Jeśli Naród przegrywa fizycznie najazd wojskowy i zaczyna być poddawany metodycznym, pokazowym procederom upokarzania, ubożenia i egzekucji, mówimy o okupacji jawnej.
Okupacja ukryta to status Narodu, w którym nałożone jest na niego oprogramowanie osłabiające czujność, odwagę weryfikacji, spostrzegawczość, godność i wolę oporu, a w dodatku jest on poddawany rozciągniętej w czasie (bo maskowanej) depopulacji za pomocą wszelkich środków; od zatrutych leków, przez szkodliwe częstotliwości i promieniowanie, do preparowanej żywności i kodowania destruktywnych nawyków i upodobań.
To status, w którym poszkodowany, idąc do sądu, nie ma gwarancji, że uzyska należne zadośćuczynienie, a przestępca, idąc do sądu, ma wysokie prawdopodobieństwo uniknięcia należytej kary.
To status, w którym właściwa obsługa w urzędzie, pomyślny zabieg w szpitalu czy adekwatna do potrzeb zapomoga rządu – są szczęśliwym losem w loterii.
To status, w którym narodowa armia jest uzbrojona poniżej potencjału Narodu i dowodzona przez obcokrajowców, jawnych albo ukrytych.
To status, w którym utrzymywany jest diaboliczny poziom przestępczości, który metodycznie naraża mężczyzn, lecz jeszcze bardziej dzieci i kobiety, i traumatyzuje kolejne Rody Ojczyzny.
To
status, w którym cała uruchomiona machina ukrytych okupantów
skupiona jest na nieprzerwanym oślepianiu, ogłupianiu, upokarzaniu,
rabowaniu kontrolowanego Narodu i degradowaniu jego wszelkich
potencjałów.
Okupację potwierdza wszystko, co tylko zechcemy dojrzeć przy pomocy zdrowego rozsądku (który uaktywnia się zainicjowaną odwagą weryfikacji). Jest takim potwierdzeniem choćby tryb powoływania i funkcjonowania armii. To całkowite zaprzeczenie Słowiaństwa, którego prawa (uwaga: prawa to nic innego jak utrwalona obyczajowość, sprawiedliwość gwarantowana umową (i życzliwością) zwartej społeczności) nie pozwalają zmuszać nikogo do sięgnięcia po broń, wymarszu na obcą ziemię ani do zabijania.
Jak to u nas wygląda? Grupa dogodnie ustawionych ludzi (wobec których możemy zwykle wyrazić wątpliwości co do ich tożsamości narodowej i rasowej, co do ich wrażliwości i odpowiedzialności) ustala warunki poboru (pierwsze zaprzeczenie prawu Słowian) – czyli zmusza wolne istoty do poddania się:
- zakwaterowaniu poza gniazdem rodzinnym,
- procedurom
- rozkazom
- …i zwykle szykanom, a nawet jeśli nie, to wszystko wymienione wyżej odbiera godność, łamiąc prawa Słowian, łamiąc prawa Źródła.
Co więcej wreszcie: grupa kilkudziesięciu ludzi (niewiadomego pochodzenia, niepotwierdzonej wolności umysłowej – podczepienia/klony, i wątpliwej odpowiedzialności) zmusza tysiące innych ludzi do wymarszu na wojnę, narażając przy okazji miliony na traumę. Czy to jest zgodne ze zdrowym rozumem?
Każdy wolny człowiek na prawo odmówić uczestnictwa w czyimś projekcie, jakikolwiek projekt to oznacza (zatem i wojenny).
Jak można zatem wywnioskować, okupacja jawna zdaje się być bardziej niszcząca i traumatyzująca: na ruinach podboju rabuje się, upadla i likwiduje rozbrojony naród zupełnie otwarcie. A jednak, co nasze dzieje potwierdzają, nie zabija to ducha narodowego i ostatecznie nie kończy się zagładą. Tymczasem okupacja ukryta, mamiąc naród opieką rządu i magistratu, może dokonać rzeczywistej zagłady[...]
Fragment książki Ja, Lach wydanej w 2023 roku, autorstwa Czcibora Maxymiliana Semika, dostępnej na witrynie Empik - https://www.empik.com/ja-lach-semik-tomasz-czcibor,p1507371804,ksiazka-p

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz