Żyjemy w czasach, które przyszłe pokolenia nazwą być może „Wielkim Odarciem z Zasłony Mroku ”. To, co przez dekady, a nawet stulecia, działo się w mroku luksusowych posiadłości, prywatnych wysp i za kulisami wielkiej polityki, dziś wypływa na powierzchnię z siłą, której nie da się już zatrzymać
. Jesteśmy świadkami globalnego procesu, w którym najgłębszy mrok zostaje wystawiony na działanie światła świadomości naszych dusz.
Obserwując to co dzieje się na świecie nie sposób nie dostrzec powtarzającego się schematu. W momentach, gdy opinia publiczna zbliża się do jądra największej ciemności, gdy fakty dotyczące systemowej pedofilii, handlu ludźmi czy rytualnych nadużyć na najwyższych szczeblach władzy stają się zbyt ewidentne (przypadki Epsteina czy mroczne kulisy przemysłu rozrywkowego) system natychmiast uruchamia protokół awaryjny. Nagle, w ciągu jednej nocy, uwaga świata zostaje przekierowana na widmo wojny, kryzysy, czy konflikty na Bliskim Wschodzie. To nie przypadek. Demony wiedzą, że człowiek żyjący w lęku o własne przetrwanie przestaje zadawać pytania o etykę, duchowość i prawdę. Strach blokuje wyższe ośrodki świadomości, sprowadzając ludzkość do poziomu instynktów przetrwania i ochrony rodziny.
Przypominamy, demony i istoty niskich wibracji nie potrafią same kreować energii, muszą ją kraść. Najczystszym paliwem dla tego systemu jest cierpienie, niewinność i lęk. Rytuały, gwałty i przemoc, które wychodzą na jaw, To celowe działania mające na celu wygenerowanie gęstej energii , która karmi tę pasożytniczą matrycę.
Zrozumienie tego faktu jest bolesne, ale konieczne, aby się uwolnić. Tylko widząc pełny obraz, możemy przestać być nieświadomymi dawcami energii dla systemu, który nas więzi.
Równolegle do struktur politycznych i rozrywkowych działają systemy religijne. Choć często są one ubrane w szaty i słowa miłości i zbawienia, wiele z nich opiera się na tym samym fundamencie lęku przed karą i zewnętrznym autorytecie. Religie, to kajdany dla duszy. Dzielą ludzi na „wybranych” i „potępionych”, straszą końcem świata i wymuszają posłuszeństwo. Są jak kolejne macki tej samej okrutnej ośmiornicy.
Każdy system, który mówi nam, że Bóg jest na zewnątrz i że musimy się go bać, odcina nas od naszej suwerennej, wewnętrznej Iskry Źródła.
To duchowa klatka, która ma zapobiec pełnej aktywacji ludzkiego potencjału. A jest on ogromny.
Tak więc kochani, mimo prób zamiatania pod dywan, masa krytyczna została przekroczona. Świadomość rozlewa się po planecie jak woda, której nie da się zatrzymać rękami.
Każda istota , która odmawia udziału w stworzonym przez ciemne energie - nazwijmy to "teatrze lęku" - każda matka i ojciec, który chroni swoje dzieci przed niskimi wibracjami, każda dusza, która ogłasza swoją suwerenność, jest gwoździem do trumny starego systemu.
Naszą najpotężniejszą bronią nie jest walka na ich poziomie, lecz odmowa karmienia systemu swoją uwagą i lękiem. Kiedy stajemy w swojej Mocy, uznajemy swoje gwiezdne pochodzenie i suwerenną wolę, stajemy się dla istot cienia nieuchwytni. Róbmy wszystko co w naszej Mocy, by podnosić swoje wibracje i nie dawać się wciągać w manipulacje strachem wszechobecnym w mediach.
Czas cienia dobiega końca.! Tak, ale nadal wszystko zależy od nas. To walka o dusze, to walka o naszą Moc! Bądźmy jednością, a pokonamy wroga tej Ziemi. Jesteśmy światłem Źródła, jesteśmy kwiatem życia! Stało się, stało się, stało się!
Z błogosławieństwem Dobromiła i Czcibor 

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz