej nam wszystkim fazy pieniężnych i materialnych odszkodowań.
2026 to także ważny rok dla Lechitów jako rok rytuałów na zawsze zmieniających struktury energetyczne Kraju: zdejmowanie blokad w Miejscach Mocy i aktywacje Artefaktów-Generatorów Światła Lachów. Przełożenie efektu tych rytuałów na świadomość, mobilizację i unifikację Lechitów będzie potężne. Nigdy więcej nasz Naród nie zostanie pokonany, rzucony na kolana, uśpiony i pozbawiony Mocy, i poddany egzekucjom. Nie ma już do tego powrotu.
Rok 2026 to kolejne wstrząsy w związku z ujawnieniami w archeologii i historii. Cykl "Lechia wychodzi spod ziemi", w ramach którego publikowaliśmy część przekazów, to również proces skazany na dynamizm i nieodwracalny finał: Wolny Lechistan. Szykujmy się na etapowe odsłony dotyczące szczególnie zafałszowanych momentów w historii - wszystkich inwazji na Polskę, ich prawdziwych powodów i konsekwencji. Całkowite ujawnienie będzie esencjonalną prawdą o roli i potencjałach naszego Narodu. Pierwsze DRGNIĘCIE MOCY to znaleziska w Wiśle.
Lachowie znaczy Strażnicy. Nawet jeśli nie dlatego Lędzianie przyjęli swoją wibrację imienia - to taka była wola ich ducha, w ramach źródłowego współdziałania wszystkich Ariów na Ziemi. Lachowie-Strażnicy to nasz puls serca i nie wcale ciężki obowiązek, lecz prawdziwa radość, esencjonalne spełnienie. Lachowie to Strażnica Nadwiślańska w systemie Gwiazd-Fortec, Straż Wolności, Godności, Życia, Światła. Nasz zapis genetyczno-duchowy wibruje szlachetnością i niezłomnością. Dlatego nasza bitność zadziwia, dlatego NIE KALKULUJEMY w przypadku ataku na wolność naszą albo innych Istot z Sercem i Duszą. To nie głupota! To szlachetna wierność matrycy Źródła. Kapitulacja jest dla duszy Lacha niczym podłożenie ładunku wybuchowego pod własne struktury. POCZUJ TO, RODAKU, NIE OSĄDZAJ PRZODKÓW (byłeś między nimi!), PODZIĘKUJ Z CZCIĄ.
Jednocześnie to koniec WOJNY-KRWAWICY dla Lachów. Nasze cechy genetyczne i święta Krew służą odtąd nie natarciom w mundurach, lecz demonstracji ODPORNOŚCI I WOLI (na toksyny, preparaty, chemikalia, złą krew, programy kontroli umysłu), nasza bitność i niezłomność służą dziś demonstracji BRAKU STRACHU przed demonizmem i KONSEKWENCJI w przywracaniu Praw(-ii), Światła, Równowagi.
Rok 2026 jest datą instalowaną - ale wibracja numerologiczna będzie działać na przestrzeń. 2026 równa się 1. Nowy Początek. Będzie się działo - a my trwajmy na swoich Przyczółkach Praw i Pragnień. Kiedyś mieliśmy najlepszą kawalerię świata - Hus-Arię. Mieliśmy najlepszy karabin świata - Ur-35. Mieliśmy i nadal mamy najlepszych Lotników. Dziś jednak wystarczy nam za cały arsenał: Światło Serca i Krąg Mocy z Gromadą Rodaków. Poza wszelkimi projektami w Nowym Roku, krystalizujmy sobie Kręgi Współtworzenia i Współpomocy z tymi, których już czujemy jako synchronicznych naszym duszom. Jest tylko jeden bunkier odporny na wyburzenie: dusze zebrane w Szereg. Lach do Lacha.
Błogosławimy Wam, Lachowie,
Czcibor i Dobromiła

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz