2022/01/03

Słowianie nie rzucają petard


     Jeśli rzucają cokolwiek, co wybucha, to na wojnie. W czasach pokoju środki wybuchowe, hałaśliwe i dymne jedno czynią na pewno: dysharmonię. Oczywiście nie musimy jakoś szczególnie tłumaczyć, że tytuł jest metaforyczny i skrótowy. Pośród nas Lachów, Serbów, Rosjan czy Macedończyków wciąż wielu sobie świętuje Nowy Rok fajerwerkami. Mówiąc zatem "Słowianie nie rzucają petard", mamy na myśli Słowian świadomych, wolnych od przynajmniej części programów kontroli umysłu. Mamy na myśli Słowian, do których dotarła już Weda, i którzy myślą rozumem - ale jeszcze bardziej czują sercem.

    Tradycja fajerwerków została przyjęta przez Słowian stosunkowo niedawno. Tak jak obyczaj picia alkoholu i palenia tytoniu - w efekcie resetu i planowej zapaści Ludzkości. Zgodność tych praktyk z naukami wedyjskimi, ze zdrowiem, jasnością umysłu i równowagą człowieka i Narodu jest na tym samym poziomie. Zasadniczo zerowym. Jak to się zaczęło i dlaczego tak skutecznie wczepiło w masowe upodobania? Aby ująć problem strzelania w Sylwestra tak, jak to wypada Słowianinowi, wezmę jako platformę tego artykułu jeden z komentarzy, który pojawił się na blogu Lechickie Odrodzenie. Niezależnie, czy był on prowokacyjny, czy szczery, właściwie powołał ten artykuł do życia i zasilił nim proces odchodzenia Polaków i innych narodów od obyczaju noworocznych fajerwerków (i naszą kampanię uwalniania zwierząt). 

    Kursywa stosowana poniżej to cytowanie komentatora, który popiera utrzymanie obyczaju strzelania. Zwykła czcionka to nasze odpowiedzi:

    ...Przesadzacie. Każdy się czegoś boi... - Strach to patologia i program kontroli umysłu. My się nie mamy bać niczego. Zatem nie jest właściwym przyjęcie tego stanu jako normy i argumentu na cokolwiek. Nie ma też żadnego dobrego powodu i uzasadnienia, aby z premedytacją straszyć zwierzęta. Bo przy obecnym stanie świadomości to już jest premedytacja i niedobory empatii i szacunku dla Istot Żywych.

    ...Ani razu nie widziałem dziecka, które bało by się fajerwerków, wręcz przeciwnie, dzieciaki je uwielbiają... - Całe lata bałem się fajerwerków; nagłego wystrzału i trafienia, i nie lubiłem, gdy mnie na nie wyciągano. Niestety wstyd mi było to okazać wobec grupy. Można sobie zadać pytanie, ile jest Dzieci, których udział w takiej rozrywce kosztuje stres i zdrowie. Jednak przypomnę: kampania wyprowadzania Ludzkości z tego osobliwego zwyczaju jest inicjowana troską o zdrowie i życie zwierząt. Myślę, że akurat tego dobrego powodu nie trzeba by długo tłumaczyć Dzieciom. Kłopot jest zdecydowanie większy z dorosłymi, którzy latami programowali się w takim upodobaniu. 

     ...A dla zwierząt to tylko jeden dzień w roku... przeżyją... - dla traumy wystarczy tylko kilka sekund. Dosłownie. W ten sposób, że "przeżyją", można usprawiedliwić wiele krzywdzących zajęć, ale będzie to całkowicie sprzeczne z empatią i szacunkiem, czyli z cechami, które jakoby traktujemy jako świętości i podstawy moralne. 

    ...Zapewne powiecie, ze w starej Lechii nie było czegoś takiego jak fajerwerki... no cóż, wtedy ich jeszcze pewnie nie wynaleziono... - Zważywszy poziom życia naszych Przodków, ich świadomość i technologię, wynalezienie fajerwerków nie byłoby niczym trudnym. To nie rzecz możliwości, tylko zasad życia. A w zwyczaju dawnych Słowian nie było czynić krzywdy ani sobie, ani innym. U Słowian wolnych, niezaprogramowanych na niewolników Matrixa, mądrość zawsze idzie w parze z dobrocią. Pora przyjąć w końcu to, co rzeczywistość wokoło potwierdza - większość dzisiejszych form rozrywki jest kolizyjna z Wedami; została nam wmanipulowana przez obcy magistrat. Nieludzki. Dlatego rozrywki te mają działanie destrukcyjne.

    ...Pozwólcie ludziom na odrobinę zabawy w tych chorych czasach i nie czepiajcie się wszystkiego co jest nie słowiańskie... - tak naprawdę nie chodzi o SŁOWIAŃSKIE, lecz o LUDZKIE. Czyli oparte na empatii, życzliwości i szacunku do wszelkich współmieszkańców planety. Nikt nie ma zamiaru dosłownie czepiać się niesłowiańskich wyborów Polaków, jeśli nie szkodzą innym. Wolna wola to wolna wola. Często podkreślamy nasze wartości jako lechickie i słowiańskie, ponieważ ma to znaczenie mobilizacyjne w tym momencie pobudki i wyzwolenia. Poza tym każda rasa i każdy naród tej planety mają swoje obyczaje, rytuały i zdolności dopasowane do wibracji DNA. Ale podstawowe wartości duchowe Istoty Ludzkiej (czyli Boskiej) są ponad kwestią narodowości i rasy. Są po prostu ziemskie. 

     ...żyjemy w innych czasach, i nawet jeśli kiedyś odzyskamy nasz kraj, raczej wątpię w to, że będzie on wyglądał jak za dawnych lat, które w gruncie rzeczy znamy tylko z opowiadań... - wszystko znamy z opowiadań. Historia z podręczników akademickich nie jest niczym innym, niż przeniesieniem czyjejś wersji dziejów. Rzecz w tym, w którą z wersji wierzymy, którą czujemy sercem i rozumem. Nikt nie dąży do tego, aby Kraj Lachów czy jakikolwiek słowiański był identyczny jak tysiąc czy 10 000 lat temu. Zabiegamy o przywrócenie tego, co utraciliśmy jako podstawy naszego życia: wolnej woli, zdrowia Rodów, prawdy i Wedy, powszechnego dobrostanu

    ...Świat mimo wszystko ciągle ewoluuje i jak to się mówi, nic dwa razy się nie zdarza... - takie powiedzenie to tylko jeden z frazesów, które wielokrotnie podważa życie. W naszej ewolucji powtarza się wiele mechanizmów, a pewne wartości są niezmienne, na przykład wartość energii czy duchowość. Życzliwość ma dziś dokładnie to samo znaczenie i przełożenie, jak w każdej minionej epoce. Traktowanie zwierząt przez ludzi jest dziś takim samym świadectwem jego stanu moralnego i poziomu szlachetności jak milion lat temu. Nigdy wcześniej nie było natomiast tak złe, żeby kojarzyło się to z satanizmem. Niestety, tak jest w naszych czasach. 

    ...Nowa Lechia będzie zapewne mieszanka starych, jak i nowych tradycji i obyczajów... - Oczywiście, że tak. Każdy Kraj Słowian - zresztą dążymy do Wielkiej Wspólnoty - będzie doskonale zharmonizowany i funkcjonujący między zdrową technologią, a siłą duchową, parapsychiczną. Nie mniej powtórzmy: pewne wartości nigdy nie przemijają, na przykład życzliwość i szacunek dla Istot Żywych. To wyklucza strzelanie w Sylwestra, czy też w jakieś inne święto (bo będziemy przywracać święta właściwe Słowianom). 

    I to tyle w kwestii słowiańskiego spojrzenia na prawa zwierząt do życia wolnego od traum i niewoli. Świadomość i wartości Słowian nie mogą popierać niczego, co przynosi zwierzętom strach i cierpienie. Musimy tu podkreślić jedno, aby każdy zrozumiał - o ile oczywiście zechce - dlaczego kwestia fajerwerków w odniesieniu do zwierząt jest tak ważna i drażliwa. Otóż strzelanie sztucznymi ogniami zwierzęta odbierają swoimi zmysłami i ograniczonymi zdolnościami postrzegania świata ludzi jako działania wojenne. Dokładnie tak, jak ludzie bombardowanie. Jest to bez żadnej sprzeczności dramatyczne wydarzenie traumatyzujące tak wrażliwe i nieprzygotowane istoty. 

    Dlatego pora już, aby wszyscy słowiańscy Rodzice zastanowili się, czy chcą przekazać swoim Dzieciom takie programy umysłu, jakie wcześniej sami dostali. Czy może jednak uwolnią od tego swoje potomstwo, aby dorastało w mądrości i poszanowaniu wszystkich Istot Żywych. Jak wiemy, wychowywanie Dzieci na bezdusznych egoistów i okrutników często obraca się przeciw samym Rodziców, a co więcej - nigdy naprawdę nie czyni tych Dzieci szczęśliwymi w życiu. Duszę człowieka rozjaśnia i raduje niesienie życzliwości i dobroci. A życie w równowadze zapewnia - wpojenie odpowiedzialności. I to jest w naszych rękach, Słowianie. Obyczaj strzelania fajerwerkami to dobra okazja, aby ustawić nasze Dzieci na właściwych torach. Prędzej czy później ocenią wszystko, co im przekazaliśmy jako wartości. 

    Fajerwerki i petardy to broń hukowa. Jak może taka broń naprawdę cieszyć duszę i relaksować świętującego człowieka? Co się dzieje z ludźmi, kiedy kibice-chuligani, albo policjanci stosują race, petardy czy broń hukową? Wokoło niesie się zaburzenie równowagi, niepokój i utrata energii, naszej najcenniejszej esencji. Tak to działa. 

    Wreszcie jedno na końcu podkreślmy. Czy to się komuś podoba, czy nie, obyczaj strzelania w Sylwestra odchodzi do przeszłości tak samo, jak większość zwyczajów, praktyk i instytucji upadającego starego świata. To po prostu jeden wielki proces uwalniania Ludzkości z niszczących i niewolniczych nawyków, na które każdy uzdrowiony rozum spojrzy z żalem i zgrozą. To się kończy. Zwolenników fajerwerków ubywa, a przeciwników przybywa. Cały czas. Nieuchronnie. To proces nieodwracalny. Jeśli ktoś tego nie rozumie, tak czy inaczej będzie musiał się z tym pogodzić. Albowiem prawdziwy dobrostan Narodu jest możliwy dopiero wtedy, kiedy żaden projekt, obyczaj, praktyka i święto nie oznaczają krzywdy i cierpienia Istot Żywych. 

    Biorąc pod uwagę naszą Moc kreowania Nowego Świata oraz zmiany, którym poddaje się nawet sam system (coraz więcej miast i krajów pracuje nad ostatecznym zakazaniem fajerwerków) - zasilmy intencję, że to był ostatni Sylwester w Kraju Lachów z pokazami sztucznych ogni. Mamy cały rok na kreowanie oraz kampanię dla tej sprawy. Niech to będzie kolejne wspólne przeobrażenie ojczystej przestrzeni na zdrowszą i bardziej życzliwą. 

    Nawet system nie ma już innego wyjścia i musi przyjąć - udając, że inicjuje - zmianę w traktowaniu zwierząt, Przyrody, Rodzin, Narodów. Nie o to chodzi jednak, aby się oglądać na polityków i urzędników. Pora, abyśmy wszyscy w końcu przestali się poddawać kaprysom tego skompromitowanego systemu i nie dawać mu się już przerzucać jak bezwolne kukły z lewej strony na prawą i odwrotnie. Raz przyjmować, że lepsza dla Ludzkości jest biel, a raz, że czerń. Pora, aby każdy lud ustalał prawa na swej ziemi odwagą swego serca i rozumu. Paradoksalnie oderwanie całego Narodu od tej i innych niesłowiańskich praktyk zabierze więcej czasu, niż oficjalna transformacja urzędników w tej kwestii. Możemy zatem liczyć się z nowym zjawiskiem: nielegalnym odpalaniem fajerwerków przez fanatyków tej rozrywki. Jednak cierpliwość i koncentracja energii czynią każdą zmianę. A przy tej przede wszystkim należy uświadamiać Dzieci.

    Darz Bór! 

    Dobromiła i Czcibor

    

Nasza kampania przeciw strzelaniu fajerwerkami w 2019 i 2020:

Wymowne kompendium skutków zabawy, których wielu Rodziców nie przekazało swoim Dzieciom:

 

Więcej na stronie rosyjskich Braci i Sióstr:

 http://elena-kuzmina.blogspot.com/2016/04/loud-fireworks-lethal-danger-for-animals.html

Ilustracja słowiańskiego woja ze strony - https://pl.pinterest.com/pin/140806225832145/

6 komentarzy:

  1. Pies przez 15 godzin swoim cialem ogrzewal rannego mezczyzne. 3 wspinaczy/alpinistpw i pies wyszli na wspinaczke w Chorwacji. W pewnej chwili jeden z nich zesliznal sie chyba 150 m i zlamal noge w kilku miejscach. Pozostali nie byli sie w stanie do niego zblizyc ale dotarl tam pies polozyl sie na nimn i ogrzewal przez 5 godzin. Po przybyciu gopr pies nie chcial zejsc z przyjaciela wiec jechal, na saniach razem z nim, jeszcze kilka godzin. Coz pies najwierniejszy przyjaciel czlowieka. Wiem cos o tym. Ostatnio mialam kilka ciezkich pozegnan... Trzeba chronic te biedne istoty bo one chronia nas
    Vinca
    A tu news
    https://vat.pravda.sk/zem/clanok/612333-v-chorvatsku-hrial-pes-vlastnym-telom-13-hodin-zraneneho-horolezca/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słowianin na uchodźstwie⚔️5 stycznia 2022 10:16

      Vinca Kochana mam pytanie jak robisz te okłady z żywokostu, bo zerwałem mięśnie w ręce.
      Ps. Mam nadzieję, że Czcibor nie pogoni mnie za prywatę.

      Usuń
    2. Slowianinie mozesz zetrzec zywokost i nasmarowac bezposrednio i zawinac czyms by nie poplamic ubran czy poscieli. Mozesz tak trzymac kilka godzin chyba nie ma zadnych alergii. Mnie nic nie bylo a smarowalam wiele dni. Mozna tez posmazyc zywokost z trocha smalcu najlepiej gesiego (ja zrobilam ze sloniny, niech troche piskwierczy) . Bedziesz mial na dluzej. Ale na poczatek sprobuj czystym startym zywokostem. Zanim jest swiezy. Powinno pomoc. Na you tube jest masa fachowych rad bo ja to tak prosto robilam. Nie jestem fachowcem ;)
      Zdrowka zycze
      Vinca

      Usuń
  2. POLACY wreszcie się budzą na oczywistą prawdę. Bardzo proszę umieścić tu przekaz z przeprowadzonego merytorycznie i pokojowego protestu prawdziwych obrońców Polski, który miał miejsce 5 stycznia pod sejmem na wiejskiej i który pokazuje, że BÓG, HONOR, OJCZYZNA JEST NAJWAŻNIEJSZĄ SPRAWĄ dla WOLNOŚCI POLSKI. KRÓLUJ NAM PANIE JEZU CHRYSTE.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeprowadzony protest wyraźnie budzi dużo ludzi do przemyśleń.

    Gdzie jest Prawda?
    Ciągle słyszysz teorie spiskowe,
    które dzielą na tych i owych.
    Ciągle masz wątpliwości
    i nadmiar informacji.
    Wciąż mamią i kłamią,
    a ty wciąż czekasz na prawdę.
    Bo przecież prawda wyzwala
    i niszczy podziały.
    W dzisiejszych czasach – prawda
    to towar najbardziej pożądany,
    gdyż brak jest prawdziwych proroków,
    a może są, a ich nie dostrzegamy
    bo są zagłuszani i wyśmiewani.
    Lecz prawda musi się przedrzeć
    przez stworzone mury zakłamania.
    Prawda jak oliwa musi wypłynąć na powierzchnię,
    bo ludzie się budzą
    i są świadomi celowego działania złego.
    Nasz Polak Papież Wieszcz Narodowy
    rozumiał zakłamanie świata i pragnął
    „ NIECH STĄPI DUCH TWÓJ I ODNOWI
    OBLICZE TEJ ZIEMII, TEJ ZIEMII,”
    i to się dzieje kochani, musimy jednak stawić czoło
    ostatnim podrygom złego,
    które są bolesne dla ludzkości bo sieją strach
    przez celowe wypuszczenie zarazy wirusa,
    która pochłania wiele ofiar.
    Musi dotrzeć do nas ,
    że głównie strach i panika zabija,
    i oto chodzi możnym tego świata.
    Tak było na przestrzeni dziejów historii
    i być może w tym przypadku tak będzie,
    że bolesna ofiara przyczyni się do odnowy budzącego się świata,
    gdzie zagości na stałe – PRAWDA,
    która wyzwoli w nas pokłady wszelkiego dobra.
    Po zamieciach i zawiejach nastąpi jutrzenka swobody.

    Jantar

    OdpowiedzUsuń